jesienny_lisc2
24.11.05, 20:26
W skrócie- jestem tuż przed 30. Mam za soba bardzo złe chwile - zostałam sama
z dzieckiem, jestem po rozwodzie 3 lata. Po rozwodzie miałam przelotny
zwiazek z kolega z dawnych lat, ktory zastanawial sie czy nie zwiazac sie z
nami.. ze mna i z małym. Było nam dobrze, ja zaangazowałam sie nieco ,ale on
nas odtracił .. nie podobal sie mój status społeczny jego rodzinie, otoczeniu.
On kawaler bez zobowiązan, robiacy blyskotliwa kariere..ja wiadomo- rozwodka
z dzieckiem. Niedojrzaly emocjonalnie facet- nie ważne, ja mocno to
przezyłam.. jakby mi ktos dokopał juz na dobre.
Jestem niezależna, mam dobry zawód, mieszkam w duzym miescie, staram sie byc
dobrą mama i w zasadzie mogłoby tak zostac. Boje sie ryzykowac po raz
kolejny, nie wiem jak zniosłabym kolejna porazke no i chce byc stabilna
emocjonalnie- odpowiadam nie tylko za swoje zycie.
Brakuje mi tylko jednego -kontaktu fizycznego z facetem. Czasem to jest tak
silne, że mam wrazenie że zwariuje.
Z natury jestem spokojna, ułozona, wrazliwa kobieta i jakos nie leży w mojej
naturze zjawisko pod tytułem "sex bez zobowiazań", który byłby jakimś
wyjściem z sytuacji. To nie dla mnie, chociaż może łatwiej byłoby mi gdybym
była mniej powsciagliwa.
Czuje przygnebienie kiedy uświadomie sobie, że tak może pozostać już na
zawsze... eech. Sama nie widze wyjscia z tej sytuacji i sama nie wiem
dlaczego tutaj o tym pisze. Może ktoś zna jakiś cudowny sposob zeby zdusić
swoje libido? :)