Ja wylewna, on chłodny... :(

27.11.05, 21:24
Witam...
chciałam poprosic o pomoc, chyba w dość łatwiej sprawie, choć ja sobie nie mogę z Nią poradzić...
Mam 23lata i jestem od niedawna z chłopakiem w wieku 24 lat. Jestem bardzo często przygnębiona, ponieważ ja jako Rak jestem bardzo wylewna, duzo mówie o tym co czuje, a Arek nic.... bardzo często wymuszam na Nim jakieś miłe słowa... czesto jest mi przykro, że wtedy kiedy chciałabym usłyszeć miłe słowo nie otrzymuje go... czesto nie wiem po prostu na czym stoję... musze zaznaczyć ze on jest bardzo nieśmiały, rozmawiamy o tym, ale on twierdzi ze wszystko przyjdzie kiedyś... tylko ze ja nie wiem czy wytrzymam tą jego "pozorną chłodność".
Czy są jakieś sposoby na to, żeby mężczyzna sie otworzył, aby mówił co czuje, aby częsciej mówił miłe słowa, które raczej ma w głowie, ale czesto mysli ze wszystko widać jak na dłoni, co sie nie zgadza.
Proszę o jaką poradę....
Z góry dziękuję
Agnieszka.
    • wielo-kropek Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 21:30
      Moze napisz mu jakis wierszyk podobnej tresci z uczuciem zwiazany,
      dotyczacy ciebie , i niech on po wyuczeniu sie gona pamiec, przed toba
      go codziennie recytuje. Moze wez jakiegos bata na niego -to moze tez
      zadzialac.
    • polla4 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 21:41
      to może spróbuj mówić mniej, wtedy Arek zatęskni za miłym słowem, do którego był
      przyzwyczajony i sam coś od czasu do czasu wyrzuci z siebie licząc na rewanż.
      Ważniejsze są chyba czyny niz słowa, czyż nie? A chyba okazuje ci miłośc np.
      kupując jakieś drobiazgi, opiekując się tobą etc. tzn. mam nadzieję, że okazuje
      bo jak nie to jest oziębły emocjonalnie, zresztą to dość częste u naszych
      kochanych panów. Powiedz mu, że jakiś kolega powiedział ci komplement, wzbudź w
      nim zazdrość
      • wielo-kropek Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 21:59
        No co ty polla jej tak doradzasz z tymi komplementami. Jeszcze po
        uslyszeniu pojdzie i niewinnego kolege pobije za nic. Kto wie, moze on
        troche wariat jest. Widzisz dziewczynie zadnego cieplego slowa nie chce
        powiedziec. Moze nie umie, albo nie zna.
        • polla4 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:14
          na wstydliwego trafiło
          • wielo-kropek Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:17
            Wstydliwy niewstygliwy, ale kto wie, bic pewnie potrafi. A jeszcze jak
            zazdrosnik jest, to dopiero tragedia.
            • polla4 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:22
              wy to byście tylko bili, a po co bic od razu jak można spokojniej, łagodniej...i
              tak z wyczuciem
              • wielo-kropek Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:32
                Dlaczego tylko bili. Tylko niektore wyjatki tak postepuja. Ja tam wole te
                twoja koncowke, tylko zeby za spokojnie nie bylo. Spokojnie to ja zas lubie
                odpoczywac, a ty?
                • polla4 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:37
                  nnnooooooo
                  • wielo-kropek Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:38
                    Oooo. Czyzby tez podobnie?
                    • polla4 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 27.11.05, 22:46
                      ...
    • agat337 Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 02.12.05, 16:40
      hmm... doskonale Ciebie rozumiem - sama jestem w takim związku i jest CIĘŻKO.
      Mój facet oczekuje ode mnie maksimum czułości i ciepła, ale skąd to na dłuższą
      metę brać skoro nie otrzymuje się tego w zamian ? Po dwóch latach skutek jest
      taki, że ja zrobiłam się bardziej zgryźliwa, a on "nie czuje że ja go kocham" -
      ja też nie czuję że on mnie kocha, ponieważ nie okazuje tego /bliskość, ciepło/
      prawie wcale. Nie wiem jak sobie poradzić z taka sytuacją, próbowałam to
      zaakceptować i po prostu codziennie powtarzam sobie, że jest o.k., że zależy mu
      na mnie etc ... choć nie wiem czy to wystarczy.
      Faceci z reguły tacy są, choć są też i inni - co nie znaczy że z takim "innym"
      na pewno stworzysz udany związek - oni z kolei są zbyt wrażliwi, mniej męscy i
      konkretni, bardziej podobni do nas.
      Kłania się różnica płci ...
    • ramadayes Re: Ja wylewna, on chłodny... :( 02.12.05, 17:11
      może on inaczej nie potrafi. nie to, że nie chce, tylko po prostu nie potrafi.
      może to ten typ, dla którego bardziej liczą się czyny niż słowa. nie będzie ci
      mówił, że cię kocha, ale będzie ci np. pomagał w domu itp. i w ten sposób
      będzie ci pokazywał, że mu zależy, ale nie będzie o tym mówił. być może to też
      jest kwestia tego, że jesteście ze sobą niedługo i on może jeszcze nie czuje
      się na tyle bezpiecznie, żeby się otworzyć. dajcie sobie trochę czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja