Dodaj do ulubionych

Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie!

29.11.05, 10:24
Okazalo sie ze moj maz spotyka sie z inna kobieta.
Przyznal sie. Twiedzi ze nic miedzy nimi nie zaszlo. Niestety nie moge mu
tego udowodnic,czy ze soba spali czy nie. Narazie nie potrafie mu uwierzyc w
zadne slowo. Obiecal ze to juz skonczone, ze wiecej sie z nia nie spotka.
Dowiedzialam sie gdzie ona mieszka , gdzie pracuje jej maz, bo ona tez jest w
zwiazku.
I wlasnie nie wiem co robic. Czy skontakktowac sie z jej mezem i powiedziec
mu o tym?
Chodza mi po glowie rozne myli.
Prosze napiszcie co byscie zrobily na moim miejcu.
Margit
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:33
      spotyka się, ale nic nie zaszło? naiwna jakaś jesteś :)
      i zajmij się swoim facetem, a nie badaniem, gdzie kobita mieszka i co jada na
      śniadanie jej mąż.
      • carlabruni Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:46
        six a ma rację.pozdrawiam.
      • maretina Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:49
        six_a napisała:

        > spotyka się, ale nic nie zaszło? naiwna jakaś jesteś :)
        > i zajmij się swoim facetem, a nie badaniem, gdzie kobita mieszka i co jada na
        > śniadanie jej mąż.
        niech sie zbada na hiv.
    • c.eastwood Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:34
      puknij się w sagan
      • zosia500 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:37
        sama się nie puknie - może ktoś jej pomoże:)
        • c.eastwood Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:37
          byle mocno
          • zosia500 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:38
            i skutecznie:)
    • monalisa.pl ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęby 29.11.05, 10:43
      nie wystarczy ze innej kobiecie rozwala zwiazek malzenski to jeszcze szmata
      oklamuje meza swojego ktoremu przysiegala wiernosc przed Bogiem...???
      a do zdrady napewno doszlo no bo co - nie wierze ze sie spotykali na kawke i
      ciasteczka i rozmawiali o tym jak mocno kochaja swoje drugie polowy:-)))))
      glowa do gory - jak ja wytrzaskasz po facjacie od razu ci ulzy!!!
      • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:49
        Damski boks?
        Pocieszny, ale i zenujacy widok.
        • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:50
          co uwazasz za zenujacy widok? to ze kobieta bije inną?
          ja bym nie podarowala szmacie...
          • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:51
            Bijace sie kobiety sa smieszne.
            • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:53
              a kto mowi o biciu sie???????????????????????
              wystarczy jeden strzal w zęby - i po sprawie
              • c.eastwood Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:54
                kto ci szczał w zęby?
                • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:56
                  Skrzywienia kolegi mnie nie interesuja.
                  • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:57
                    wiesz -jedni lubią milosc francuska a inni - jak pan istłód - złolty deszcz na
                    twarz
                    • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:59
                      Wolalby nie ciagnac tematu. Jem wlasnie.
                      • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:00
                        taki delikatny jestes???????????????
                        • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:02
                          Wlasnie.
                          • monalisa.pl to jedz sobie spokojnie- smacznego 29.11.05, 11:06
                            • grogreg dziekuje 29.11.05, 11:14
                • monalisa.pl maciek z "klanu"lepiej juz czyta jak ty- tłuku 29.11.05, 10:57
              • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:57
                Rozumiem. Jak w szkole, nie?
                • c.eastwood Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:59
                  dłużej z nią gadasz, przetłumacz na polski ...co "artycha" ma na mysli
                • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 10:59
                  tego nie wiem - nie biłam sie nigdy:-)
                  • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:01
                    Czyli nic nie wiesz o biciu?
                    • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:08
                      a co tu trzeba wiedziec???
                      ty pewnie uczyles sie samoobrony juz w podstawowce bo dzieci cie meczyly i
                      zamykaly w szatni na kłódke
                      • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:14
                        > a co tu trzeba wiedziec???

                        Tyle piszesz o przemocy wiec chyba cos o nie wiesz.

                        > ty pewnie uczyles sie samoobrony juz w podstawowce bo dzieci cie meczyly i
                        > zamykaly w szatni na kłódke

                        W szatni nie bylo klodki. Ale po lekcjach za szkola...... moj pierwszy zab :)
                        • monalisa.pl Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 11:17
                          ja przemocy nie uznaje ale jakby jakas sucz slinila sie do mojego meza to bym
                          klaki wyrwala bez zastanowienia.
                          kolego - ja nawet psa nie mam sumienia udezyc wiec nie wiem sakd pomysl ze wiem
                          duzo o przemocy...
                          u nas w skzole byly klodki na drzwiach w szatni i nie raz jakis lamus kiblowal
                          do 15 az go wypuszcza:-)
                          • grogreg Re: ja bym jej wlosy wyrwala glowy lub wybila zęb 29.11.05, 12:01
                            > kolego - ja nawet psa nie mam sumienia udezyc

                            Ale do bicia nieznanej Ci kobiety namawiasz.

                            > wiec nie wiem sakd pomysl ze wiem
                            >
                            > duzo o przemocy...

                            Zakladam, ze nic nie wiesz o przemocy.
    • lady284 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:45
      ja bym tam jej mężusiowi powiedziała by lepiej pilnował swoją puszczalską:)) bo
      mi się mąż skarży że za nim biega:))
    • grogreg Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:47
      A jak nastepnego dnia przeczytasz w gazecie ze jej maz udusil ja w szale
      zazdrosci bedzie ci lzej?
      • zosia500 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:49
        Pewnie tak - problem będzie miała z głowy:)
        • grogreg Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:50
          Tobie byloby lzej?
          • zosia500 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:51
            Nie!! Tej biduli zdradzonej;)
          • grogreg Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:52
            Swiadomosc przyczynienia sie do czyjejs smierci ma przyniesc ulge?
            • c.eastwood Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 10:55
              nie nudx pierdoło
            • mxp4 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 03:07
              grogreg napisał:

              > Swiadomosc przyczynienia sie do czyjejs smierci ma przyniesc ulge?



              Przynajmniej bedzie suczyna miala problem z glowy gdzie z ta pi.. sie udac, do
              jednego czy do drugiego chlopa.
              • grogreg Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 13:51
                Strasznie emocjonalna jest twa wypowiedz. Dlaczego?
                • krystyna187 rzeczywista autorka? administrator? 30.11.05, 23:00
                  zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno autorka tego forum jest rzeczywista?
                  A może to administrator podał temat? napisz/cie proszę co dzieje się dalej?
                  • margit4 Re: rzeczywista autorka? administrator? 30.11.05, 23:28
                    Moze i niestety ale zyje w rzeczywistosci i ten problem mnie spotkal.
                    Dzieki za wszystkie wypowiedzi. Jeszcze nie podjelam ostatecznej dedyzji.
    • koza_w_rajtuzach Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:05
      Jak to się mówi: "wyszło szydło z worka". Nie ma co jednak ubolewać nad
      rozlanym mlekiem, teraz należałoby się zastanowić co dalej z tym fantem zrobić.
      Jeśli zależy Ci jeszcze na swoim mężu, to powinnaś walczyć o ten związek,
      spróbować wprowadzić w niego trochę nowego życia. Choć może zabrzmi to
      absurdalnie, nie wykluczałabym tego, że Twój mąż mówi prawdę, iż między nim, a
      tamtą kobietą do niczego nie doszło. Może bardziej od przygodnego seksu Twój
      mąż potrzebuje trochę ciepła, zrozumienia, szczerej rozmowy, jakiejś bliskiej
      mu osoby.
      Oczywiście nie mówię, że Ty jesteś winna temu, że Twój mąż poszedł w ramiona
      innej kobiety, bo na pewno nie jesteś. Czasem jednak w natłoku pracy,
      codzienności, obowiązków zapominamy o tej drugiej połówce, o tym, aby ją
      przytulić, powiedzieć "kocham", czy zaskoczyć czymś miłym.
      Myślę, że powinniście wybrać się razem na kilka dni urlopu. Jeśli macie dzieci
      na pewno nic się nie stanie, jak znajdą się przez ten czas pod opieką kogoś
      innego. Pobądźcie razem, przeznaczcie ten czas tylko i wyłącznie dla siebie.
      Oczywiście nie chodzi mi o to, abyś się kajała przed mężem, starała się na siłę
      walczyć o ten związek tak, jak to Ty byś była czemukolwiek winna, ale myślę, że
      powinniście szczerze porozmawiać, spróbować się wzajemnie zrozumieć, bez
      płaczu, krzyków, awantur. Powinnaś spojrzeć na całą tą sytuację nie jako ofiara
      tylko jako osoba postronna, spróbuj się wgłębić w myśli i uczucia swojego męża.
      Pamiętaj, że nadal jesteście tymi samymi ludźmi co kiedyś, kiedy tak bardzo się
      kochaliście, może tylko odrobinę odsunęliście się od siebie i może trochę czas
      Was zmienił.

      Jest jeszcze taka możliwość, że Twój mąż, to typ faceta, który ma taki
      charakter, że lubi szukać przygód, że nie jest w stanie usiedzieć na dłużej
      przy jednej kobiecie. Ale myślę, że naprawdę to wiesz, jaki on jest. Słuchaj
      swojej intuicji. Jeśli jest niepewny, lubiący się wyszaleć, to nie powinnaś
      wiązać z tym związkiem szerszych nadziei, bo mąż jedynie będzie Cię co rusz
      ranił.

      Aha, tamtą kobietą postaraj nie zawracać sobie głowy. Może postrasz ją, że o
      wszystkim powiesz jej mężowi - może dzięki temu przybędzie jej trochę oleju od
      głowy i odczepi się od Twojego mężczyzny.
      • bellima Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:20
        mozliwe ze do niczego miedzy nimi nie doszlo, np z braku warunków lokalowych...:)
        ale czy sam akt seksualny jest tu najwazniejszy?

        zastanów sie czy ci zalezy na waszym związku i jak on ma wygladac.

        mozesz powiedziec tamtej kobiecie zeby sie odczepila, bo trudno liczyc ze twoj
        mąz jej to dosadnie powie....postrasz ją ujawnieniem prawdy to na pewno
        zadziala. i zapomnij o niej.

        a z mezem pora porozmawiac konkretnie. czego chce, o co mu chodzi, co jest w
        stanie ci dalej dac, co powinniscie zmienic (ta rozmowa moze byc najtrudniejszym
        wyzwaniem bo wola obu stron jest potrzebna)
        pora na generalny remont jesli ta budowla ma nadal stac...
    • kobieta_na_pasach sie bym rozwiodla btxt 29.11.05, 11:16

    • onlyju Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:17
      Zastanów się przez chwilę, czy Ty chciałabyś się dowiedzieć o takiej sytuacji
      od jej męża, gdybyś to Ty była tą nieświadomą stroną. Jakbyś go potraktowała,
      czy byś mu uwierzyła, co miałoby to na celu, komu byś ufała i co byś z taką
      informacją zrobiła. Przepracuj to sobie i głęboko przemyśl. Jeśli dojdziesz do
      wniosku, że wolałabyś się dowiedzieć (mam znajomą, która właśnie w ten sposób
      dowiedziała się o zdradzie męża, przyjęła na spokojnie, postanowiła użyć
      podstępu, udała, że poznała nowego faceta, który może im ułatwić zdobycie
      kredytu w banku, ale muszą się z nim spotkać, umówili się w porozumieniu z
      tymże, który ją o całej sytuacji poinformował, spotkali się we czworo, początek
      zupełnie neutralny, później miała ochotę na kawę na ławę, ale wytrzymała - dali
      jednak do zrozumienia - ona mężowi, on żonie, że znają problem i że zamierzają
      go pokonać; udało się...), wiesz już, co dalej zrobić.
      Pytanie też, jak zareaguje jej mąż - a to już zależne wyłącznie od tego, jakim
      jest człowiekiem.

      Są dwa podejścia:
      szkoła otwocka mówi, że mąż to w tym momencie ostatnia osoba, której możesz
      ufać, bo jeśli raz był zdolny Cię okłamać i nie ma jednoznacznych i nagłych
      konsekwencji (kary), spróbuje to zrobić/zrobi to z łatwością po raz drugi.
      Szkoła wołomińska mówi, że jeśli się przyznał i stwierdził, że to koniec,
      możesz mu zaufać, bo oto nawrócił się na dobrą drogę.
      Pytanie tylko, dlaczego stwierdził, że to koniec (zaszło za daleko? pokłócili
      się - a więc dotyczą ich aż tak silne emocje? jakie jeszcze emocje im się na
      tych spotkaniach zdarzyły?) oraz dlaczego zboczył z tej dobrej trasy i jechał
      poboczem utrzymując w Tobie błogi stan nieświadomości...

      Zadaj sobie kilka pytań, polecam przepracowanie problemu z osobą z zewnątrz
      (nie doradca, przyjaciółka, Cosmo czy inne Dobre Rady, a najchętniej jakiś
      psycho), by podejść do tego z odpowiednim przygotowaniem. Musisz mieć
      strategię, bo każde nieuporządkowane działanie moze mieć posmak histerycznej
      chęci odwetu.
    • onlyju Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:25
      Co do kontaktu z samą zainteresowaną - pokazałabym tu maksimum klasy i nie
      kontaktowałabym się z nią w ogóle. Nie zasługuje na to, byś się do niej
      zwracała bezpośrednio, a Ty nie możesz zrobić z siebie histeryczki i
      czymkolwiek jej straszyć (Twój mąż dowie się o tym i gotów będzie uznać, że nie
      masz honoru - zaczną się problemy natury egzystencjalno - moczopędno -
      osobowościowej i może zacząc się zastanawiać, z kim jest, a z kim chciał być;
      dla faceta - tym bardziej męża - masz być pod każdym względem jego wizytówką -
      wtedy nie pójdzie w ramiona innej; tu też zachowaj twarz i pokaż wszystkim, że
      masz klasę). Nie zniżaj się do zagrywek typu zastraszanie - to wcześniej czy
      później wychodzi na jaw i jest postrzegane jako skrajnie śmieszne.
      • bellima Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 11:43
        a powiedz mi:
        co mnie interesuje czy mąż bez honoru uzna mnie za "osobę bez honoru"?
        ;)
        znosić upokorzenia bycia zdradzaną z uśmiechem na ustach i wyrozumiałoscią
        licząc ze mąż-palant to "doceni"? dosc naiwne...
        i nie chodzi o "zastraszanie" tylko o przypomnienie ze nie są bezkarni. bo co w
        ukryciu takie sie wydaje...
        przykro mi, ale są typy ktorych trzeba mocno stuknąć w główkę żeby oprzytomnieli...
        moze tez z honorem wniesc pozew o rozwód. czemu nie?
        moze tez z honorem wybaczyc i na nastepny raz udawac ze nic nie widzi.
        • onlyju Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 12:25
          Mnie interesowałoby to bardzo. Nauczyłam się dbać o siebie i swój wizerunek. I
          równać w górę, a nie w dół. Polecam - żyje się naprawdę łatwo i praktycznie
          bezproblemowo. Jeśli zadbasz o siebie - inni również będą o Ciebie dbali, jeśli
          będziesz miała szacunek do siebie - innym go rownież w stosunku do Ciebie nie
          zabraknie. Sprawdzone na własnej skórze.
          Czy gdybyś została w ten sposób poinformowana (let's say) o tym, że jeśli dalej
          będziesz się spotykała z moim mężem, to powiem to Twojemu (a miałabyś np.
          kryzys małżeński, nie wiemy, jak wyglądają jej obecne relacje z mężem - może
          spotyka się z mężem naszej forumowiczki w odwecie?), poczułabyś, że nie jesteś
          bezkarna? Ja co najwyżej uznałabym "przeciwniczkę" za nieszkodliwą i gorszą od
          siebie, po czym umówiłabym się na następne tajne spotkanie.
          Nie mówię o wybaczaniu. Wybaczenie to najtrudniejszy rodzaj miłości.
          Jeśli pozew - tylko z honorem (przecież nie ze smarkami na nosie).
          • bellima Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 12:46
            nie do konca o to mi chodziło.
            nie zeby sie ponizac i histeryzowac, ale byc swiadomym i nie dac sobie robic
            wody z mozgu...
            bo warto nie bac sie byc sobą . wyznaczać innym granice których nie wolno im
            przekroczyć. jesli nie zaprotestujesz gdy twoje granice ktos przekracza to
            bedzie je przekraczał nadal.

            a co mnie obchodzą powody dlaczego ta druga sie z moim męzem spotyka? czy ma
            kryzys czy taki styl bycia bo sie nudzi w malzenstwie? czy to mnie powinno
            interesowac? przeciwniczka? czy na pewno warto "walczyc" o takiego faceta?....
            moze lepiej puscic luzem ale wyznaczajac swoje granice.
            byle nie poluzowac za bardzo: moja znajoma to nawet bronila kochanki swojego
            męza przed "opinią publiczną", a jak ją spotkala na ulicy to milo porozmawiala z
            nią i powiedziala, ze nic sie nie stalo, i nie ma jej za złe ze ona z jej mężem
            na kawie czasem spotkla.
            w nagrodę mąż spotykal sie z panienką nadal (mimo obietnic ze nie) a potem
            zmienil na kolejną.

      • mxp4 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 03:17
        onlyju napisała:

        > Co do kontaktu z samą zainteresowaną - pokazałabym tu maksimum klasy i nie
        > kontaktowałabym się z nią w ogóle. Nie zasługuje na to, byś się do niej
        > zwracała bezpośrednio, a Ty nie możesz zrobić z siebie histeryczki i
        > czymkolwiek jej straszyć (Twój mąż dowie się o tym i gotów będzie uznać, że
        nie
        >
        > masz honoru - zaczną się problemy natury egzystencjalno - moczopędno -
        > osobowościowej i może zacząc się zastanawiać, z kim jest, a z kim chciał być;
        > dla faceta - tym bardziej męża - masz być pod każdym względem jego wizytówką -

        > wtedy nie pójdzie w ramiona innej; tu też zachowaj twarz i pokaż wszystkim,
        że
        > masz klasę). Nie zniżaj się do zagrywek typu zastraszanie - to wcześniej czy
        > później wychodzi na jaw i jest postrzegane jako skrajnie śmieszne.



        Byla meza wizytowka i poszedl do innej. Zdecydowanie powinna zawiadomic meza
        tej ku... Biore pod uwage fakt, ze pisze tu czesc kobiet ktore same zyja z
        cudzymi mezami i one swoja kolezanke po fachu chca uchronic od konsekwencji.
        Nie wolno takich lafirynd kryc. Trzeba zrobic afere bo tylko w ten sposob
        rozgoni sie te schadzki. Jesli nie to parka milosnikow odczeka troche i beda
        sie spotykac nadal tylko w wiekszej konspiracji.
        • onlyju Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 13:32
          Aferę można zrobić w bardziej dystyngowany sposób, niż wyjście na ulicę z
          krzykiem. Jestem zwolenniczką cichych, acz o niebo bardziej skutecznych
          działań. Nie warto tracić klasy dla takiej sprawy.
          Facet jaki jest, taki jest. Zdecydowanie odradzam schodzenie o poziom niżej -
          za dużo to poświęcenie.

          Kiedyś pewien sympatyczny kolega powiedział mi złotą prawdę:
          "Jak się spotkałem z tą kobietą, nic nie mówiąc mojej Asi i wróciłem do domu,
          przyznałem się, że wypiłem dziś kawę z obcą kobietą, to Asia powiedziała tak:
          - Z nią?... Brak mi słów.
          Czułem się zabity. I kocham ją za ten dystans do spraw małych i nieważnych,
          przez to i dla mnie stają się głupie i nieważne. Wierz mi, że gdyby mi zrobiła
          aferę, czułbym się usprawiedliwiony..."
          Uwierzyłam mu.
    • sylwiusia101 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:34
      Cześć ja na twoim miejscu poszłabym do tej kobiety i to z nia wszystko bym
      wyjaśniła po swojemu!!!Jestem bardzo energiczna i impulsywna wiec tak bym
      zrobiła a ty zrób to co ci serducho i rozum podpowiadaja!Nie wierz mu tak ja
      uwazam zaden facwet nie przyzna sie ze spal z kobieta a ty sprobuj sie tego za
      wszelka cene dowiedziec to wazne przynajmiej dla mnie by bylo!!!Uwazam ze
      chwilowe rozstanie wam pomoze i sprawdzisz czy mu tak na serio na tobie zalezy
      pozdrowka pa powodzenia!
    • karol_ka82 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:35
      Jasne ze bym powiedziala jej mezowi o tym niech wie jaka ma zone
    • ewunia_g22 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:36
      Jeżeli nic nie zaszło, to co jest między nimi skończone?
      • bebiak Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:53
        W życiu bym nie rozmawiała z tamtą kobietą (przepraszam inaczej myślących, ale
        dla mnie to po prostu śmieszne) - jedynie mój mąż mógłby być moim rozmówcą w
        tej kwestii. Nie ma znaczenia: przed Bogiem czy kierownikiem USC (indywidualna
        kwestia) ale to on i nikt więcej coś deklarował, coś mi przysięgał i to do
        niego (i tylko do niego) mogę mieć jakiekolwiek pretensje o naruszenie tego.
        Mnie nikt nie przekona, że gdyby nie "tamta" to "on" by nigdy w życiu... bo
        akurat uważam, że gdyby "on" nie chciał to "tamta" nic by nie osiągnęła.
        Dziewczyny: przecież nie mówimy o dzieciach tylko o dorosłych ludziach!
        A poza tym doprawdy możliwe są wg spotkania mężczyzn z kobietami, nawet
        wieloletnie, których wcale nie trzeba klasyfikować pt. "Stało się [właśnie
        TO]".

        Pozdrowienia. B.
      • rezurekcja Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 13:24

        ewunia_g22 napisała:

        > Jeżeli nic nie zaszło, to co jest między nimi skończone?

        znajomosc. spotkania.
    • gres81 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:56
      zostaw go jesli masz watpliwości.
      powiadom jej meża niech wie co jego zonka wyczynia:)
    • maialina1 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 22:56
      Naprawdę wierzysz w to że dwoje doroslych ludzi się spotyka ale nic nie
      zachodzi?
      Hmmm...
      • bebiak Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 23:14
        maialina1 napisał:

        > Naprawdę wierzysz w to że dwoje doroslych ludzi się spotyka ale nic nie
        > zachodzi?
        > Hmmm...

        Ja akurat wierzę.
        Podobnie jak wierzę w to, że wychodząc do pracy i przykładnie wracając do domu
        po południu można spokojnie w dzisiejszych czasach w tzw. czasie pracy spotykać
        się z kochanką/kochankiem, co będzie ofkors przez długie nawet lata tajemnicą
        dla wszystkich, a w szczególności dla współmałżonka/i.
        Nie wspominam nawet tutaj o tych, którzy mają nieregularny czas pracy czy
        często podróżują służbowo - bo to już zupełnie banalne.
        I dotyczy to obu płci - żeby było jasne.

        To takie wyniki moich życiowych obserwacji (po 40-tce, w tym ponad 20 lat w tym
        samym małżeństwie), a nadto doświadczenia zawodowego (prawnik - niektórzy
        ludzie mają takie pomysły, że można by świetną książkę napisać).
        Pozdrowienia. B.
    • krystyna187 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 29.11.05, 23:28
      szczerze współczuję. przechodziliśmy przez to-koszmar!!! jesteśmy razem. minęlo
      prawie dwa lata, ale wciąż o tym myślę. najgorsza jest myśl, że może on ja
      kocha... też ja poznałam, byłam opanowana, wręcz przyjacielska... teraz myślę,
      że może gdybym ja potraktowała tak jak na to zasłuzyła, choć trochę poczułabym
      się lepiej:-) zygać mi się chce jak słyszę o tym, ze moze brakowało mu czegoś w
      waszym związku... mój mąż zdradził mnie wtedy gdy bylismy najszczęśliwsi:-(
      nikit by się tego nie spodziewał. Prawdą jest oczywiście - jak mówi ludowe
      przysłowie - "że jak suka nie da, pies nie weźmie" - to jednak prawdą też jest,
      że - mimo wszystko:-) - facet też ma rozum, i gdyby nie chciał to by nie wziął.
      Powiem krótko, jak nie masz z nim dzieci, to go rzuć w cholerę!!! Jaki są
      dzieciaki, to się zastanów, może dla nich warto bać się codziennie (przez
      pierwszych parę miesięcy, może lat). Życzę przede wszystkim zadowolenia z
      podjętej decyzji. I trzymaj klasę, no "w cztery oczy" trochę go upodlij-nieco
      poprawia to samopoczucie:-)
    • mxp4 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 03:01
      margit4 napisała:

      > Okazalo sie ze moj maz spotyka sie z inna kobieta.
      > Przyznal sie. Twiedzi ze nic miedzy nimi nie zaszlo. Niestety nie moge mu
      > tego udowodnic,czy ze soba spali czy nie. Narazie nie potrafie mu uwierzyc w
      > zadne slowo. Obiecal ze to juz skonczone, ze wiecej sie z nia nie spotka.
      > Dowiedzialam sie gdzie ona mieszka , gdzie pracuje jej maz, bo ona tez jest w
      > zwiazku.
      > I wlasnie nie wiem co robic. Czy skontakktowac sie z jej mezem i powiedziec
      > mu o tym?
      > Chodza mi po glowie rozne myli.
      > Prosze napiszcie co byscie zrobily na moim miejcu.
      > Margit


      Ja bym jej nie oszczedzala. Zkontaktowalabym sie z jej mezem niech chlopina tez
      wie, ze ma rogi . A dla ciebie bedzie pozytek z tego taki, ze bedzie ja chlop
      lepiej pilnowal i nie bedzie latwo mogla sie urwac by spotkac sie znow z twoim
      mezem. Ona wiedziala ze kochanek jest zonaty. Ja nie wierze w ich niewinnosc.
      • humming Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 30.11.05, 13:48
        Ja nie rozumiem po co sięgaci do tej kobiety, kiedy mężczyzna autorki tego
        wątku jest tuż obok niej. Czy to nie jakiś szowinizm. Czyli idąc za tokiem
        rozumowania wielu to ta kobieta jest wszystkiemu winna a nie mąż autorki??
        Śmieszne. Trzeba załatwić wszystko z mężem. Nie wiem co bym zrobiła, ale gdybym
        miała możliwość to raczej bym się rozstała (mam na myśli dzieci itd.)
      • kasiase Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 01.12.05, 15:17
        oczywiscie ze powiedziec wszystko jej mezowi,niech nie wyciaga lap po nie
        swojego faceta,
        • jedrek4 Re: Wydalo sie! Co mam zrobic? Poradzcie! 01.12.05, 18:28
          I od razu umówić się z nim na zemstę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka