erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe"

04.12.05, 15:52
mam takie pytanie do kobiet w szczęśliwych związkach. Czy - pomimo tego, że
kochacie Waszych facetów - macie oprócz tego jakieś inne erotyczne,
nieskonsumowane fascynacje? zdarza Wam się śnić o innym facecie, albo sobie
marzyć o jakimś innym mężczyźnie? Wszystko jedno - koledze z pracy, sąsiedzie,
czy gwieździe popkultury.
Ja strasznie mojego faceta kocham i bardzo mnie pociaga fizycznie. A mimo tego
zdarza mi się wpatrywać maślanym wzrokiem w takiego jednego innego (wykładowca
na uczelni). Czasem snią mi sie jakieś nieprzyzwoite rzeczy ;) nie mam ochoty,
żeby cokowliek z tym robić, ale to miłe urozmaicenie.
Tez tak macie? Czy monogamia oznacza jednocześnie, że reszta facetów staje się
aseksualna? Myślicie, że warto/trzeba z takimi fascynacjami walczyć?
    • lajton Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 04.12.05, 15:58
      czerwona-porzeczka napisała:

      > mam takie pytanie do kobiet w szczęśliwych związkach. Czy - pomimo tego, że
      > kochacie Waszych facetów - macie oprócz tego jakieś inne erotyczne,
      > nieskonsumowane fascynacje? zdarza Wam się śnić o innym facecie, albo sobie
      > marzyć o jakimś innym mężczyźnie? Wszystko jedno - koledze z pracy, sąsiedzie,
      > czy gwieździe popkultury.

      nie:)
      > Ja strasznie mojego faceta kocham i bardzo mnie pociaga fizycznie. A mimo tego
      > zdarza mi się wpatrywać maślanym wzrokiem w takiego jednego innego (wykładowca
      > na uczelni). Czasem snią mi sie jakieś nieprzyzwoite rzeczy ;) nie mam ochoty,
      > żeby cokowliek z tym robić, ale to miłe urozmaicenie.
      > Tez tak macie?

      nie:)
      Czy monogamia oznacza jednocześnie, że reszta facetów staje się
      > aseksualna? Myślicie, że warto/trzeba z takimi fascynacjami walczyć?

      nie trzeba:)
      • questing Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 13:47
        każda tak ma... nic nie zmieniaj :)
    • agata206 Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 14:17
      nie, uwielbiam swojego faceta i w tym samym momencie inni sa dla mnie
      aseksualni, nie wyobrazam sobie tego zeby jakis obcy facet mnie dostykal. To
      moje odczucia na ten temat
      • sagis Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 17:47
        agata206 napisała:

        > nie, uwielbiam swojego faceta i w tym samym momencie inni sa dla mnie
        > aseksualni, nie wyobrazam sobie tego zeby jakis obcy facet mnie dostykal. To
        > moje odczucia na ten temat
        -----------------------------------
        Ja też tak mam. A, trzeba też umieć dojrzale kierować powstałą energię
        seksualną, na swojego partnera.
        Mężczyźni też tak powinni robić. Taka jest miłość i chęć pielęgnowania jej.
        Nawet kiedyś czytałam o tym na potwierdzenie moich odczuć.
        Ja nawet pożądam tylko tego kogo kocham. Mogłam przez wiele lat być sama i nie
        szukać na siłę jakiegoś mężczyzny, aby tylko był przy mnie, jak wiele kobiet.
        Nie potrzebuję chorobliwie czyjeś bliskości. Jestem niezależna i dzięki temu
        pożądam tylko mojego mężczyzny, którego kocham.
    • ticoqp Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 14:17
      nie okłamuj samej siebie i Twojego faceta - to nie fair, musisz mu opowiedziec
      o tym wykładowcy
      • czerwona-porzeczka Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 19:10
        ja go nie okłamuję... on zna tego wykładowcę i wie, że uważam go za
        atrakcyjnego. nie zna tylko szczegółów - tego, że fantazjowanie może być dla
        mnie takie przyjemne ;) Nie ma chyba sensu mu o tym opowiadać, zwłaszcza, że nie
        zamierzam tu niczego wprowadzać w czyn?
        Jeśli mój facet ma podobnie, wolałabym żey mi o tym nie mówił ;)
    • k528 Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 15:24
      Wogóle nic nie mów swojemu facetowi. Kobieta bez tajemnic staje się mniej
      atrakcyjna i dla faceta i dla samej siebie. Zawsze będą istnieli atrakcyjni
      mężczyżni. To że mam męża nie znaczy że oślepłam. mam oczy, uszy (uwielbiam
      niski głos u mężczyzn, lubię też gdy mężczyzna ładnie pachnie. Nie będę
      okłamywała siebie i mojego kochanego że nie podniecają mnie inni mężczyżni. I
      mam fantazje i to jakie. Czasem one bardzo uatrakcyjniają nasze życie intymne,
      a mój mąż nie musi wiedzieć o czym akurat myślę. jestem pewna że jego też kręcą
      ładne kobiety i też fantazjuje. inna sprawa czy w realu chcemy się zdradzać czy
      być sobie wierni. Ja stawiam na wierność.
      k528
    • carlabruni Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 16:50
      nie trzeba z nimi walczyć wg mnie. pewnie Twój facet też ma takie fascynacje
      tylko się do tego nie przyznaje. wg mnie to tylko świadczy o tym, że jesteś
      zdrową kobietą ;-)
    • mmagi lubie kupowac ogórki,długo je wybieram:-) 05.12.05, 16:58

      • carlabruni Re: lubie kupowac ogórki,długo je wybieram:-) 05.12.05, 16:58
        ;-)
    • red_dwele Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 05.12.05, 21:21
      walcz koniecznie, najlepiej samobiczowanie raz dziennie, tak grzeszyć,
      wstyyyyyyyyd
      • czerwona-porzeczka Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 06.12.05, 00:36
        > walcz koniecznie, najlepiej samobiczowanie raz dziennie, tak grzeszyć,
        > wstyyyyyyyyd

        to niby jest śmieszne, ale trochę mam wątpliwości... Nie chodzi o to, że czasem
        się spojrzę łakomym wzrokiem na faceta w knajpie czy na ulicy. Rzadko mi wpada w
        oko jakiś facet. A jak wpada to na długo. Moje fascynacje mogą trwać po kilka
        lat... Niby nic z tego nie wynika, ale sprawia mi przyjemność marzenie sobie o
        jakimś "czymś" ;) Może to nie jest w porządku? Może jestem dziwna i nietypowa? a
        moze właśnie dzięki temu jesteśmy z moim facetem tacy szczęśliwi - bo to, czego
        on nie może mi dać (nikt nie jest doskonały) zaspokaja moja wyobraźnia?
        • nibyzawszesama Re: erotyczne fascynacje "pozazwiązkowe" 11.12.05, 10:47
          ja ma takie
          ale umnie dziwne jest to z e mam sny erotyczne ale z facetami ktorzy
          kompletnie mnie nie interesuja w realu...

          mam na mysli facet ktory kompletnie chyba nikogo nie moz e zainteresowac..
          totalnie malo atrakczyjny,..stary gruby i lysy

          to mnie bardoz dziwi i nie wiem czy to normalne..ale najbardziej dziwaczne
          jest to ze we sie jest calkiem ok i milo
          tylko jak sie budz e sama sie zastanawiam..

          ale w koncu to tylko sen hehe

          pare razy byli tacy nie znani....ale byl tez taki gosc ktorego znam
          z realu

          dziad taki...

          az wstyd sie przysnac...ale poto forum jest chyba

          w a wogule nowa tu jestem i witam wszystkim i pozdrawiam

          mysle z e mas z racje ze wazne jest to zeby moc wyobrraznia nadrobic
          jakie s ukryte moze potrzeby lub fascynacje ktore przeciez bys
          nigdy w zyciu nie dokonala tak na prawde.....jesli sobie pozwalasz na
          luz w sferze fantazjii to moz e byc pomocne w zyciu realnym z
          partnerem...

          uwazam ze cos takieog moz e byc na rzeczy


          pozdrawiam
Pełna wersja