oliwka333
05.12.05, 13:16
plisss, napiszcie, bo ja zwariuje. Czuje się starsznie, jak najbardzije
zdemoralizowana pod slońce kobieta bez skrupułów. 3 miesiące temu zostawiłam
faceta, z którym byłam 4 lata (zostawiłam, bo mi się wydawało, że go nie
kocham,że kiedyś przez jego wady nasze życie będzie wyglądalo strasznie).
Tymczasem teraz nie potrafię bez niego żyć! Cały czas o nim myślę(on o mnie
jeszcze bardziej). Na dodatek poznałam innego facta w międzyczasie. Myślalam,
że już się na nowo zakochałam, tymczasem..niemiła niespodzianka-nie. No i
teraz chciałabym go zostawić, ale..on się już tak zaangażował, że bym go tak
skrzywdziła, że szok. A poza tym i ja sama nie jestem pewna, czy nie potrafie
przestać myśleć o mojej "starej miłości" dlatego, że już nie jesteśmy razem,
a wiadomo, że kusi najabrdziej to, czego się nie ma (tak jest przynamniej w
moim przypadku).
I już nie wiem co robić by wybrać dobrze-tak, bym kiedyś tego nie żałowała :(