amelia782
07.12.05, 09:12
Witam wszystkich,
Na tym forum jestem pierwszy raz, spodobało mi się, a że mam problem
postanowiłam napisać. Opisze po krótce co mnie dręczy. Mój problem, a raczej
nasz (mój i męża)to męża rodzice. Jestesmy rok po ślubie, początkowo nie
mielismy gdzie mieszkać, a że teście maja duży dom wiec zamieszkaliśmy na
piętrze. Z tego co mąż mi mówi ten dom ma byc kiedyś jego, tak podobno
rodzice mu obiecali, chociaż przy mnie ten temat nigdy nie był poruszany.
Problem generalnie jest dziwny, bo tak naprawde nie wiemy co teście mysla, a
tym samym nie wiemy co my mamy robic. My bardzo chcielibyśmy mieć swój dom,
dośc dobrze zarabiamy i za 5 lat moglibyśmy już byc na swoim. W tej chwili
nie mamy nic, tylko samochód. Za rok chcemy kupić działke i zacząć sie
budowac, teście o naszych planach nie wiedza, bo szczerze mówiąc aż się boję
ruszać ten temat. Tesciowie to bardzo konserwatywni ludzie, żadnych
sprzeciwów raczej nie znoszą. Tylko do cholery tak naprawdę nie wiem co oni
mysla. Tak sobie myslałam żeby zapytać ich jakie mają plany co do tego domu,
ale mogą pomysleć, że jesteśmy interesowni i czychamy na ich ciężko
wybudowany dom. Mąż przebąkuje o dziecku, ale jak tu rodzić jak faktycznie
nic sie nie ma i siedzi sie katem u teściów.
Jak już wspomniałam, razem z mężem marzymy o wybudowaniu naszego domu
ponieważ ja nie chce mieszkać zawsze z teściowa (jest fałszywa i czuję, że
mnie nie lubi). Nastepny problem to taki, że nie wiemy jak im o tym
powiedzieć. Po prostu nie wiem jak zareagują. Rodzice męża to ludzie po 60-
tce, kiedyś bardzo mozliwe że będą potrzebowali opieki.
T o wszystko bardzo zakręcone i w sumie to błędne koło. Najgłubsze to chyba
to, że człowiek boi sie powiedziec o swoich planach bo nie wie jaka bedzie
reakcja. Przepraszam, że tak pokretnie napisałam, emocje.
Prosze o radę, jak z tego wybrnąć.