właśnie, jak to z wami jest???

18.10.02, 14:47
zaraz ide do domu, ale nasunęło mi się pytanie: jak to z wami, facetami jest,
ze przed rozwodem, zawsze obieujecie, ze bedziecie płacic, kochacie dzieci, a
potem macie to kompletnie w dupie i nie widzicie nic poza czubkiem własnego
nosa. Rozwodzicie się z żonami, a nie z dziećmi. Mało tego ( to moje osob.)
skubaniec nie cjhce płacić, oczywiście maxymalnie zaniza dochody, nie zabiera
ani nie odwiedza córki, nie interesuje się (raz na trzy mies. wpadnie), ale
nazwiska nie mogę jej zmienic na swoje, bo to : JEGO CÓRKA. A gdzie opieka,
zainteresowanie. Nawet kretyn nie wiedział, ze mała do zerówki chodzi. Jesli
kogoś uraziłam to przepraszam, ale taki jest mój przypadek. Moze
odosobniony?..
    • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 18.10.02, 14:52
      Pewnie się domyśla, że dorabiasz na boku zdjęciami (założony dzisiaj przez
      Ciebie wątek) to i się wymiguje.
      • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 18.10.02, 14:54
        łooo matko!!! tye zdjecia to sama dla siebie, a nie dla zarobku. I nie wie o
        tym złupełnie. To dopiero plan, a do realizacji nie wiem czy dojdzie. Po co
        jestes złosliwa???
        • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 18.10.02, 15:08
          viola2 napisała:

          > łooo matko!!! tye zdjecia to sama dla siebie, a nie dla zarobku. I nie wie o
          > tym złupełnie. To dopiero plan, a do realizacji nie wiem czy dojdzie. Po co
          > jestes złosliwa???


          A nago czy w ubraniu?
          • Gość: grogreg Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: proxy / 212.160.165.* 18.10.02, 15:18
            Pajda, daj spokoj. Odbiegamy od tematu watku.
        • agniecha27 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 14:18
          viola2 napisała:

          > łooo matko!!! tye zdjecia to sama dla siebie, a nie dla zarobku. I nie wie o
          > tym złupełnie. To dopiero plan, a do realizacji nie wiem czy dojdzie. Po co
          > jestes złosliwa???

          ... bo ona jest złośliwa dla zasady...
    • melinek Re: no a z wami jak??? 18.10.02, 15:11
      viola2 napisała:

      >ale
      > nazwiska nie mogę jej zmienic na swoje, bo to : JEGO CÓRKA. A gdzie opieka,
      > zainteresowanie. Nawet kretyn nie wiedział, ze mała do zerówki chodzi. Jesli
      > kogoś uraziłam to przepraszam, ale taki jest mój przypadek. Moze
      > odosobniony?..


      Jasne, ze JEGO, dobrze ze choc do niego sie przyznaje i tego nie podwaza. Skoro
      chcesz zmienic dziecku nazwisko, to zaproponuj mu zrzekniecie się praw
      rodzicielskich, gdy to zrobi, to juz nie bedzie JEGO.
      • pajdeczka Re: no a z wami jak??? 18.10.02, 15:12
        melinek napisał:

        > viola2 napisała:
        >
        > >ale
        > > nazwiska nie mogę jej zmienic na swoje, bo to : JEGO CÓRKA. A gdzie opieka
        > ,
        > > zainteresowanie. Nawet kretyn nie wiedział, ze mała do zerówki chodzi. Jes
        > li
        > > kogoś uraziłam to przepraszam, ale taki jest mój przypadek. Moze
        > > odosobniony?..
        >
        >
        > Jasne, ze JEGO, dobrze ze choc do niego sie przyznaje i tego nie podwaza.
        Skoro
        >
        > chcesz zmienic dziecku nazwisko, to zaproponuj mu zrzekniecie się praw
        > rodzicielskich, gdy to zrobi, to juz nie bedzie JEGO.
        >
        • melinek Re: no a z wami jak??? 18.10.02, 15:48
          pajdeczka napisał:

          > melinek napisał:
          >
          > > viola2 napisała:
          > >
          > > >ale
          > > > nazwiska nie mogę jej zmienic na swoje, bo to : JEGO CÓRKA. A gdzie o
          > pieka
          > > ,
          > > > zainteresowanie. Nawet kretyn nie wiedział, ze mała do zerówki chodzi
          > . Jes
          > > li
          > > > kogoś uraziłam to przepraszam, ale taki jest mój przypadek. Moze
          > > > odosobniony?..
          > >
          > >
          > > Jasne, ze JEGO, dobrze ze choc do niego sie przyznaje i tego nie podwaza.
          > Skoro
          > >
          > > chcesz zmienic dziecku nazwisko, to zaproponuj mu zrzekniecie się praw
          > > rodzicielskich, gdy to zrobi, to juz nie bedzie JEGO.
          > >
    • Gość: frisky2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: 62.233.139.* 18.10.02, 15:14
      No po prostu jestesmy s....syny. Viola ciesz sie ze masz corke, a nie syna, bo
      bys sama na swoim lonie wyhodowala takiego gagatka nastepnego.
      • Gość: grogreg Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: proxy / 212.160.165.* 18.10.02, 15:22
        Frysky, dlaczego odnosze wrazenie, ze nie lubisz kobiet?
        Viola z tego co nam napisala ma prawo czus sie rozgoryczona.
        • Gość: frisky2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: 62.233.139.* 18.10.02, 15:26
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Frysky, dlaczego odnosze wrazenie, ze nie lubisz kobiet?
          > Viola z tego co nam napisala ma prawo czus sie rozgoryczona.


          Ja nie lubie kobiet? Grogreg, zartujesz. Po prostu nie lubie pewnych uogolnien,
          chocby plynacych z wlasnych zlych doswiadczen. Czy mam przeko ywac viole: "nie
          nie wszyscy jestesmy tacy, pomysl ze jednak sa mezczyzni odpowiedzialni, ktorzy
          placa alimenty i pamietaja czy corka jest w zerowce"? przeciez ona juz wydala w
          swoim wnetrzu "wyrok" wiec jaki sens ja przekonywac?
          To dlatego moj sarkastyczny ton, a nie bron Boze dlatego zebym nie lubil
          kobiet:))
          • Gość: grogreg Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 12:05

            > Ja nie lubie kobiet? Grogreg, zartujesz.

            Bynajmniej

            > Po prostu nie lubie pewnych uogolnien,
            >
            > chocby plynacych z wlasnych zlych doswiadczen.

            Kazdy ma prawo do swoich ocen. Czy sa one trafne czy nie to juz inna sprawa. A
            zadaniem innych jest bledne oceny weryfikowac.

            > Czy mam przeko ywac viole: "nie
            > nie wszyscy jestesmy tacy, pomysl ze jednak sa mezczyzni odpowiedzialni,
            ktorzy
            >
            > placa alimenty i pamietaja czy corka jest w zerowce"? przeciez ona juz wydala
            w
            >
            > swoim wnetrzu "wyrok" wiec jaki sens ja przekonywac?


            Jasne, po co robic cokolwiek.

            > To dlatego moj sarkastyczny ton, a nie bron Boze dlatego zebym nie lubil
            > kobiet:))

            A ja czasami nie lubie.
    • Gość: Lena Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: server:* / 192.168.0.* 18.10.02, 18:27
      Pewnie że są tacy którzy płacą alimenty, odwiedzają dziecko, interesują się nim
      ale zdarza się to tak rzadko,że właściwie można to między bajki włożyć.
      Przeliczyłam rozwiedzione panie w moim kręgu, jest ich siedem i jedna otrzymuje
      normalną drogą /od byłego męża/ alimenty i dzieci utrzymują sporadyczne
      kontakty z ojcem. Z pozostałych 4 otrzymują alimenty z funduszu
      alimentacyjnego, reszta nic. Z dziećmi ojcowie w ogóle nie utrzymują kontaktów.
      Jedna z nich ma nastoletniego syna, który pierwszy wyciągnął rękę do ojca a
      ojcie cichaczem przetrzepał mu kieszenie zostawionej w przedpokoju kurtki i
      okradł go z pieniędzy. Są to zwykle wykształceni mężczyźni i kiedyś na
      poziomie. W TV oglądałam kiedyś program o równych prawach rodziców /zasiłki,
      zwolnienia lekarskie, opieka w razie rozwodu/ i dwie panie sędziny powiedziały
      zgodnie że słyszały o przypadku gdy ojciec chciał opiekować się dzieckiem ale w
      swojej karierze nie spotkały się z czymś takim a wręcz przeciwnie - zwykle
      ojcowie nawet płacić alimentów nie chcą. Przykre a wręcz tragiczne.
      • Gość: frisky2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: 62.233.139.* 18.10.02, 19:41
        NIe chce bronic ojcow, ale czasami jest tak, a moze nawet czesto, ze facet nie
        placi, bo widzi, ze te pieniadze wcale nie sa przeznaczane na dziecko. Znam
        taki przypadek, gdy mamuska wydaje na siebie, wiec ojciec ma serdecznie dosc
        utrzymywania jej pod plaszczykiem placenia alimentow na dziecko.
        • aneczka32 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 18.10.02, 19:50
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > NIe chce bronic ojcow, ale czasami jest tak, a moze nawet czesto, ze facet
          nie
          > placi, bo widzi, ze te pieniadze wcale nie sa przeznaczane na dziecko. Znam
          > taki przypadek, gdy mamuska wydaje na siebie, wiec ojciec ma serdecznie dosc
          > utrzymywania jej pod plaszczykiem placenia alimentow na dziecko.
          dokładnie tak czasem bywa nie ujmując matce
    • Gość: mrr Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 18.10.02, 19:47
      slyszalam opinie ze mezczyzna kocha dziecko dopoki kocha jego matke albo ze
      mezczyzni nie maja instynktu analogicznego do macierzynskiego. moim zdaniem to
      kwestia egoizmu (niezdolnosci do bezinteresonej milosci)i spolecznego
      przywolenia na nieodpowiedzialnosc. reakcja spoleczna: kobieta porzucajaca
      dziecko - potwor. mezczyzna porzucajacy dziecko - a gdzie matka dziecka?
      • Gość: Mrufka. ALIMENTY IP: *.abo.wanadoo.fr 18.10.02, 21:25
        Jak juz jestesmy przy temacie matka-ojciec-alimenty to Wam powiem dlaczego moja
        mame krew zalewa. No wiec zalewa ja, poniewaz moja mama "nie moze" wyjsc za maz
        za swojego nowego faceta( mama jest wdowa). A nie moze bo ON placi alimenty na
        dwojke swoich prawie doroslych dzieci z pierwszego malzenstwa. Gdyby mama za
        niego wyszla to alimenty by mu ZNACZNIE podniesli( bo jest podwojny dochod).
        Powinni zmienic te ustawe. Barany.

        Mrufka.
    • Gość: Lena Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: server:* / 192.168.0.* 18.10.02, 21:41
      To jest oburzające aż do ... kpiny. Facet płaci niewielkie alimenty i np.
      uważa,że była żona wydaje te pieniądze na siebie. Moja znajoma zbierała
      rachunki za jedzenie i wyliczała byłemu ile je jej dziecko /on uważał że za
      dużo/, co kupuje do ubrania /niepotrzebnie/, angielski /kompletna fanaberia -
      gdy byli małżeństwem angielski dziecka był obowiązkowy/ nie mówię już o
      wyjeżdzie na zimowisko czy kolonię. A o prądzie, gazie i czynszu za dziecko nie
      wspomniając. W końcu i tak przestał te grosze płacić. Tak, chyba coś jest w tym
      że częeto mężczyzna kocha dziecko dopóki kocha zonę.
      • Gość: renia wybacz frisky, ale IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr 18.10.02, 22:05
        czegos bardziej glupiego niz Twoja wypowiedz o przeznaczeniu alimentow dawno
        juz nie widzialam. Mowisz, ze faceci migaja sie od placenia alimentow bo widza
        nze te alimenty sa przeznaczone nie na dziecko. Znaczy co chcesz powiedziec, ze
        matka sie stroi za 400 dodatkowych zlotych (albo 200 a utrzymanie dziecka
        kosztuje ja stoowke> Noz jasna cholera, nie wiem jak to skomentowac, w kazdym
        razie jest to pier....lenie jakiego tylko ze swieczka mozna szukac. To zasrany
        obowiazek ojcow lozyc na dziecko a nie migac sie od tego. W mojej rodzinie
        (najblizszej) jest taki tatus, ktorego dziecko jest w rodzinie zastepczej a on
        nie placi na nie ani grosza, bo twierdzi, ze wlasnie pieniadze zostana
        przeznaczone na qrwa polepszenie bytu rodzicow zastepczych. Samo przedszkole
        kosztuje ok. 100 zl miesiecznie, o odziezy, jedzeniu, zabawkach, kredkach,
        blokach, plastelinach, ogrzewaniu, pradzie i qrwa wszystkim innym nie
        wspominajac. wrrrrrrrr!!!!! co za bezczelnosc w taki sposob usprawiedliwiac
        egoizm i brak poczucia odpowiedzialnosci. Slow mi brak. POnadto znam sporo
        matek samotnie wychowujacych dzieci (uznane przez ich ojcow) i zadna z nich nie
        ma normalnych alimentow. Moze dlatego, ze nie sa w stanie tego zalatwic, bo
        mieszkaja za granica, wszystko jest dla nich za trudne. Ale zaden z tych ojcow
        nie poczuwa sie do obowiazku, zeby normalnie lozyc na te dzieci. ZADEN!. To
        jest przypadek? Nie mozna uogolniac? Chyba zartujesz.
        • Gość: frisky2 Re: wybacz reniu IP: 62.233.139.* 19.10.02, 12:19
          rozumiem ze przemawia przez ciebie gorycz. Tylko pamietaj, ze jak oceniasz
          jakas sprawe to popatrz na dwie strony medalu. Nie napisalem, ze zawsze mamusie
          wyludzaja forse dla siebie, ale napisalem, ze tak sie tez zdarza. Zeby nie bylo
          wrazenia, ze wszystko jest takie jednostronne, czarno-biale.

          • Gość: maja Re: wybacz reniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 14:15
            myślę, że tu nie ma żadnych dwóch stron medalu. Kobiety samotnie wychowujace
            dzieci borykaja się często nie tylko z problemami finansowymi, ale też
            emocjonalnymi i ponosza tak naprawdę cała odpowiedzialność. Sama wychowuję
            syna, jego ojciec płaci, robi mu drogie prezenty, czasem zabiera nawet do kina.
            Wiem, że mojemu synowi brakuje bliskości, uwagi i poczucia, że jest dla ojca
            kimś waznym i ze on bedzie mu mądrze towarzyszył w stawaniu się meżczyzną. Tego
            jego ojciec nie potrafi dać. Mam madrego syna, który szuka sobie teraz drogi,
            staram sie być obecna w jego trudnym życiu. Gdybyż tak ojcowie potrafili madrze
            kochać swoich synów, świat byłby lepszy...
    • Gość: mrrr Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 19.10.02, 15:07
      moze dobry bylby system podzielenia opieki. ten kto sie oburzy ze dziecko
      bedzie "rozdarte" pomiedzy dwa domy niech sie zastanowi czy lepiej miec dwa
      domy czy jeden niepelny. nie chce tu obrazic harujacych jak woly przy dziecku
      plus zawodowo (zeby je utrzymac), poswiecajacych dla dziecka cale swoje zycie,
      matek, lecz zauwazyc ze lepiej miec dwoje rodzicow zajmujacych sie dzieckiem
      niz tylko jednego, nawet najlepszego.
      • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 09:04
        chcialam tylko powiedzieć, raczej wyjaśnić, ze ja nie zakładam z góry, ze każdy
        tatuś jest taki jak mój ex mąż. Zadałam własnie pytanie, bo mam nadzieje, ze
        nie wszyscy sa tacy. Szukam tez zrozumienia, ale tego chyba nie znajdę. Bo jak
        można zrozumieć, zeprzez pięc lat mała była najważniejsza w naszy domu, a teraz
        ten skurczybyk powiedział: "nie obchodzi mnie to, ze jako jedyna w grupie nie
        będzie chodziła na angielski, nie obchodzi mnie czy ma co jeść czy nie" NA
        angielski oczywiscie ja zapisałam, i ma co jesć dzięki Bogu. Ale wiecie co mnie
        tak strasznie wkurza? To, ze jak zjawi się łaskawie po dwuch czy trzech
        miesiącach, udaje kochajacego tatusia, używa takich słow ze mnie trzęsie. Nic
        absolutnie jej nie kupi. Nie chodzi mi o prezenty ale o sok, czy chipsy na
        spacerze. Mało tego. Kiedyś myślałąm, ze mu strzele w twarz, jak mała jadła
        cukierki (ode mnie oczywiscie) on przylazł i rzekł: no daj kochanemu tatusiowi
        cukiereczka. SORRY, ale kurwa mac, sam jej nic nie przyniesie i od niej chce
        cukiereczka???? Co za tupet?, co za skur.... (!!!) Teraz to juz sie wkurzyłam...
        ALbo jak strasznie sie zdzwiwił, ze umie juz jeździć na rowerze, i ucieszył,
        bo to JEGO córka taka zdolna, ale jak zaproponowałam by dołożył do rowerku, to
        powiedział, ze ma to gdzieś. WIec o co kurna chodzi???? A praw nie mogę go
        pozbawić bo sie na to nie zgodzi. FAkt, ze powiedział mi:" co ja z tego mam ,
        ze mam córkę?", ale na zmianę nazwiska na moje sie skur... nie zgodził. Bo co?
        Bo to "moja córeczka" Wiec kurwa jego czy nie jego??? Kiedy jego a kiedy moja?
        Jak trzeba płacić i zajmować, pośwwiecać czas, uczyc,m troszczyc sie i martwic,
        to moja, a jak (?) żreć jej cukiereczki, to jego??? Co to za cyrk w ogóle?
        Potrafił nawet powiedzieć: masz faceta, to teraz niech on was utrzymuje" Brak
        mi już słów.
        I nie twierdze że każdy taki jest. Pytam, czy są normalni , uczciwi ojcowie,
        wykazujący zainteresowanie swoim dzieckiem. Nie zarzucam niczego ogólowi!!!

        a, jeszcze jedno. Ktos napisał, ze przedszkole kosztuje 100 zl/mies.
        Trzymajcie mnie!!! JA płace 335 zł w tym angielski, logopeda, i gimnastyka
        korekcyjna. 100 zł??? chyba na waciki....

        Pozdrawiam i przepraszam za wulgarność.
        • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 09:29

          Ależ nie ma za co przepraszać. Po prostu taka naprawdę jesteś.
          Myślę, że kiedy rozmawiasz ze swoim byłym też kierują Tobą emocje i padają z
          Twoich ust mocne słowa. On pewnie nie jest dłużny i pyskówka przeradza się w
          awanturę. Po co Ty w ogóle wdajesz się z nim w dyskusje? Załatwiaj sprawę
          urzędowo. Nie dopuszczaj go do dziecka to po jakimś czasie sam się będzie
          prosił o spotkania. Załóż sprawę alimentacyjną i niech Państwo z niego ściąga
          jeśli sam nie chce płacić. Najgorsze, co może zrobić kobieta w takiej sytuacji
          to awanturować się. Facet wtedy traci do niej szacunek i jeszcze bardziej gr na
          nerwach, bo go to rajcuje.
          Sorry, ale jakoś ciągle mnie nurtuje poprzedni wątek, który założyłaś , pytając
          czy któraś z nas zgodziłaby się na sesję zdjęciową. Mam w związku z tym
          mieszane uczucia co do Ciebie.
          • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 09:50
            wiesz co pajda? Sorry, ale strasznie mnie wkurzasz.
            Nier gadam z nim bo nie mam o czym. Zdarza sie to raz na kilka miesięcy ale nie
            dyskutuje juz z nim tylko rozmowa jest sucha. Nie muszę sie z nim awanturować,
            bo stac mnie na coś więcej. Pozwoliłam sobie tu, na forum upuscić troche pary.
            A co do zdjeć, zapomnij, pytanie nie było kierowane do Ciebie. Jeeezuu, ale z
            ciebie upierdliwa kobieta
            • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 11:45
              viola2 napisała:

              > wiesz co pajda? Sorry, ale strasznie mnie wkurzasz.
              > Nier gadam z nim bo nie mam o czym. Zdarza sie to raz na kilka miesięcy ale
              nie
              >
              > dyskutuje juz z nim tylko rozmowa jest sucha. Nie muszę sie z nim
              awanturować,
              > bo stac mnie na coś więcej. Pozwoliłam sobie tu, na forum upuscić troche
              pary.
              >
              > A co do zdjeć, zapomnij, pytanie nie było kierowane do Ciebie. Jeeezuu, ale
              z
              > ciebie upierdliwa kobieta

              Ciekawe, a oczym z nim rozmawiałaś zanim poszłaś do łóżka?
              Myślę, że tak samo, jak nie dojrzałaś aby być żoną i matką, nie dorosłaś do
              dyskusji na poziomie. I oszczędź sobie wobec mnie epitetów, bo ja też tak
              potrafię. A wtedy uważaj. Nie ręcze za słowa.
              • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 12:02
                pajdeczka napisał:

                >
                > Ciekawe, a oczym z nim rozmawiałaś zanim poszłaś do łóżka?
                > Myślę, że tak samo, jak nie dojrzałaś aby być żoną i matką, nie dorosłaś do
                > dyskusji na poziomie. I oszczędź sobie wobec mnie epitetów, bo ja też tak
                > potrafię. A wtedy uważaj. Nie ręcze za słowa.

                Wyobraź sobie, ze nie rozmawialiśmy o tym co bedzie jak będziemy mieli dziecko
                i jak sie rozwiedziemy.
                Wiem że jestem sporo młodsza od ciebie, co nie oznacza, ze nie dorosłam do
                bycia matka i żoną. Z tego co czytałam twoje posty, na tym i na roznych forach,
                pod tym, i pod innym (przynajmniej jednym ) nickiem , wiem, ze też ci się nie
                układa. Dlaczego, skoro ty wygłaszasz opinie o tym, ze ktos nie dorósł, to ty
                pewnie czyjesz sie wręcz odwrotnie.
                Piszesz o dyskusji na poziomie. Tylko na czyim? Bo jak na twoim to nie
                ubolewam, ze nie dorosłam. Natomiast co do epitetów jesli chcesz, choć nie
                wydaje mi sie, to moge zacząc uzywac.
                Nie zamierzałam być niegrzeczna, ale czasami jak czytam twoje slowa, to tylko
                jedno przychodzi mi do głowy. Ale to juz zachowam dla siebie.
                Bez urazy
                • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 12:07
                  Chyba mnie z kimś pomyliłaś.
                  A co do problemów, to każdy ma takie, jakie sobie sam stwarza. Więc je sobie
                  rozwiązuj.

                  viola2 napisała:

                  > pajdeczka napisał:
                  >
                  > >
                  > > Ciekawe, a oczym z nim rozmawiałaś zanim poszłaś do łóżka?
                  > > Myślę, że tak samo, jak nie dojrzałaś aby być żoną i matką, nie dorosłaś d
                  > o
                  > > dyskusji na poziomie. I oszczędź sobie wobec mnie epitetów, bo ja też tak
                  > > potrafię. A wtedy uważaj. Nie ręcze za słowa.
                  >
                  > Wyobraź sobie, ze nie rozmawialiśmy o tym co bedzie jak będziemy mieli
                  dziecko
                  > i jak sie rozwiedziemy.
                  > Wiem że jestem sporo młodsza od ciebie, co nie oznacza, ze nie dorosłam do
                  > bycia matka i żoną. Z tego co czytałam twoje posty, na tym i na roznych
                  forach,
                  >
                  > pod tym, i pod innym (przynajmniej jednym ) nickiem , wiem, ze też ci się nie
                  > układa. Dlaczego, skoro ty wygłaszasz opinie o tym, ze ktos nie dorósł, to ty
                  > pewnie czyjesz sie wręcz odwrotnie.
                  > Piszesz o dyskusji na poziomie. Tylko na czyim? Bo jak na twoim to nie
                  > ubolewam, ze nie dorosłam. Natomiast co do epitetów jesli chcesz, choć nie
                  > wydaje mi sie, to moge zacząc uzywac.
                  > Nie zamierzałam być niegrzeczna, ale czasami jak czytam twoje slowa, to tylko
                  > jedno przychodzi mi do głowy. Ale to juz zachowam dla siebie.
                  > Bez urazy


                  • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 12:15
                    pajdeczka napisał:

                    > Chyba mnie z kimś pomyliłaś.
                    > A co do problemów, to każdy ma takie, jakie sobie sam stwarza. Więc je sobie
                    > rozwiązuj.
                    >
                    Napewno cie z nikim nie pomyliłam szanowna gdańszczanko. Nie wiem czy ty w
                    ogole uwaznie czytasz zanim zaczniesz pisac. Bo jeśli czytałabys to chyba tu
                    nie za duzo miałabyś do powiedzenia jako facet. Ale nie , bo ty musisz wszędzie
                    wetknąc swój ciekawski nos, musisz osadzać, dopytywać, oskarżać... Wkurzylaś
                    mnie nie tylko w tym wątku, ale tez w tym o zdjęciach. JA pytałam o cos innego,
                    a ty wybiegasz poza temat. Gadasz o rozbieraniu, o dorabianiu, łaczysz oba
                    wątki i sama chyba się gubisz kobieto, gdyż one nie mają nic wspólnego ze sobą.
                    W tym watku nie prosze o rade, tylko zadałam pytanie.
                    Nie wiem czemu ale widać, ze jestes osobą strasznie zazdrosną, zgryźliwą, no i
                    wredną. Zreszta, domyślam sie czemu...
                    • pajdeczka Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 12:28
                      Widzę, że kolejnymi wpisami przedłużam całkiem niepotrzebnie ten, wątpliwej
                      wartości intelektualnej ,wątek.
                      Najbardziej się uśmiałam z tej gdanszczanki.
                      No, ale te ostatnie epitety trochę mnie wkurzyły. W sumie nie dziwię się , że
                      stary kopnął cię w tyłek. Zasługujesz na to.
                      Więcej nie odpisuję, bo nie ma komu.

                      viola2 napisała:

                      > pajdeczka napisał:
                      >
                      > > Chyba mnie z kimś pomyliłaś.
                      > > A co do problemów, to każdy ma takie, jakie sobie sam stwarza. Więc je sob
                      > ie
                      > > rozwiązuj.
                      > >
                      > Napewno cie z nikim nie pomyliłam szanowna gdańszczanko. Nie wiem czy ty w
                      > ogole uwaznie czytasz zanim zaczniesz pisac. Bo jeśli czytałabys to chyba tu
                      > nie za duzo miałabyś do powiedzenia jako facet. Ale nie , bo ty musisz
                      wszędzie
                      >
                      > wetknąc swój ciekawski nos, musisz osadzać, dopytywać, oskarżać... Wkurzylaś
                      > mnie nie tylko w tym wątku, ale tez w tym o zdjęciach. JA pytałam o cos
                      innego,
                      >
                      > a ty wybiegasz poza temat. Gadasz o rozbieraniu, o dorabianiu, łaczysz oba
                      > wątki i sama chyba się gubisz kobieto, gdyż one nie mają nic wspólnego ze
                      sobą.
                      >
                      > W tym watku nie prosze o rade, tylko zadałam pytanie.
                      > Nie wiem czemu ale widać, ze jestes osobą strasznie zazdrosną, zgryźliwą, no
                      i
                      > wredną. Zreszta, domyślam sie czemu...


                      • viola2 pajda, 21.10.02, 12:48
                        a jednak nie mogłas sie powstrzymać od zgryźliwosci. TAk też myslałam.
                        I wiesz, zastanów sie kobieto co wypisujesz, bo czasami to może kogoś zaboleć.
                        Mnie akurat nie zabolało, bo to nie "stary kopnął mnie w tyłek", tylko to była
                        moja decyzja. To tak dla wyjaśnienia, bo że nie ma sie czym chwalic to wiem.
                        No i dobrze, ze umiesz sie z siebie śmiac. Bo ja jestem pewna, ze z nikim cie
                        nie myle.
                        ps,
                        jak nie masz nic do powiedzenia na dany temat, to zamilcz

                        > Widzę, że kolejnymi wpisami przedłużam całkiem niepotrzebnie ten, wątpliwej
                        > wartości intelektualnej ,wątek.
                        > Najbardziej się uśmiałam z tej gdanszczanki.
                        > No, ale te ostatnie epitety trochę mnie wkurzyły. W sumie nie dziwię się ,
                        że
                        >
                        > stary kopnął cię w tyłek. Zasługujesz na to.
                        > Więcej nie odpisuję, bo nie ma komu.
                        >
                        > viola2 napisała:
                        >
                        > > pajdeczka napisał:
                        > >
                        > > > Chyba mnie z kimś pomyliłaś.
                        > > > A co do problemów, to każdy ma takie, jakie sobie sam stwarza. Więc j
                        > e sob
                        > > ie
                        > > > rozwiązuj.
                        > > >
                        > > Napewno cie z nikim nie pomyliłam szanowna gdańszczanko. Nie wiem czy ty w
                        >
                        > > ogole uwaznie czytasz zanim zaczniesz pisac. Bo jeśli czytałabys to chyba
                        > tu
                        > > nie za duzo miałabyś do powiedzenia jako facet. Ale nie , bo ty musisz
                        > wszędzie
                        > >
                        > > wetknąc swój ciekawski nos, musisz osadzać, dopytywać, oskarżać... Wkurzy
                        > laś
                        > > mnie nie tylko w tym wątku, ale tez w tym o zdjęciach. JA pytałam o cos
                        > innego,
                        > >
                        > > a ty wybiegasz poza temat. Gadasz o rozbieraniu, o dorabianiu, łaczysz oba
                        >
                        > > wątki i sama chyba się gubisz kobieto, gdyż one nie mają nic wspólnego ze
                        > sobą.
                        > >
                        > > W tym watku nie prosze o rade, tylko zadałam pytanie.
                        > > Nie wiem czemu ale widać, ze jestes osobą strasznie zazdrosną, zgryźliwą,
                        > no
                        > i
                        > > wredną. Zreszta, domyślam sie czemu...
                        >
                        >
                        • Gość: grogreg Tak sobie was czytam..... IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 13:15
                          ...... i dochodze do nastepujacego wniosku:
                          Obie jestescie wredne, zadziorne babska. Nie znajac sie od slowa do slowa bez
                          powodu przeszliscie sobie do regularnej pyskowki. Gdyby technologia internetu
                          na to pozwalala juz byscie targaly sie za wlosy i tarzaly sie po ziemi.

                          Naprawde dostarczacie mi w ten sposob, moze prymitywnej, ale niezlej rozrywki.

                          ps. Viola bylas juz u komornika sadowego?
                          • viola2 Re: Tak sobie was czytam..... 21.10.02, 13:28
                            ja tam wiem, ze wredna nie jestem. Ale jak Bóg Kubie... Uwazam, ze pajda
                            poprostu przegięła i tyle. Nie wiem czy czytałeś ja wcześniej.Ja tak, wiele
                            razy. Z niej kipi gorycz i złość. Takie są moje odczucia. Tak czy inaczej
                            dałam sie sprowokowac, a chyba o to jej chodzło.

                            a u komornika nie byłam, bo dostałam pieniądze.


                            Gość portalu: grogreg napisał(a):

                            > ...... i dochodze do nastepujacego wniosku:
                            > Obie jestescie wredne, zadziorne babska. Nie znajac sie od slowa do slowa bez
                            > powodu przeszliscie sobie do regularnej pyskowki. Gdyby technologia internetu
                            > na to pozwalala juz byscie targaly sie za wlosy i tarzaly sie po ziemi.
                            >
                            > Naprawde dostarczacie mi w ten sposob, moze prymitywnej, ale niezlej rozrywki.
                            >
                            > ps. Viola bylas juz u komornika sadowego?
                            • Gość: grogreg Re: Tak sobie was czytam..... IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 13:38
                              > ja tam wiem, ze wredna nie jestem. Ale jak Bóg Kubie... Uwazam, ze pajda
                              > poprostu przegięła i tyle. Nie wiem czy czytałeś ja wcześniej.Ja tak, wiele
                              > razy. Z niej kipi gorycz i złość. Takie są moje odczucia. Tak czy inaczej
                              > dałam sie sprowokowac, a chyba o to jej chodzło.

                              Byc moze, ale wiesz mi zabawa byla przednia. I nie czuj sie urazona moim
                              rozbawieniem, ale po tym pokazie damskiej furii nie sposob traktowac was
                              powaznie. Przeczytaj sobie ten watek jeszcze raz a sama obsmiejesz sie jak
                              norka pod warunkiem, ze stac Cie na zachowanie dystansu do samej siebie. Stac?

                              > a u komornika nie byłam, bo dostałam pieniądze.
                              >
                              No widzisz? Wystarczylo o tym pomyslec :)
                              • pajdeczka Do Grogreg 21.10.02, 13:51
                                Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                > > ja tam wiem, ze wredna nie jestem. Ale jak Bóg Kubie... Uwazam, ze pajda
                                > > poprostu przegięła i tyle. Nie wiem czy czytałeś ja wcześniej.Ja tak, wie
                                > le
                                > > razy. Z niej kipi gorycz i złość. Takie są moje odczucia. Tak czy inaczej
                                >
                                > > dałam sie sprowokowac, a chyba o to jej chodzło.
                                >
                                > Byc moze, ale wiesz mi zabawa byla przednia. I nie czuj sie urazona moim
                                > rozbawieniem, ale po tym pokazie damskiej furii nie sposob traktowac was
                                > powaznie. Przeczytaj sobie ten watek jeszcze raz a sama obsmiejesz sie jak
                                > norka pod warunkiem, ze stac Cie na zachowanie dystansu do samej siebie. Stac?
                                >
                                > > a u komornika nie byłam, bo dostałam pieniądze.
                                > >
                                > No widzisz? Wystarczylo o tym pomyslec :)


                                "Wierz mi" pisze się przez "rz" (nie żebym była wredna tylko lubię porządek).
                                A co do Twojej wypowiedzi to przykro mi to czytać, tym bardziej , że ładnie
                                sobe żartowaliśmy w innym wątku. Też w pewnym momencie byłeś uszczypliwy, ale
                                pominęłam to milczeniem. Nie rozumiem tym bardziej Twoich uwag pod moim
                                adresem. Wszak rozmowa z Violą nie dotyczyła Ciebie. Dlaczego więc Cię tak
                                zabolało? I wypraszam sobie w stosunku do mojej osoby epitet wredna, bo nie
                                zasłużyłam sobie na niego z Twoich ust. Chyba, że "przyganiał kocioł garnkowi".
                                A więc remis.
                                • Gość: grogreg Re: Do Grogreg IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 16:36
                                  Pisze co widze. (jestem dyslektykiem wiec ciesz sie, ze w ogole pisze)
                                  A widzialem dwie szarpiace sie babska (nie bojmy sie tego slowa), ktore moze i
                                  nawet polubilem.
                                  Tak wiec aby przerwac te bezsesowne pyskowki dalem wam wspolnego wroga.
                                  • pajdeczka Re: Do Grogreg 22.10.02, 09:56
                                    Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                    > Pisze co widze. (jestem dyslektykiem wiec ciesz sie, ze w ogole pisze)
                                    > A widzialem dwie szarpiace sie babska (nie bojmy sie tego slowa), ktore moze
                                    i
                                    > nawet polubilem.
                                    > Tak wiec aby przerwac te bezsesowne pyskowki dalem wam wspolnego wroga.


                                    Coś Ty. Viola już się umizguje do Ciebie. Takie są baby. Ale ja mam swój honor.
                                    Aczkolwiek nie będziesz moim wrogiem (przynajmniej dopóty, dopóki naprawdę mnie
                                    nie obrazisz). No i oczywiście, cieszę się, że w ogóle piszesz. I obiecuję nie
                                    robić uwag na temat pisowni i ortografii. To masz u mnie na bank.
                                    • viola2 Re: Do Grogreg 22.10.02, 10:40
                                      pajdeczka napisał:

                                      >
                                      > > Coś Ty. Viola już się umizguje do Ciebie. Takie są baby. Ale ja mam swój
                                      honor.


                                      aaale załosna jesteś pajda. Viola się umizguje??? A co zazdrosna jestes?
                                      Nie czułam potrzby by pisać o twoim zdziwieniu co do wypowiedzi Grogreg'a bo
                                      przecież sobie tak fajnie zartowaliście. Hahaha.... myslalam, ze pęknę ze
                                      śmiechu jak przeczytałam te twoje żarty. To żenada kobieto. Ja tam wyczuwałam
                                      przede wszystkim ironie. Ale nie uxczestniczyłam w tym wiec... moze to i zarty

                                      Swoja droga to Grogreg mial troche racji, ale też przesadził, ze wzięłyśmy się
                                      za łby. Nie , ja poprostu nie zycze sobie wytykania tego co robie źle,
                                      oceniania, kojarzenia dziwnie faktów i tego co robisz pajdo.

                                      a tak w ogóle to ciekawi mnie czy jest ktos w stanie tak ci dogadac ,a moze
                                      przetumaczyć, zebys przestala sie tak czepiac wszystkiego?
                              • viola2 Re: Tak sobie was czytam..... 21.10.02, 13:53
                                Uwierz lub nie, ale mimo, ze nie pisąłam tego z zaciśniętymi zębami, to juz
                                sie obśmiałam:)
                                I chodziło mi tylko o to, by pajda nie odzywała sie tylko dlatego, ze ma silną
                                potrzebę dogryzania, co mozemy również zobaczyc w watku dot. forumowych
                                znajomości Viki.

                                • Gość: grogreg Re: Tak sobie was czytam..... IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 16:38
                                  dystans, dystans.... do innych tez.
                              • Gość: Lena Re: Tak sobie was czytam..... IP: 213.25.39.* 21.10.02, 16:11
                                Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                > Byc moze, ale wiesz mi zabawa byla przednia. I nie czuj sie urazona moim
                                > rozbawieniem, ale po tym pokazie damskiej furii nie sposob traktowac was
                                > powaznie. Przeczytaj sobie ten watek jeszcze raz a sama obsmiejesz sie jak
                                > norka pod warunkiem, ze stac Cie na zachowanie dystansu do samej siebie. Stac?

                                Bardzo zabawne ! Sam przeczytaj to jeszcze raz i zobacz jaki ty jesteś
                                beznadziejny. Gdybyś napisał np. rzuciała mnie zona /nie życzę/ a inny
                                odpisałbyby,że jesteś dupa, baba i sam sobie jesteś winny, żebyzś trzymał się
                                od niej z daleka i to co piszesz o tobie świadczy też byłoby niewątpliwie
                                śmieszne. Boki zrywać z ubawu.
                                Pajdeczka nie ma prawa pisać violi tego co pisze. Po to jest forum by wymieniać
                                mysli i wyrzucać z siebie to co boli. viola na pewno stara się opanowywać przy
                                mężu i dziecku a tu może sobie pozwolić na emocje. Tym bardziej że ma racje.
                                Dołowanie jej jest podłe bo ją juz życie dołuje.
                                Trzymaj się violu. Życie pełne jest dupków i Twój mąż jak widzisz nie jest
                                jedyny.
                                • Gość: grogreg Re: Tak sobie was czytam..... IP: proxy / 212.160.165.* 21.10.02, 16:45

                                  > Bardzo zabawne ! Sam przeczytaj to jeszcze raz i zobacz jaki ty jesteś
                                  > beznadziejny. Gdybyś napisał np. rzuciała mnie zona /nie życzę/

                                  Jest to awykonalne.

                                  > a inny
                                  > odpisałbyby,że jesteś dupa, baba i sam sobie jesteś winny, żebyzś trzymał się
                                  > od niej z daleka i to co piszesz o tobie świadczy też byłoby niewątpliwie
                                  > śmieszne.

                                  Z perspektywy osoby trzeciej, napewno.
                                  (nigdy nic takiego nie napisalem)


                                  Przeczytaj mnie jesze raz. Tym razem uwaznie (mozesz mi nawet ortografy
                                  wytknac). Nie rozbawil mnie przedmiot dyskusji, ale to ze nasze drogie
                                  dyskutantki wziely sie za lby bez zadnego praktycznie powodu


                                  >Boki zrywać z ubawu.
                                  > Pajdeczka nie ma prawa pisać violi tego co pisze. Po to jest forum by
                                  wymieniać
                                  >
                                  > mysli i wyrzucać z siebie to co boli. viola na pewno stara się opanowywać
                                  przy
                                  > mężu i dziecku a tu może sobie pozwolić na emocje. Tym bardziej że ma racje.
                                  > Dołowanie jej jest podłe bo ją juz życie dołuje.

                                  Znowu wylazi z Ciebie brak wiedzy na temat tego co w watku bylo pisane.
                                  Przyjzyj sie mojemu dialogowi z Frysky2 i wtedy wciskaj kity.

                                  > Trzymaj się violu. Życie pełne jest dupków i Twój mąż jak widzisz nie jest
                                  > jedyny.

                                  Alez dziekuje. "Dupek" z twoich ust brzmi jak komplement.
                                  • jendza1 A ja powoli, Grogregu 21.10.02, 17:27
                                    zaczynam dochodzic do wniosku, ze to pisanie na forum
                                    naprawde nie ma zadnego sensu.
                                    Wiem, co chwila pojawia sie taka refleksja, a nawet
                                    watek, a potem znowu...
                                    Wielokrotnie juz pisalam, ze to sprawa smaku, formy...
                                    Nawet jesli nie ma sie nic do powiedzenia, to mozna by
                                    choc o estetyke slowa zadbac, delikatnosc jakas...
                                    Wyglada jednak na to, ze forum sluzy glownie wyladowywaniu
                                    agresji oraz licytacji, kto komu w bardziej efektowny sposob
                                    wykaze jego glupote. O, tu arsenal srodkow jest nader
                                    bogaty!!! 'Najdelikatniej'jest mowic wprost, ze ktos jest'glupi',
                                    zasugerowac mu, by sie 'zastanowil/a', walnac mu 'dupkiem',
                                    'kretynka', 'idiotka'. Mozna tez podwazac meskosc/kobiecosc,
                                    pokrzykiwac na wiele rozmaitych sposobow...
                                    Powszechnie ulubionym sposobem jest tez zarzucanie komus
                                    pospolitego chamstwa, podkreslone siarczystym epitetem,
                                    wymierzonym w oskarzonego...
                                    Naprawde, wyglada na to, ze 'poodychac' mozna tu z rzadka,
                                    a jak sie chce pelna piersia, to trzeba zmykac z 'kobiety',
                                    moze wlasnie do bagna (innych forow prywatnych nie sledze)...
                                    Wybacz, ze tak przydlugo.
                                    Pozdrawiam smetnie
                                    jendza
                                    • pajdeczka DO JENDZY 22.10.02, 10:10
                                      Jendzo, nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszło. Pani Viola po prostu w
                                      następnym wątku zmieni styl i będzie po sprawie.
                                      Ja też uczę się wielu rzeczy tutaj. Wszystko zależy od tego kto jest mistrezm,
                                      i jak bardzo pojętny jest uczeń.
                                      Pozdrawam wcale nie smętnie, chociaż aura narzuca taki stan ducha.


                                      jendza1 napisała:

                                      > zaczynam dochodzic do wniosku, ze to pisanie na forum
                                      > naprawde nie ma zadnego sensu.
                                      > Wiem, co chwila pojawia sie taka refleksja, a nawet
                                      > watek, a potem znowu...
                                      > Wielokrotnie juz pisalam, ze to sprawa smaku, formy...
                                      > Nawet jesli nie ma sie nic do powiedzenia, to mozna by
                                      > choc o estetyke slowa zadbac, delikatnosc jakas...
                                      > Wyglada jednak na to, ze forum sluzy glownie wyladowywaniu
                                      > agresji oraz licytacji, kto komu w bardziej efektowny sposob
                                      > wykaze jego glupote. O, tu arsenal srodkow jest nader
                                      > bogaty!!! 'Najdelikatniej'jest mowic wprost, ze ktos jest'glupi',
                                      > zasugerowac mu, by sie 'zastanowil/a', walnac mu 'dupkiem',
                                      > 'kretynka', 'idiotka'. Mozna tez podwazac meskosc/kobiecosc,
                                      > pokrzykiwac na wiele rozmaitych sposobow...
                                      > Powszechnie ulubionym sposobem jest tez zarzucanie komus
                                      > pospolitego chamstwa, podkreslone siarczystym epitetem,
                                      > wymierzonym w oskarzonego...
                                      > Naprawde, wyglada na to, ze 'poodychac' mozna tu z rzadka,
                                      > a jak sie chce pelna piersia, to trzeba zmykac z 'kobiety',
                                      > moze wlasnie do bagna (innych forow prywatnych nie sledze)...
                                      > Wybacz, ze tak przydlugo.
                                      > Pozdrawiam smetnie
                                      > jendza


                                  • Gość: Lena Do grogrega IP: 213.25.39.* 21.10.02, 22:50
                                    Pisałam dokładnie na temat tego jak podsumowałeś dyskusje violi i pajdeczki a
                                    nie tego co wcześniej. Viola moim zdaniem wylała tu swój żal, oburzenie i
                                    trochę rozładowała emocje a pajdeczka dorzucając,że właściwie sama sobie jest
                                    winna, że nie nadaje się na matkę,że urządza pyskówki mężowi /choć wcale o tym
                                    nie wie/ i dorzucając,że jakiś inny wątek stawia violę w złym świetle
                                    spowodowała, że emocje violi 'zagotowały". to jest podłe ze strony pajdeczki,
                                    uderzenia poniżej pasa godne Gołoty a nie innej kobiety. Viola nie musi
                                    siedzieć w domu i czekać na byłego ani na jego alimenty, po rozwodzie jest
                                    wolna. Nie wymaga od byłego wierności ale alimentów i zainteresowania
                                    dzieckiem /pajdeczka "radzi" jej te kontakty utrudnić/. A ty masz ubaw bo "dwie
                                    baby wzięły się za Łeb". Faktycznie śmieszne !!! I o tym właśnie napisałam.
                                    • Gość: grogreg Re: Do grogrega IP: proxy / 212.160.165.* 22.10.02, 14:49
                                      Jeszcz raz powtarzam. Nie tresc wypowiedzi przedmowczyn mnie rozbawila, ale
                                      forma.
                                      Do tresci odnioslem sie doradzajac Violi wizyte u komornika sadowego.

                                      Dalsza dyskusje na ten temat uwazam za bezcelowa.

                                      bez odbioru.
                                • pajdeczka DO LENY 22.10.02, 10:03
                                  Nie przesadzaj Lena. Viola jest silną kobietą, to widać po wypowiedziach.
                                  Chce jej się jeszcze robić sesje i ganiać po dyskotkach, więc nie jest z nią
                                  tak źle.
                                  Zawsze staram się trzymać stronę kobiet, bo mają i tak ciężej niż mężczyźni,
                                  szczególnie gdy w grę wchodzi dziecko. Ale ja widzę, że ona sobie świetnie
                                  radzi. Razi mnie jest chamski język w wypowiedziach. Ja pozwalam sobie na
                                  przekleństwo tu na forum bardzo rzadko. Musi mnie naprawdę bardzo ktoś wkurzyć.
                                  A ona takim językiem posługuje się na co dzień. Tak więc "jak cię widzą - tak
                                  cię piszą". Nic dodać, nic ująć.

                                  Co do Twojej krytyki mojej skromnej osoby, to nie masz prawa tego robić, tak
                                  samo, jak ja nie mam prawa (według cieibie) robić tego w stosunku do Violi.
                                  Łatwo zauważamy cudze, trudniej nam widzieć własne.


                                  Gość portalu: Lena napisał(a):

                                  > Gość portalu: grogreg napisał(a):
                                  >
                                  > > Byc moze, ale wiesz mi zabawa byla przednia. I nie czuj sie urazona moim
                                  > > rozbawieniem, ale po tym pokazie damskiej furii nie sposob traktowac was
                                  > > powaznie. Przeczytaj sobie ten watek jeszcze raz a sama obsmiejesz sie jak
                                  >
                                  > > norka pod warunkiem, ze stac Cie na zachowanie dystansu do samej siebie. S
                                  > tac?
                                  >
                                  > Bardzo zabawne ! Sam przeczytaj to jeszcze raz i zobacz jaki ty jesteś
                                  > beznadziejny. Gdybyś napisał np. rzuciała mnie zona /nie życzę/ a inny
                                  > odpisałbyby,że jesteś dupa, baba i sam sobie jesteś winny, żebyzś trzymał się
                                  > od niej z daleka i to co piszesz o tobie świadczy też byłoby niewątpliwie
                                  > śmieszne. Boki zrywać z ubawu.
                                  > Pajdeczka nie ma prawa pisać violi tego co pisze. Po to jest forum by
                                  wymieniać
                                  >
                                  > mysli i wyrzucać z siebie to co boli. viola na pewno stara się opanowywać
                                  przy
                                  > mężu i dziecku a tu może sobie pozwolić na emocje. Tym bardziej że ma racje.
                                  > Dołowanie jej jest podłe bo ją juz życie dołuje.
                                  > Trzymaj się violu. Życie pełne jest dupków i Twój mąż jak widzisz nie jest
                                  > jedyny.


                                  • viola2 wiesz co pajda? 22.10.02, 10:24
                                    skad przychodzi ci łatwosc w ocenianiu innych??? Twierdzisz, ze jestem silną
                                    kobietą, i że sobie radzę, bo mam siłe biegać po dyskotekach i robić zdjecia???
                                    Co to za argumenty? Ty chyba wyłapujesz, to, co ci pasuje do skomentowania, a
                                    razcej do krytyki. Pisałam, ze chce robić zdjęcia, by cos robić, cos dla
                                    siebie, a w domyśle - bo zwariuje. Nie bardzo mamm kasę by zapisać sie na jakis
                                    kurs edukacyjny, a te zdjecia wydały mi sie jakąś okazja na oderwanie się od
                                    czarnych myśli, gdyż hmm... nie układa mi się życie, Wszystko mi sie
                                    pochrzaniło. I nie pisz, ze zasługuje na to, bo na to nikt nie zasługuje. Ty
                                    tez nie. A co do dyskotek, to jakbyś bardziej wnikała w to co piszę,
                                    zauwazyłabyś, ze to czas przeszły. Z reszta, jak się ułoży tak jak tego pragnę,
                                    to bede dalej chodziła. Uzywam takiego jezyka, gdyż staram sie wyrazic
                                    oburzenie co do twojej osoby, a raczej wypowiedzi. Ale widze, ze to bez sensu,
                                    wiec zakończmy tę idiotyczną dyskusję. Nie znasz mnie, nie wiesz jaka jestem,
                                    więc przestań, bo twoje złośliwości doprowadzają mnie do płaczu. Wiesz
                                    dlaczego? Dlatego, ze tobie jako kobiecie tak trudno wejść w emocje drugiek
                                    kobiety i zrozumieć. Stać cię własciewie (z tego co tu widac) na złosliwości i
                                    ironię.
                                    Do innych - bardzo dziękuję za ciepłe słowa i zrozumienie. Serdecznie
                                    pozdrawiam.
                                    • nell26 Re: wiesz co pajda? 22.10.02, 10:56
                                      Droga violu, nie przejmuj sie robactwem, badz ponad to.
                                      Jak probuje ugryzc, zadepcz obcasem. Naprawde masz sie
                                      kim przejmowac;))))
    • Gość: kk Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 13:50
      nien nie odosobniony, u mnie jest tak samo. Bardzo kocha dzieci, ale w tym
      miesiącu nie może zapłacic, bo kupuje części do komputera , w następnym
      remontujesamochód, potem spłaca mieszkanie i tak w kółko. Czy dzieci dobrze
      karmi sie czesciami komputerowymi?
      • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 13:57
        hmm... jak Ci tatusiowie tak mogą?
        najgorsze dla mnie jest to, ze cierpią na tym niczemu niewinne dzieci.
        ech... brak słow...
      • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 13:59
        niczemu winne - sorki
        • Gość: kk Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 14:05
          a i jeszcze on sie wcale nie wymiguje, on wszystko odda, tylko nie wie kiedy bo
          na razie tak mu sie paskudnie układ. Po prostu strasznie. Trzeba się tylko
          litowac i współczuć. Broń Boże nic nie chciec bo moze byc strasznie.
          • viola2 Re: właśnie, jak to z wami jest??? 21.10.02, 14:12
            moj miał problem tego typu, ze przecież musial sie urzadzic ( u rodzicow na
            jednym pokoju) i oplaty takie duze(!!!) i w ogole jaki to on byl biedny i jest
            nadal, bo ma 4 razy wiecej kasy na siebie jednego niż ja na córke i na siebie.
            No i musial kupic sobie przeciez telewizor , komputer, i w ogole ma ciagle
            takie wydatki ze szok. Chyba ze utzymuje jakąs rodzine przy okazji hehe....
            • Gość: maja Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.02, 16:52
              Opuściłam ten interesujacy wątek waszej kłótni. Mam wrazenie, że niektóre mamy
              zapominają, że najbardziej ze wszystkiego powinno się dziecku oszczędzić
              dlaczego mamusia nienawidzi tatusia a on ją. Im mniej dziecko w tym
              uczestniczy, tym lepiej, wiem, że trudno wyjść poza własne emocje, sama nad tym
              pracuję. Awantury z negatywnymi opiniami na temat taty odbiją sie w dziecku i
              wrócą za kilka lat jak bumerang. Warto się zainteresować, tym, co czuja dzieci,
              które opuszcza tata lub mama. To jest schemat, mozna to nałożyć prawie na każde
              dziecko po rozwodzie, im starsze, tym bardziej cierpi, bo one cierpia i nie
              rozumieją, boja sie gniewu, boja sie, że mam też je opuści, trzeba je umacniać
              w poczuciu bezpieczeństwa absolutnego, rozpieszczać i kochać. Jak bije serce
              dziecka, które sie boi - nie wiem, czy ktoś z was to zaliczył i czy jeszcze
              pamieta takie uczucia. Warto czasem zbliżyć sie do dziecka. Nie próbuje się tu
              madrzyć, sama zdobyłam taką wiedzę w bólu. Swiat będzie lepszy, jeśli tez mamy
              bedą mnadrze kochały swoje dzieci.
    • Gość: Lena Re: właśnie, jak to z wami jest??? IP: 213.25.39.* 22.10.02, 16:31
      I o to mi chodzi. Przypuszczam,że Viola "trzyma się" przy dziecku, mężu i nawet
      znajomych. Sama chce by dziecko miało kontakt z tatą, by wiedziało,że na tatę
      może liczyć. Tu na forum wylawa swoje żale i nawet rozumiem, że rzuci brzydkim
      słowem. My nie możemy jej pomóc ale wysłuchać - to chyba nie za wiele.
      Chciałabym żeby to forum właśnie takie było. Trzymamy klasę, nawet ze złymi
      ludźmi staramy się postępować w sposób cywilizowany a tu, gzie nikt nas nie zna
      możey "puścić parę", bo czasem wyć się chce.Niektórzy na szefa, inni na
      męża/żonę, złą tesciową. Forum powinno bawić ale też być sympatyczne gdy ktoś
      pisze o swoich problemach. Proszę o trochę zrozumienia .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja