Po wielkiej burzy...

13.12.05, 10:07
Między wami gorący sex? Nie omieszkam stwierdzić ze odpręza niesamowicie :))
i Misie,Żabki ,Słonka od nowa się kochają hihih :P
    • kohol Re: Po wielkiej burzy... 13.12.05, 11:27
      Jakiej burzy? Nie ma żadnych burz :)
      • kamikadze82 Re: Po wielkiej burzy... 14.12.05, 17:01
        "Jakiej burzy? Nie ma żadnych burz :)" - dlatego :) no chyba że macei tak
        cukierkowo-landrynkowo :P ze burz rzeczyywiscie nie ma :P pzdr
        • kohol Re: Po wielkiej burzy... 14.12.05, 17:15
          Nom :)
          Cholerna landryna :)
          Dziś mu zrobiłam awanturę, bo się przez niego spóźnilismy na pociąg, ale żeby
          to burza była? nie powiedziałabym :) Po prostu ja zawsze mam rację :)))))
    • kamikadze82 Re: Po wielkiej burzy... 13.12.05, 18:27
      Mowię o kłótni oczywiscie!
      • kohol Re: Po wielkiej burzy... 14.12.05, 09:56
        Dlaczego sądzisz, że nie zrozumiałam pytania? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja