kleopatraa
15.12.05, 13:24
Kochane, mam taki ,,problem" a mianowicie mam 20 lat i 3 lata jestem w
zwiazku, a to co mnie smuci to moj problem z seksem - moge bez wstydu wam
powiedziec, ze w lozku jestem kloda, paralizuje mnie niesmialosc, zero
wyobrazni, namietnosci, za to fantazjuje o najrozniejszych rzeczach - kocham
partnera ale przy zasypianiu mam mysli o seksie z innym (innymi - nie jest to
jedna, konkretna osoba), z ukochanym i jego kolega, po pijaku, przerozne
rzeczy - wydawaloby sie, kobieta z temperamentem, ale ja w lozku jestem
kloda... Ktos by powiedzial, zmien partnera, bo podobno to od faceta w duzym
stopniu zalezy, czy ma sie ochote na seks itp, ale bardzo kocham miska i nie
zostawie go tylko z powodu seksu. Dodam, ze pomimo glebokiej milosci chyba
nie ma miedzy nami ,,chemii". Mozna to jakos dopracowac?