hymen
16.12.05, 10:28
Jest tak, że na każdym teledysku pojawia się roznegliżowana mniej lub
bardziej stateczna niewiasta. Dzieje się tak, dlatego, że owe kobietki
biegają od reżysera do reżysera i błagalnym głosikiem szeptają im do ucha,
panie Kaziu! Rozbiorę się u pana! No i pojawiają się wszędzie, pismach dla
panów, w pismach dla pań, nawet w tych, co to za darmo wciskają w okna
samochodów musi pojawić się jakaś goła babeczka. Nie inaczej jest w życiu
codziennym. Jeżdżę sobie po różnych officeach to widzę. Siedzę sobie raz przy
biurku aż tu dość niespodziewanie podchodzi do mnie dziewoja, taka pod
trzydziestkę. I ta trzydziecha, znudzona najwyraźniej swoją pracą zaczęła się
przeciągać jak kot, który dopiero zlazł z pieca. Trzydziecha ubrana była
zgodnie z najnowszymi trendami mody, więc to, co było na górze podniosło się
jeszcze bardziej do góry a to, co było na dole niemal całkiem opadło. Nie
powiem, że miałem coś przeciwko temu. I żeby to był jakiś incydent!?! Nie
minął nawet jeden dzień od tego spektaklu a już następne dziewczę, tym razem
takie dopiero co po szkole przyszło sprzątać pomieszczenie w office. Jak się
sprząta, to się schyla, no i dziewczę pokazało to, co miało do pokazania z
każdej strony i to wielokrotnie! Taaaaaak, kobiety lubią się rozbierać i
pokazywać wszystko, co tylko mogą, a ja, jak już napisałem wcześniej,
specjalnie nie mam nic przeciwko temu.