gumis82
16.12.05, 13:03
jestem beznadziejna, nic mi sie nie udaje, czuje sie gorsza od innych.
chodzi o to, ze ponad poltora roku temu skladalismy z moim chlopakiem podanie
na stypednium zagraniczne, oczywiscie on sie dostal a ja nie, zapewnial ze
beze mnie nie pojedzie itp ale wiedzialam ze bardzo chce jechac. I co ja
wtedy przezeywalam jak bylo mi strasznie zle, nie tylko dlatego ze on moze
pojechac i mnie tu zostawic, ale tez dlatego ze czulam sie gorsza,
upokorzona, ze on sie dostla a ja nie, ze moze bedzie uiwazal ze jestem
glupia i wogole, naprawde strsznie strasznie to przezywalam, powiedzialam mu
ze nigdy wiecej nie chce tego przezywac. W koncu udalo sie po kilku
miesiacach przyjeli mnie z odwolania. Pojechalismy razem bylo cudownie itp.
Teraz on znowu nalegal prosil zebysmy zlozyli podanie na stypedium tylko ze
jako na praktyki zagraniczne. Prosilam zeby nie, bo wiedzialam ze sie nie
dostane, bo zawsze na takich rozmowach strasznie sie denerwuje i nic nie
umiem powiedziec. ale zgodzilam sie:(( Na rozmowie mnie zatkalo oczywiscie,
nie umialam prawie nic powiedziec a jak juz to chaotycznie i wogole
bezsensu.To nie to ze nie znam jezyka, bo w koncu na tamtym stypedniu
poradzilam sobie pozdawalam wszystkie egzaminy bez problemu w obcym jezyku.
I oczywiscie dzis byly wyniki, niedostalam sie, on tak. znow czuje to samo,
totalne upokorzenie ze jestem glupia beznadziejna, i wogole:((( do d...
I glupie mysli ze tez tak stwierdzi i zacznie sie rozgladac za innymi
(madrymi, ktore sie dostaly, jego kolezanki) a ja. tak strasznie mi zle, co z
tego ze zapewnia ze tylko razem ze beze mnie nigdy nigdzie, a mi jest tak
strasznie zle...