Dodaj do ulubionych

jak jej pomóc, poradźcie.

19.12.05, 20:46
Nie będe opisywała całej sytuacji, chodzi o moja koleżankę z pracy. Po 10
latach bycia razem jej ukochany oświadczył, że koniec. Z jej opowieści
wynika, ze wina tak naprawdę leży posrodku. ,,Przechodzony,, zwiazek, nie
było już tak atrakcyjnie, no mniejsza o to. Szans na bycie razem wg mnie nie
ma. On długo dojzrewał do tej decyzji, zreszta kogos ma. Ale twierdzi, ze to
nie ona jest powodem. Chodzi mi o to, co mam zrobić, bo ona ma
takiego ,,doła,, że boję się, ze sobie coś zrobi. Ona cały czas mówi że nie
potrafi bez niego zyć, ze go kocha, a on -ze juz zapóźno. Jak ją podtrzymać
na duchu? Co zrobić żeby zaczęła myśleć o sobie. Ona żyła wczesniej tylko z
nim, tylko dla niego, poświęciła wszystko. Tylko zapomniała, ze przez to
przestała być dla niego atrakcyjna. Teraz nie ma nikogo, tylko mnie-
kolezankę z pracy, no i rodzinę, ale daleko. Robię co moge, przegadałam z nia
już wiele godzin. Co mogę zrobić, naprawdę się obawiam o nia. Proponowałam
żeby sie do mnie przeniosła na pare dni, ale nie chce. Pomóżcie, poradźcie
coś, bo mi sie pomysły wyczerpały.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka