Jazda bez biletu!

23.12.05, 05:52
Tworzę nowy "wontek" ponieważ przed chwilą przeczytałem wątek "pomoc - kara
za brak aktywnego biletu ZTM Wa-wa"

Mam pytanie - czy jeździcie z biletem? , co robicie jeśli go nie macie?

wiem, wiem, jazda bez biletu jest moralnie naganna, tak jak np zabijanie
ludzi. Różnica między tymi dwoma działaniami (zaznaczę tylko że nigdy jeszcze
nie zabiłem nikogo, nawet kanara) polega na tym że za zabójstwo można dostać
karę, a za jazdę bez biletu nie.
Nie mam nic przeciwko Karaniu za jazdę bez biletu i do takiej jazdy nie
namawiam. Traci na tym przecież społeczeństwo, ZTM, ja tracę, pan traci
itd...piedru, pierdu.
Ale co mam sobie dalej mysleć o tych ludziach kombinatorach (kanarach)
Jeśli ja jazdę bez biletu nie są oni w stanie wyegzekwować kary.
Wystarczy tylko powiedzieć, że nie ma się przy sobie dokumentów ani pieniędzy.
Zaraz proponują różne rozwiązania: że podjadą ze mną do bankomatu, że wypiszą
na mniejscu nie kredytowy, że wypiszą mi mniejszy mandat (studencki -
kosztuje mniej niż normalny), albo wprost proponują łapówę! Drodzy Państwo! -
nie o to chodzi żeby im płacić i nakręcać dalej ten chory system. Jestem
przeciwko łapownictwu więc nigdy im nie płacę. Kiedyś specjalnie jeździłem
bez biletu żeby sprawdzić co taki kanar może zrobić, kiedy się nie ma biletu.
i jaki wniosek? - nic nie może zrobić, a nawet jeśli może to mu się nie chce.
oczywiście pojawia się pytanie "i co my teraz zrobimy" - a skąd ja mogę
wiedzieć do cholery? to on powinien znać procedury postępowania w takich
okolicznościach. "to będziemy musieli zadzwonić po policję" - proszę bardzo,
w końcu płacę jakieś podatki na tą policję. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się
żebym wylądował na policji. Która to może przecież ustalić moją tożsamość.
W sumie dobrze że wszyscy nie myślą tak samo jak ja bo ZTM w ogóle przestałby
zarabiać ;)
Ale może gdyby wszyscy zaczęliby jeździć bez biletu, to może ktoś zająłby się
tym problemem łapownictwa wśród populacji kanarów?
Społeczeństwo jest okradane nie przez ludzi jeżdżących bez biletów ale przez
kanarów biorących łapówki.
źle myslę? proszę o komentarze.
ps. proszę nie komentować mojej osoby tylko problem. biletu w tym miesiącu
nie kupiłem ponieważ już jeżdżę środkami komunikacji miejskiej tylko
sporadycznie, więc nikogo nie okradam.
    • rosa_de_vratislavia Re: Jazda bez biletu! 23.12.05, 09:24
      nikt_inny napisał:

      >> Nie mam nic przeciwko Karaniu za jazdę bez biletu i do takiej jazdy nie
      > namawiam. Traci na tym przecież społeczeństwo, ZTM, ja tracę, pan traci
      > itd...piedru, pierdu.
      > Ale co mam sobie dalej mysleć o tych ludziach kombinatorach (kanarach)
      > Jeśli ja jazdę bez biletu nie są oni w stanie wyegzekwować kary.
      > Wystarczy tylko powiedzieć, że nie ma się przy sobie dokumentów ani pieniędzy.
      > Zaraz proponują różne rozwiązania: że podjadą ze mną do bankomatu, że wypiszą
      > na mniejscu nie kredytowy, że wypiszą mi mniejszy mandat (studencki -
      > kosztuje mniej niż normalny), albo wprost proponują łapówę! Drodzy Państwo! -
      > nie o to chodzi żeby im płacić i nakręcać dalej ten chory system.

      Jasne, nie nakręcajmy tego!
      KSUJMY BILETY!

      Jestem
      > przeciwko łapownictwu więc nigdy im nie płacę.

      Ach jaki uczciwy...hipokryta. Jakes taki uczicwy - kasuj bilet. Nie musisz
      płącić kary i nie okradasz płacacych uczciwie.




      > Ale może gdyby wszyscy zaczęliby jeździć bez biletu, to może ktoś zająłby
      się
      > tym problemem łapownictwa wśród populacji kanarów?

      Jasne, z Twojego wywodu wynika, ze jeżdżenie bez bieltu to akt poświęcenia dla
      dobra ogółu.
      Powtórzę: HIPOKRYTA.



      > Społeczeństwo jest okradane nie przez ludzi jeżdżących bez biletów

      Nie? Udowodnij, ze nie płącąc za bilet NIKOGO nie okradasz.

      > źle myslę? proszę o komentarze.

      Źle. Komunikacja nie jest darmowa. Za coś jeździ - za co? Za pieniądze.
      Jeżdżąc bez biletu okradasz podatnika i płacącego za bilet.


      > ps. proszę nie komentować mojej osoby tylko problem.

      Owszem stanowisz problem - szukasz usprawiedliwienia dla swojego złodziejstwa.

      • nikt_inny Re: Jazda bez biletu! 23.12.05, 14:14
        kochana, nie szukam usprawiedliwienia, tylko sygnalizuję problem:
        nie mam biletu i nie mam przy sobie dokumentów , a pan kanar zamiast wezwać radiowóz żeby
        policjanci wypisali mi mandat albo wsadzili mnie złodzieja do więzienia za jazdę bez biletu. -a oni
        wolą łapówki!

        ps. widzisz nie jestem hipokrytą - oficjalnie się przyznaję że jestem złodziejem a państwo jest
        bezradne.
        • rosa_de_vratislavia Re: Jazda bez biletu! 23.12.05, 14:48
          nikt_inny napisał:

          >>
          > ps. widzisz nie jestem hipokrytą - oficjalnie się przyznaję że jestem
          złodzieje
          > m a państwo jest
          > bezradne.

          Nie, Ty napisałes, ze nikgo nie okradasz jeżdżac bez biletu. Zobacz końcówkę
          swojego pierwszego posta.
          I namawiasz do jeżdżenia bez biletu, zeby udowodnić, ze kontrolerzy sa
          skorumpowani bu ha ha..
          • nikt_inny Re: Jazda bez biletu! 23.12.05, 15:49
            nie muszę udowadniać, oni po prostu są skorumpowani.
            ok, jesteś spostrzegawcza i być może intelygentna ;), ale czy musiałaś pisać że namawiam?
            ja po prostu chciałem pomóc tym ktorzy bezmyślnie dają w łapę.
            myśląc, że grozi im jakiś mandat.

            • kaktusik0 Re: Jazda bez biletu! 23.12.05, 22:49
              parę razy widziałam jak wzywają policję. Z reguły "machali na" policjantów
              którzy przejeżdżali akurat obok.
              • nikt_inny Re: Jazda bez biletu! 01.01.06, 17:08
                i policja się zatrzymywała? ;))))))
                to nie autostop ;P
Pełna wersja