Dodaj do ulubionych

Kobiety wola drani...

02.01.06, 11:29
Ja sie o tym przekonalem. Wlasnie skonczylem zwiazek, w ktory bardzo sie
angazowalem, bo dawalem ile moglem. Jednak czegos mnie nauczyl...Bycie
sku..elem to jednak to co je przyciaga.
Obserwuj wątek
      • jakub_234 Re: Kobiety wola drani... 02.01.06, 12:56
        Ja powiem tak: (oczywiscie na swoim przykladzie)
        -nie warto byc dla kobiety dobrym, milym itp facetem...bo jak ona zajarzy, ze
        jestesmy dla niej tacy dobrzy to to wykorzysta i jest tego w 100% pewien!
        Same kobietki sie przynajcie...Jesli facet obsypuje was kwiatami i po prostu
        JEST taki do rany przyloz...to co wtedy zrobicie? Oczywiscie, ze poszukacie
        odmiany! Czyli takiego co to powie jeszcze NIE!
        • secesja2005 Re: Kobiety wola drani... 02.01.06, 13:17
          Jakubie.. z mężczyznami jest dokładnie tak samo! Jeżeli się ich traktuje dobrze
          to natychmiast czują się tak pewni swego, że przestają kobietę traktować jak
          człowieka, a czym więcej dajesz od siebie tym bardziej zaczynają wymagać.

          Dopiero jeśli kobieta wie czego chce i umie się postawić, jest zdecydowana,
          konkretna i wymaga od mężczyzny (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, a
          nie w stylu "misiu kup mi diament i mercedesa") to on traktuje ją z szacunkiem
          i mają szansę na udany, partnerski związek. Za dużo uległości z którejkolwiek
          strony nigdy nie jest wskazane.

          (A generalizowanie jest złe bo zawsze trafi się odstępstwo od normy ;)
        • hot.chocolate Re: Kobiety wola drani... 02.01.06, 22:34
          Wiesz co, to niekoniecznie musi tak być.
          Ja mam dość silną osobowość, wszędzie mnie pełno, trudno mnie nie zauważyć i
          często przyciagam facetów "słabszych", spokojniejszych nż ja, własnie takich co
          są jak do rany przyłóż, kwiatki czekoladki itp. Kłopot w tym ,że choć bardzo
          doceniam ich starania to nie pociagają mnie tacy faceci. Lubie facetów silnych,
          zdecydowanych, mających swoje zdanie ale nie drani!
          Myślę że to róznica charakterów po prostu.
    • convalya Re: Kobiety wola drani... 02.01.06, 13:42
      Głupie generalizowanie. Jest wiele kobiet, które potrafią docenić, że facet
      jest dla nich dobry. I to chyba jest normalne.
      Gdy poznałam mojego faceta zaimponował mi swoją dobrocią, czułością,
      opiekuńczością, tym że mogę na niego liczyć i tym, że niezgrywa się na macho.
      Dlatego zakochałam się w nim, a nie w jakimś "siema mała, niezłe masz nogi,
      może skoczymy razem na browara".
    • caprissa Re: Kobiety wola drani... 02.01.06, 22:38
      Powiem inaczje facet zraniony podobnie jak i kobieta staje sie taki otoczony
      murem, czesto podnosi głos, kryzczy, dogryza, ale w głebi dusyz to człowiek.
      Tyle ze obrosł w zachowanie saoobronne, a ze takie jego wybor.

      Nie lubie chamow! podobnie jak wyrachowanych kobiet,
    • au.lait Re: Kobiety wola drani... 03.01.06, 02:16
      Może ZA bardzi się angażowałeś, a dziewczynie, z którą byłeś, nie bardzo to
      pasowało? Może za mało oddechu, swobody w waszym związku było? Może za bardzo
      się starałeś? Dlatego wybrała "drania", czyt. "kolesia, co lajtowo do bycia w
      związku poodchodzi". Różnie bywa.
      W każdym razie: trzymaj się, kiedyś trafisz na swoją połowę.
      • jasmina_tdi Przewaga drania nad "normalnym" facetem ... 03.01.06, 10:44
        1. Drań jest samodzielny, drania nie trzeba prowadzić za rączkę i patrzeć mu w
        rozmemłane szczęściem oczka.
        2. Drań ma własne zdanie, wiążąc sie draniem nie narażasz się dialog:
        - jaki jest twój ulubiony kolor?
        - taki jak twój, o pani!!
        3. Drań nie śle ci miliona sms-ów okraszonych uśmieszkami, chmurkami i
        serduszkami, draniowi szkoda kasy na takie bzdury.
        4. Drań nie kupi jednej różyczki, którą miedląc w spoconej dłoni wręczy ci z
        rumieńcem na twarzy - drań raczej rąbnie cały klomb spod urzędu miejskiego.
        5. Rozmawiając z draniem nie czujesz sie jak samotny alkoholik mówiący do
        lusterka albo starej papugi, lepszy czy gorszy, ale zawsze będzie to dialog.
        6. Drań nie będzie cię zapewniac raz na 60 sekund o swojej miłosci, sprzatać
        całego mieszkania i myć twojego samochodu. O jego miłosci bedzie świadczyć
        wściekłość urzędników (patrz - róże), a na sprzątaczke i myjnie zostawi ci
        drobne.
        7. Dranie bywają słodkie, ci drudzy - przesłodzeni.
        8. Z draniem można pójść na koniec swiata, z normalnym facetem dotrzesz
        conajwyżej do pierwszej apteki i przydrożnego baru.

        i tak mozna by jeszcze pisać, i pisać i pisać. Nie ma nic gorszego, jak
        przesłodzony, dobry, miły i uczynny facet. Nie wspominam już o tym, ze taki
        facet nie rozumie, dlaczego żadna niczego od niego nie chce i ma o to ŻAL, bo
        to za dużo jak na moje nerwy.

        No to pozdrawiam!!
        J.
        • miss.hyde Re: Przewaga drania nad "normalnym" facetem ... 03.01.06, 12:00
          jasmina_tdi napisała:

          > 1. Drań jest samodzielny, drania nie trzeba prowadzić za rączkę i patrzeć mu
          w
          > rozmemłane szczęściem oczka.
          > 2. Drań ma własne zdanie, wiążąc sie draniem nie narażasz się dialog:
          > - jaki jest twój ulubiony kolor?
          > - taki jak twój, o pani!!
          > 3. Drań nie śle ci miliona sms-ów okraszonych uśmieszkami, chmurkami i
          > serduszkami, draniowi szkoda kasy na takie bzdury.
          > 4. Drań nie kupi jednej różyczki, którą miedląc w spoconej dłoni wręczy ci z
          > rumieńcem na twarzy - drań raczej rąbnie cały klomb spod urzędu miejskiego.
          > 5. Rozmawiając z draniem nie czujesz sie jak samotny alkoholik mówiący do
          > lusterka albo starej papugi, lepszy czy gorszy, ale zawsze będzie to dialog.
          > 6. Drań nie będzie cię zapewniac raz na 60 sekund o swojej miłosci, sprzatać
          > całego mieszkania i myć twojego samochodu. O jego miłosci bedzie świadczyć
          > wściekłość urzędników (patrz - róże), a na sprzątaczke i myjnie zostawi ci
          > drobne.
          > 7. Dranie bywają słodkie, ci drudzy - przesłodzeni.
          > 8. Z draniem można pójść na koniec swiata, z normalnym facetem dotrzesz
          > conajwyżej do pierwszej apteki i przydrożnego baru

          Po pierwsze: słowo "drań" można interpretować różnie, dla Ciebie jest to tzw.
          buntownik bez powodu, którego ja określam jako "dobrego faceta", draniem zaś
          jest ten, który mnie olewa, ewentualnie źle traktuje.
          No i oczywiście - drań i przesłodzony facet. Czarne albo białe. Ale nic
          dziwnego - z forum można się dowiedzieć, że kobiety dzielą się na cnotliwe i
          k.... I koniec, kropka.
          • jasmina_tdi Re: Przewaga drania nad "normalnym" facetem ... 03.01.06, 12:13
            Nie wiem, czego można dowiedzieć się z forum, nie traktuję tego miejsca jak
            skarbnicy życiowej wiedzy. W sumie, to kompletnie nie wiem, o co ci chodzi.
            Pogoda nie taka?

            miss.hyde napisała:
            > Po pierwsze: słowo "drań" można interpretować różnie, dla Ciebie jest to tzw.
            > buntownik bez powodu, którego ja określam jako "dobrego faceta", draniem zaś
            > jest ten, który mnie olewa, ewentualnie źle traktuje.
            > No i oczywiście - drań i przesłodzony facet. Czarne albo białe. Ale nic
            > dziwnego - z forum można się dowiedzieć, że kobiety dzielą się na cnotliwe i
            > k.... I koniec, kropka.
    • sagis Ja akurat ani jednego,ani drugiego. 03.01.06, 11:37
      Od przesłodzonych uciekam, a draniom nie dam zbliżyć się do siebie.
      Ci przesłodzeni nie robią tego wszystkiego bez celu, a później rozżaleni
      zalewają kobietę emocjami. Po co kobiecie facet, którego trzeba ciągle wspierać?
      Dranie niech znajdą sobie jakąś cierpiętnicę, aby oboje żyli swoim szczęściem.

      Trudno znaleźć normalnego faceta, ale cierpliwi i wytrwali wygrywają:-)
      • convalya Re: Ja akurat ani jednego,ani drugiego. 03.01.06, 12:04
        Też uważam, że warto postawić na 'normalnego', ale zależy co kto lubi.:)
        Są takie, które latają za facetami mającymi je gdzieś (i często są to tzw.
        dresiary, ale to specyficzna grupa społeczna). Są takie, które kręci długowłosy
        chłopak grajacy na gitarze przy ognisku (to z kolei domena nastoletniego wieku).
      • jasmina_tdi Re: Kobiety wola drani... 03.01.06, 12:16
        Czytam to samo co ty, ale dostrzegam zupełnie coś innego. W samym srodku jest
        to, o czym tu nie piszemy, nie przyszło Ci to do głowy Panno Czarno Biała?

        miss.hyde napisała:

        > Fascynuje mnie to jak dla wielu ludzi (a na forach to już reguła) wszystko
        jest
        >
        > czarne albo białe. Albo drań albo rozmemłany laluś. No nic pośrodku przecież
        > nie ma!
          • sharleena Re: Kobiety wola drani... 03.01.06, 14:03

            Problem jest bardziej złożony i ciekawy niz moznaby przypuszczać.
            Przeprowadzono badania, które pozwoliły na wysnucie wielu szokujacych wniosków.
            ---
            Some women are so attracted that they become serial killer groupies and even
            wives. A close look at why we are so fascinated by serial murder.
            :
            www.crimelibrary.com/serial_killers/index.html
            wiele bardzo wykształconych i w dodatku inteligentnych kobiet rzucało sie w
            ramiona 'bestii' na początku w celu 'ratowania' czy cus ale przeradzało sie to
            w cos zupelnie innego.
            kobiety rzeczywiście wolą 'brutalnego zwierzaka' od normalnego faceta z
            kwiatami (może nawet trochę zdenerwowanego...)
            no i trudno
            to mitomanki są.
            pa
            • miss.hyde Re: Kobiety wola drani... 03.01.06, 14:12
              > wiele bardzo wykształconych i w dodatku inteligentnych kobiet rzucało sie w
              > ramiona 'bestii' na początku w celu 'ratowania' czy cus ale przeradzało sie
              to
              > w cos zupelnie innego.
              > kobiety rzeczywiście wolą 'brutalnego zwierzaka' od normalnego faceta z
              > kwiatami (może nawet trochę zdenerwowanego...)

              Wszystko zalezy od upodobań. Są kobiety o mentalności dziewczynki, którym tylko
              ktoś taki wydaje się męski. Niektóre wolą brutala, inne fajtłapę. To skrajności
              bo większość preferuje tzw. normalnych.
              Ale zgadzam się, że problem jest bardziej złożony i możnaby książkę napisać - w
              ramionach drani lądują zarówno kury domowe, wspomniane przez kogoś dresiary,
              romantyczki, intelektualistki, jak i takie z podejściem "niechby bił, byleby
              był".
          • jasmina_tdi Re: Kobiety wola drani... 03.01.06, 14:03
            To chyba najbardziej oklepany tekst na tym forum, stać cię na więcej :DDD

            miss.hyde napisała:

            > Rotfl :DDD
            >
            > Jest jescze coś takiego jak umiejętność czytania ze zrozumieniem, której
            Tobie
            > szczerze życzę.
    • rycesz Re: Kobiety wola drani... 04.01.06, 16:04
      jakub_234 napisał:

      > Ja sie o tym przekonalem. Wlasnie skonczylem zwiazek, w ktory bardzo sie
      > angazowalem, bo dawalem ile moglem. Jednak czegos mnie nauczyl...Bycie
      > sku..elem to jednak to co je przyciaga.

      nie stary to nie do konca tak. prawdziwe kobiety lubia prawdziwych facetow.
      jezeli byles pizdusiem, caly czas jej powtarzales jak to bardzo ja kochasz, ze
      ona jest ta jedyna i inne takie srutu-tutu to sie poprostu toba znudzila. i
      wcale sie jej nie dziwie, ze odeszla z kims z innym. jezeli zalezy ci na
      kobiecie i ona jest ciebie warta musisz caly czas o nia walczyc, zdobywac i
      zaskakiwac i vice-versa inaczej albo ona znajdzie sobie kogos kto ja bedzie
      bardziej krecil i odejdzie (lepsze rozwiazanie) ew. zacznie zacznie dawac dupy
      na boku a do swojego misia bedzie wracala sie przytulic (zdecydowanie gorsze
      rozwiazanie). i bynajmniej nie pomaga tu spedzanie ze soba 24/7 razem. kobieta
      potrzebuje swobody bo inaczej poczuje sie osaczona. musi miec mozliwosc i twoja
      aprobate spotkania sie z kolezankami przy kawie/piwie/drinku i popieprzenia o
      kosmetykach/ubraniach/penisach i fajnej lasce, ktora ostatnio widziala na ulicy
      czy pojscia po prostu do klubu zeby sie wyszalec. chocby po to, zeby przez te
      pare godzin za toba zatesknic i docenic fakt, ze jej nie ograniczasz a do tego
      darzysz ja zaufaniem. tak samo jak tu, jako facet masz swiete, odwieczne prawo
      meskiego rodu do nawalenia sie z kumplami, tylko i wylacznie z kumplami!
      widocznie gdzies popelniles blad wiec teraz mozesz miec zal tylko do siebie i
      zaczac pracowac nad swoim charakterem a nie sie jak pi.. uzalac
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka