niedzwiedziczka 30.10.02, 11:02 Parę cytatów z książki "Seks po chrześcijańsku" z serwisu Mateusz. Ciekawa jestem Waszych reakcji, a zwłaszcza Mario. "Trzeba wiedzieć, że płciowość jest dobra i czysta sama w sobie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Clin Eh Niedźwiedziczka,seks po chrześcijańsku to nie.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.02, 11:09 to samo co seks po katolicku.Zapamiętnij sobie to raz na jutro,no!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: seks po chrześcijańsku IP: proxy / *.pir2.nas.panafonet.gr 30.10.02, 11:14 niedzwiedziczka napisała: > Parę cytatów z książki "Seks po chrześcijańsku" z serwisu Mateusz. > Ciekawa jestem Waszych reakcji, a zwłaszcza Mario. Nie jestem Mario - mozna? > > Kobieta nie jest automatem, który funkcjonuje natychmiast po > wrzuceniu monety. Niesamowita madrosc, piekna metafora, cudowne, natchnione zdanie. >Często uważamy, że oglądanie intymnych części ciała > należy wyłącznie do lekarza. Znaczy, kto tak uwaza?? > (...)-Jakie pieszczoty między mężem i żoną są grzechem i czy w ogóle są > takie? Jeśli tak, to gdzie jest granica między pieszczotami dozwolonymi, a > niedozwolonymi? > Przede wszystkim trzeba mieć jasną, pozytywną wizję płciowości. Z niej > dopiero będzie wynikać rozwiązanie konkretnych problemów. Co byłoby więc > najważniejsze? Naszym zdaniem potrzeba uznać, że: > Seksualność jest dobra Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: seks po chrześcijańsku 30.10.02, 13:12 Gość portalu: renia napisał(a): > Nie jestem Mario - mozna? > Można, można :) > > > > Kobieta nie jest automatem, który funkcjonuje natychmiast po > > wrzuceniu monety. > Niesamowita madrosc, piekna metafora, cudowne, natchnione zdanie. Przekleiłam to zdanie w kontekście dyskusji, która była tu kiedyś na podstawie tekstu o "obowiązku małżeńskim", że kobieta zawsze "musi", jeśli mąż tego chce. > > >Często uważamy, że oglądanie intymnych części ciała > > należy wyłącznie do lekarza. > > Znaczy, kto tak uwaza?? > Przypominam, że książka jest skierowana do ludzi, którzy w większości mają różne zahamowania. > > > (...)-Jakie pieszczoty między mężem i żoną są grzechem i czy w ogóle są > > takie? Jeśli tak, to gdzie jest granica między pieszczotami dozwolonymi, a > > niedozwolonymi? > > Przede wszystkim trzeba mieć jasną, pozytywną wizję płciowości. Z niej > > dopiero będzie wynikać rozwiązanie konkretnych problemów. Co byłoby więc > > najważniejsze? Naszym zdaniem potrzeba uznać, że: > > Seksualność jest dobra Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: seks po chrześcijańsku 30.10.02, 13:54 > Czy aby zdanie o tym, ze malzenstwo nie powinno miec zadnych zahamowan w > korzystaniu z tego daru - jest na pewno zgodne ze stanowiskiem kosciola? Jesli > tak to stwierdzam na pdstawie powyzszego, ze nastapil milowy krok do przodu. > Gdy ja chodzilam na kurs przedmalzenski mowiono nam jasno i wyraznie, ze seks > oralny jest be. No i ja tak zyje w przekonaniu, ze ciagle grzesze. Ale to > czlowiek jest do tylu, kurka. I dalej jest be. Tak wynika z książki. Nie można też uprawiać perwersji. Tylko co to są perwersje, książka już nie precyzuje. Aha, i filmy erotyczne (erotyczne, nie pornograficzne, podkreślam) - be. Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: seks po chrześcijańsku 30.10.02, 11:17 Ostatnio czytałam tę książkę. I nie byłam zachwycona, delikatnie mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Niedzwiedziczko... IP: *.abo.wanadoo.fr 30.10.02, 11:38 Dzieki za ten kawalek... Mysle, ze wiele podobnych mozna znalezc bez problemu we wspolczesnej mysli Kosciola. Katolickiego wlasnie, hi hi. Rzeczywiscie myslimy podobnie! Pozdrawiam! jendza Ps. wybacz zmiane tematu... Czy dostalas moj mail na priva? Kilkanascie dni temu... Sciskam j. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka do jendzy 30.10.02, 12:19 Niestety nie dostałam. Spróbuj wysłać jeszcze raz. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: do jendzy IP: *.abo.wanadoo.fr 30.10.02, 13:51 Niech ich z ta poczta.... (tu zmellam w ustach dosc nerwowa ekspresje...) dobrze, ze choc intuicje posiadam.... sciskam i gnam do skrzynki! jendza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: seks po chrześcijańsku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 13:58 dex [po chrzescijansku, czyli sex na jaki zezwala KK to wpychanie w tylki lub usta ministrantow lub klerykow praci nalazacych do facetow przyodzianych czarne lub purpurowe sukienki. Innego sexu KK nie toleruje. Bo prokreacja- czyli przekazywanie zycia w modelu katolickim niewiele ma z sexem wspolnego! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: seks po chrześcijańsku 30.10.02, 14:31 Gość portalu: mario2 napisał(a): > dex [po chrzescijansku, czyli sex na jaki zezwala KK to wpychanie w tylki lub > usta ministrantow lub klerykow praci nalazacych do facetow przyodzianych czarne > > lub purpurowe sukienki. > > Innego sexu KK nie toleruje. Bo prokreacja- czyli przekazywanie zycia w modelu > katolickim niewiele ma z sexem wspolnego! Kurcze, Mario, to ja nie wiedziałam, że ja tylko prokreację :( A tak fajnie było! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: proxy / *.hemocleanse.com 30.10.02, 16:00 Czy moge dowiedziec sie jaki byl twoj zamysl zalozenia tego watku? Przeciez to wszystko przerabialismy tutaj szereg razy. Jak nalezalo przypuszczac nikt nikogo nie przekonal. Co wiecej sadze ze sa tacy ktorzy nie chca czytac chamskich odpowiedzi. Wulgaryzacja tekstu nie ma nic wspolnego z dosadnosc arumentacji. W wielofuncyjnosci Forum powinien sie miescic miedzy innymi rowniez czynnik "wychowawczy" i "oswiatowy" a ty wywolujesz do tablicy osoby ktore nie sa w stanie wypelnic takich kryteriow. To forum po bardzo dlugim czasie zaczelo dryfowac w kierunku normalnosci i prosze nie tylko ciebie aby o tym pamietac. Pierwszego pazdziernika wyslalem na twoja skrzynke list. Podobnie jak Jedza obawiam sie czy doszedl. Pozdrawiam, J.S. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu 30.10.02, 21:41 Gość portalu: J.S. napisał(a): > Czy moge dowiedziec sie jaki byl twoj zamysl zalozenia tego watku? Przeciez to > wszystko przerabialismy tutaj szereg razy. Jak nalezalo przypuszczac nikt > nikogo nie przekonal. Co wiecej sadze ze sa tacy ktorzy nie chca czytac > chamskich odpowiedzi. Wulgaryzacja tekstu nie ma nic wspolnego z dosadnosc > arumentacji. W wielofuncyjnosci Forum powinien sie miescic miedzy innymi > rowniez czynnik "wychowawczy" i "oswiatowy" a ty wywolujesz do tablicy osoby > ktore nie sa w stanie wypelnic takich kryteriow. To forum po bardzo dlugim > czasie zaczelo dryfowac w kierunku normalnosci i prosze nie tylko ciebie aby o > tym pamietac. Drogi JS! Ten wątek założyłam w ramach polemiki z wątkiem, który był jakiś czas temu, w którym pojawił się tekst o "obowiązku małżeńskim" także ponoć przeklejony z Mateusza. Reakcje były takie, jak się spodziewałam. Ludzie lubią trzymać się stereotypów. Jeśli chodzi o Maria, też mnie nie zdziwiła jego reakcja. Jak brakuje mu argumentów - rzuca "mięsem". Więc, podsumowując, zrobiłam to chyba wyłącznie z przekory. > Pierwszego pazdziernika wyslalem na twoja skrzynke list. Podobnie jak Jedza > obawiam sie czy doszedl. > Pozdrawiam, > J.S. Przepraszam, że nie przeczytałam Twojego listu, bądź tak miły i napisz jeszcze raz. Będę bardzo wdzięczna. A tak w ogóle - życzę trochę więcej poczucia humoru, bo Twoje wypowiedzi są jakieś takie strasznie poważne. A humor jest potężną bronią, wierz mi! Czekam na list i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 08:19 Tobie chyba dym kruchcianych kadzidel calkowicie szare komorki zaczadzil! Gdzie ty tu widzisz rzucanie miesem? He? Domagam sie odpowiedzi i wskazania niestosownych slow przeze mnie uzytych!!! Inaczej bede mogl powiedziec, ze jestes oszczerca i pomowczynia- co zreszta doskonale licuje z obrazem katola w Polsce. A argumenty? Znajdziesz je na kazdym kursie przedmalzenskim- tam sa wlasnie wykladane doktryny kat-sexu! Glowna z nich jest- sex moze byc uprawiany TYLKO z poslubiona osoba w celach prokreacyjnych! Nie mowie juz o stosowaniu jakichkolwiek zabezpieczen- oprocz rosyjskiej ruletki- czyli kalendarzyka malzenskiego. Do tego doniesienia o pedofilii, homosexualizmie i innych manierach milosnych panow w sukienkach. Masz czysty obraz sexu po katolicku. Gdybym byl katolikiem i musial sie temu trendowi poddac- wolalbym trzepac gruche, lub twoim wzorem wzialbym sie odmozdzyl! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedzwiedziczka Do mario IP: *.odlew.agh.edu.pl 31.10.02, 14:03 Dziękuję, marysiu, za pełną finezji i logicznych argumentów odpowiedź na mój post. Jak zawsze, ująłeś mnie subtelnością swoich wypowiedzi. Głębia intelektualna Twoich słów jest wręcz porażająca. A tak między nami, to nie trzeba używać słów powszechnie uznawanych za obelżywe, żeby czytelnikowi odechciało się czytać jakiekolwiek inne spostrzeżenia danej osoby. I niech Cię Pan Bóg ma w opiece, bo jedyny dym, jaki widzę, to opary zajadłeś nienawiści do wszystkiego, co może mieć jakiś związek z katolicyzmem. Wybacz, ale z mojej strony masz totalnego ignora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 15:07 Cale szczescie, bo po lekturze tego co z siebie wydajesz normalny czlowiek dostaje niestrawnosci. Twa kruchciana mentalnosc moze nawet w Tworkach okazac sie przypadloscia nie-do-uleczenia. Zyj wiec w szczesliwosci dazac do idealu jakim na pewno twoim zdaniem jest Wielka Kremowka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Arcyinteligentne wywody Moralnego Autorytetu IP: *.abo.wanadoo.fr 31.10.02, 16:27 Gość portalu: mario2 napisał(a): > Cale szczescie, bo po lekturze tego co z siebie wydajesz normalny czlowiek > dostaje niestrawnosci. Twa kruchciana mentalnosc moze nawet w Tworkach okazac > sie przypadloscia nie-do-uleczenia. Zyj wiec w szczesliwosci dazac do idealu > jakim na pewno twoim zdaniem jest Wielka Kremowka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: proxy / *.umirm.gov.pl 31.10.02, 10:07 Gość portalu: J.S. napisał(a): > Czy moge dowiedziec sie jaki byl twoj zamysl zalozenia tego watku? Przeciez to > wszystko przerabialismy tutaj szereg razy. Nie no ja tez przylacze sie tutaj do J.S. Droga niedziwedziczko ! Jak smialas zalozyc taki beznadziejny watek !!! Zasmiecasz forum takimi banalami, a tutaj czlowiek chce sobie poczytac super interesujace watki typu czy pajda to kromka, a moze to byla tak naprawde poison obrazone przez Vike. No i czy to Vika obrazila pierwsza wszystkich, czy moze to wszyscy obrazili Vike, ktora tak naprawde jest pizdencja .. itd :)). Oj niedzwiedziczko, niedzwiedziczko ... A powaznie , tylko w jednym sie zgodze z J.S. wywolywanie pewnych osob do tablicy bylo bledem. To jak wywolywanie Lepera do rzeczowej dyskusji o gospodarce /podobny zakres otwartosci umyslu i kultury/ :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 11:42 Czujesz sie niedowartosciowany przez niewywolanie? Smieszny jestes. Sam uprawiasz lepperiade zaprawiona szczypta giertychizmu. Postawa taka cechuje sie negowanie wszystkiego co nie jest po mysli wlasnej. Jednakze w twoim przypadku o samodzielnym mysleniu nie moze byc mowy. Powtarzasz banaly i komunaly. Ot przypadlosc ludzi malych, zakompleksionych, niedowartosciowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
jendza1 Oryginalny post Wielkiego Czlowieka 31.10.02, 12:03 Gość portalu: mario2 napisał(a): > Czujesz sie niedowartosciowany przez niewywolanie? > Smieszny jestes. Sam uprawiasz lepperiade zaprawiona szczypta giertychizmu. > Postawa taka cechuje sie negowanie wszystkiego co nie jest po mysli wlasnej. > Jednakze w twoim przypadku o samodzielnym mysleniu nie moze byc mowy. > Powtarzasz banaly i komunaly. Ot przypadlosc ludzi malych, zakompleksionych, > niedowartosciowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: proxy / *.umirm.gov.pl 31.10.02, 12:45 Piszac to patrzyles w lustro ? :) Jaka analiza mojej osoby na podstawie jednej linijki tekstu ! :)). A moze masz formulke, na zasadzie "wytnij" i "wklej" :). To swiadczy o twojej "otwartosci" umyslu. Jestes fanatykiem, ale spoko tacy tez sa potrzebni. Tylko moze nie koniecznie do dyskusji. Milego weekendu zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do niedzwiedziczki - po co to znowu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 15:16 to ze jestem fanatykiem wydedukowales na podstawie jednej linijki? Gratuluje- to swiadczy o "otwartosci " umyslu. Co i tak w twoim przypadku jest gruba przesada! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: seks po chrześcijańsku 30.10.02, 14:06 niedzwiedziczka napisała: > Parę cytatów z książki "Seks po chrześcijańsku" z serwisu Mateusz. > Ciekawa jestem Waszych reakcji, a zwłaszcza Mario. > > "Trzeba wiedzieć, że płciowość jest dobra i czysta sama w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marlena Re: seks po chrześcijańsku IP: *.ipt.aol.com 31.10.02, 17:44 Wy tak sobie smichu -chichu ale to co odzwizrciedla ten fragment przytoczony przez Niedzwiedziczke to tragiczne,Boze Swiety samo stwierdzenie ze kobieta to nie automat dowodzi ze dosc powszechnie jest przujete uwazanie jej za takowy.Przypomnialy mi sie nauki przedmalzenskie mojej wlasnej mamy ,kobiety niby wyksztalconej,mowila mi " a wiesz dziecko z facetem to trzeba umiec zyc i dupy dac czsami"uff.Niestety nie mialam okazji uczestniczyc w naukach przedmalzenskich organizowanych przez parafie ,ciekawe czy prredstawiaja to tak ladnie jak w tej ksiazce,tylko zastanawia mnie jedno ,cala masa sfrustowanych mezatek z kilkunastoletnim stazem . Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 17:57 Mnie powalil ten fragment... "Często uważamy, że oglądanie intymnych części ciała należy wyłącznie do lekarza" Kto tak uwaza? I w dodatku czesto? To w jakiej pozycji przedstawia on przecietna osobe i jakiego ignoranta z niej robi, toz to o pomste do nieba wola... Choc nigdy sie z taka osoba nie spotkalam, to moze i tacy ludzie istnieja...wystarczy spojrzec, ile kobiet umiera na raka piersi za pozno wykrytego, bo nie samobadaly swych grzesznych piersi... Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 18:12 Rybenko, zapewne obracasz sie posrod osob wyksztalconych. nie mam zamiaru nikogo deprecjonowac, ale zaloze sie, ze takie wlasnie poglady (intymne czesci oglada lekarz) naleza w wielu grupach do naturalnych, zwlaszcza ze przez dlugi czas promowanych przez kosciol. nie dziw sie tak bardzo, tylko wspolczuj... niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 18:18 Choc nie znam, wspolczuje... Rybenka Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 18:20 Z internetu, gdzie sa takie teksty zamieszczone, tez korzytaja jak mniemam ludzie wyksztalceni... Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 18:26 oczywiscie, Paczuszku :) ale mam wrazenie, ze krag osob, do ktorych to jest kierowane jest duzo szerszy. wg mnie internet to tylko margines, taki gadzet, aby 'byc nowoczesnym'. potencjalnym odbiorca sa szare tlumy. moze im to naprawde potrzebne - zeby zrozumiec, jakie zdanie *teraz* mam na ten temat kosciol. aby sie wyrwac ze starych schematow i bzdur. moze to i chwalebna inicjatywa i publikacja :) ps. mam nadzieje, ze sie nie gniewasz za rybenke i paczuszka :)) ja tam tylko myszek nie lubie... Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 18:34 Moze publikacja chwalebna, ale drzaznia mnie takie teksty, ten styl wypowiedzi..blee A za rybenke sie nie gniewam, mo ty misiaczku:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: seks po chrześcijańsku IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 20:27 Ja również , jak większość tu zgromadzonych:-), nie do końca zgadzam się ze stanowiskiem Kościoła na temat seksu, jednak nie wydaje mi się ono aż tak całkiem bezsensowne i niezrozumiałe.Wynika ono moim zdaniem, tylko z jednej, bardzo istotnej zresztą, kwestii, o której niestety mało kto zdaje się pamiętać- godności człowieka. Mając to na względzie, nie możemy oceniać , czy wg Koscioła, cytuję " seks oralny jest be", czy też nie jest.Wydaje mi się,że nie o to tutaj chodzi.Głęboko wierzę, że -mimo iż Kościół zdaje się być zakłamaną instytucją stanowiącą zakazy i nakazy- jednak za tym wszystkim stoi :-)Bóg.A On nie wymaga od nas czegoś, co kompletnie pozbawione jest sensu. Mówiąc bardziej na temat, w kwestii seksualności człowieka wymaga jedynie, abyśmy mieli do siebie i do drugiego człowieka szacunek.I To jest najważniejsze.Moje rozumienie stanowiska Kościoła polega więc na tym, abym za wyznacznik i granicę tego, co można, a czego nie ,traktowała właśnie swoją godność , w tej syuacji oznaczającą również to, do kiedy ktoś traktuje mnie z uczuciem, a kiedy zaczyna traktować mnie jak przedmiot , służący dawaniu przyjemności. Niby i w tym nie ma nic złego, a jednak jakoś nikt z nas nie potrafi patrzeć np. na aktorki filmów porno, jak na kobiety, którym również należy się szacunek...Myślę,że również obraźliwe czy pogardliwe traktowanie kobiet, które uważa się za "łatwe" (wybaczcie określenie ),i równie niepochlebne wyrażanie się o nich, nie jest bez przyczyny. Mówiąc krótko, wydaje mi się, że cała sztuczka polega tylko na tym, tj.na nieprzekraczaniu granic własnej godności. Pozdrawiam. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: seks po chrześcijańsku 31.10.02, 21:51 Zamysł mój był taki, żeby pokazać, że katolicy też o seksie rozmawiać umieją. Dla mnie samej jest on w istocie infantylny. Niestety realia są przerażające. Wychowane w ciemnogrodzie matki przekazują swe zahamowania córkom, albo po prostu z nimi o "tych sprawach" nie rozmawiają. Prowadziłam kiedyś grupę oazową i zrobiłam 15-letnim dziewczynom spotkanie na temat zapłodnienia itp. Siedziały z rozdziawionymi ustami, bo nikt im wcześniej takich rzeczy nie opowiadał! Ja naprawdę nierozumiem, że nie można 11,12-tolatce podsunąć odpowiedniej książki, jak się samemu wstydzi o tym mówić. Dlatego jestem za wychowaniem seksualnym od początków szkoły podstawowej. A najbarzdziej rozbawiło mnie, jak w pisemku "Dziewczyna" na jednej stronie był tekst, jak chłopakowi zrobić dobrze, a na następnej w listach od czytelnków: "Czy przez pocałunek mozna zajść w ciążę?" I jeszcze jedno: biust mojej mamy widziałam, bodajże dwa razy w życiu, bo wstydziła się przy mnie rozbierać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marlena Re: seks po chrześcijańsku IP: *.ipt.aol.com 31.10.02, 22:33 No wlasnie nasze matki to od nich powinnysmy dostac pewien wzorzec kobiecosci i zawartej w tym kobiecej sexualnosci ,nie chodzi tu jednak o czysto techniczna wiedze dotyczaca prokreacji ,chociaz ta jest niezbedna .Wierze ze istnieja jeszcze dziewczeta dla ktorych pierwsza miesiaczka jest szokiem,po prostu nikt nie uwazal za stosowne je o tym zjawisku poinformowac.Chociaz pewnie takie przypadki zdarzaja sie coraz rzadziej ,ale nie o to mi chodzi.Mnie akurat poinformowano o biologicznych wlasciwosciach kobiecego ciala ,ale juz o takiej sferze jak seksualnosc kobiety to cisza albo bardzo niewybredne zarty wujkow i innych panow ,jak w takiej sytuacji nastolatka moze sobie cos sensownego wyobrazic o tej dziedzinie .Dobry jest przyklad ktory podajesz ,ale jeszcze o tej ksiazce z Mateusza ,z jednej strony jakies idealistyczne wyobrazenie o milosci i zwiazku z mezczyzna a z drugiej samo zycie w ktorym mamy za jedyne wzorce mamy ,ciotki i sasiadki i jakos to nie bardzo pasuje do tego pieknego obrazka.Tak troche mnie poniosla ale jestem swiezo po lekturz fragmentow tej ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: seks po chrześcijańsku IP: *.abo.wanadoo.fr 31.10.02, 23:54 Niedzwiedziczko KOchana, a pytalas mame Twoja o sprawy, zwiazane z seksem? Tu mowie od razu: ja nie pytalam. Bo nie musialam. Tyle jest dookola zrodel informacji, ze nie bylo takiej potrzeby. NIe pamietam, ile razy widzialam biust mojej mamy. To nigdy nie bylo istotne, a na biust mamy nigdy nie patrzylam 'poznawczo'. Bo mama - to mama, a nie jakies edukacyjne 'exemplum'. Wszystkie, potrzebne mi informacje, znalazlam w stosownych zrodlach. Mama nigdy nie wpedzala mnie w zadne kompleksy na tle erotycznym, nigdy nie oszukiwala, nigdy nie robila ze spraw seksualnych jakiegos tabu... Zawsze wiedzialam, ze moge pytac o wszystko. A zarazem wolalam znalezc informacje sama... I nikt mnie nie zmuszal do odgladania w domu intymnych fragmentow ciala czlowieka... Rodzice pozostali rodzicami, a sprawy seksu, sprawami seksu... Szczesliwie pozostawiono mi przestrzen na wlasne poszukiwania - ze swiadomoscia, ze zawsze moge przyjsc,porozmawiac, zapytac.... Czego wszystkim zycze! Pozdrawiam serdecznie! jendza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch Re: seks po chrześcijańsku IP: 130.94.123.* 01.11.02, 05:48 Dzisiaj Halloween, A zatem wszystkiego dobrego dla duchow! Wracajac do tematu to tu napisano: "Seksualność jest dobra Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: seks po chrześcijańsku 01.11.02, 10:28 Gość portalu: jendza napisał(a): > Niedzwiedziczko KOchana, a pytalas mame Twoja o sprawy, > zwiazane z seksem? > Tu mowie od razu: ja nie pytalam. Bo nie musialam. > Tyle jest dookola zrodel informacji, ze nie bylo takiej > potrzeby. NIe pamietam, ile razy widzialam biust mojej > mamy. To nigdy nie bylo istotne, a na biust mamy > nigdy nie patrzylam 'poznawczo'. Droga jendzo! Jako osoba nader ciekawska odpowiedzi szukałam sama. Jedną z pierwszych "fachowych" lektur była "Anatomia człowieka" (siostra chodziła do liceum medycznego), a później książki wyszukiwane w bibliotece. Chodzi o to, że te książki powinny być podsuwane przez rodziców. Bo niektórzy nie są aż tak ciekawscy, żeby czytać książki, które nie są lekturą obowiązkową :) > Bo mama - to mama, a nie jakies edukacyjne 'exemplum'. > Wszystkie, potrzebne mi informacje, znalazlam w stosownych > zrodlach. Mama nigdy nie wpedzala mnie w zadne kompleksy > na tle erotycznym, nigdy nie oszukiwala, nigdy nie robila > ze spraw seksualnych jakiegos tabu... Zawsze wiedzialam, > ze moge pytac o wszystko. A zarazem wolalam znalezc informacje > sama... I nikt mnie nie zmuszal do odgladania w domu > intymnych fragmentow ciala czlowieka... Rodzice pozostali > rodzicami, a sprawy seksu, sprawami seksu... > Szczesliwie pozostawiono mi przestrzen na wlasne poszukiwania - > ze swiadomoscia, ze zawsze moge przyjsc,porozmawiac, zapytac.... Widzisz, droga jendzo! W moim domu o seksie się nie mówiło w ogóle. Sama byłam dzieckiem "przypadku", a metodą regulacji poczęć stosowana przez moją mamę był całkowity brak seksu (i w sumie nie dziwię się, że mój tata zaczął pić). Jedynymi wiadomościami wyniesionymi z domu były te, że dzieci są najpierw w brzuchu mamy i, że jest coś takiego, jak okres (moja siostra brała ślub w 6-tym miesiącu ciąży). Jeśli chodzi o obnażanie: nie chodzi tu o obnoszenie się z biustem na wierzchu, ale o normalne sytuacje, kiedy człowiek się po prostu przebiera! Jeśli kobieta wsydzi się przebierać przy drugiej kobiecie, która jest jej córką, to chyba nie jest normalne. Wg mnie rola rodziców to rola drogowskazu. A drogę, którą dalej pójdzie człowiek wybiera sam. > Czego wszystkim zycze! > Pozdrawiam serdecznie! > jendza Pozdrawiam również idziękuję za list. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Niedzwiedziczko DROGA! IP: *.abo.wanadoo.fr 01.11.02, 10:43 Dziekuje bardzo za ten post! OGROMNIE! Wiedzialam, ze zrozumiesz...! Bylam troche taki advocatus diaboli..., bo tak czulam, ze pewne rzeczy trzeba dopowiedziec... I ze dobrze, zebys to Ty wlasnie dopowiedziala!!! Mysle tak wlasnie, jak Ty! Bardzo serdecznie sciskam! jendza Ciekawe, jakie to 'DUchy' maja problemy z seksualnoscia... :-))) Dobrego dnia!!! j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielbiciel Re: IP: Telia:* / *.telia.com 01.11.02, 16:43 Wy tylko teoretyzujecie tu sa prawdziwe kobiety... www.balmoral.eclipse.co.uk/BabesA_F_names.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kini Do niedźwiedziczki 04.11.02, 09:32 Niedźwiedziczko, powiedz mi, jako praktykująca katoliczka, jak zapatrujesz się na naukę Kościoła, że żona ma być poddana mężowi, że to mąż ma być głową rodziny? Że mąż "nie zniesie, jak żona będzie podważała jego autorytet"? Że to on ma podejmować decyzje w związku? Że mąż wymaga szacunku i respektu, pochwał? Żona powinna się zadowolić pochwałami dotyczącymi jej "urody oraz zdolności kulinarnych"!!! Przecież właśnie takie rzeczy są napisane w książce "Seks po chrześcijańsku"! Czy jako kobieta jesteś w stanie to przełknąć? Bo ja nie! Było na ten temat jakieś 2/3 strony i byłam tym oburzona. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Do niedźwiedziczki 04.11.02, 22:33 Tego, niestety nie doczytałam. (czytałam tylko fragmenty na mateuszu). Moim zamysłem było pokazanie, że katolicy to nie istoty niewyżyte seksualnie, bo wszystko jest "be". Nie mam zamiaru traktować tej książki jak wyroczni i ślepo trzymać się tego, co ktoś w niej napisał. Trzymam się Pisma Świętego, a tam jest napisane (dosłowne cytaty serwowałam kiedyś mariowi, teraz tak "na oko": księga Rodzaju: "Rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną" (w domyśle obydwoje), ewangelia Mateusza: "Dlatego opuści czlowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną i będą obydwoje jednym ciałem" (skoro są jednym ciałem, to nie może być jedno gorsze od drugiego). Podobnie tez mówili wykładowcy na wykładach Pisma Świętego, na jakie chodziłam w ramach kursu animatorskiego.Zresztą obydwoje małżonkowie składają taką samą przysięgę, a nie: Ślubuję, że będę Ci myła gary do końca życia. Tak na mrginesie: mam w pracy panią profesor, która twierdzi, że kobieta powinna siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a sama całe życie pracowała ;) Myślę, że tą książkę poisał mężczyzna, bo kobieta by czegoś takiego nie napisała. "Czas na małe conieco" Odpowiedz Link Zgłoś
serwal Re: seks po chrześcijańsku 01.11.02, 18:31 Na to wszystko i tak trzeba sobie samemu zapracowac. Najpierw trzeba miec prace i pieniadze, potem dopiero mozna zakladac rodzine i plodzic dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś