Kwiaty "wysyłane kurierem"

03.01.06, 18:08
Czy dostajecie czasem kwiaty dostrczane "kurierem"?
Jak się wtedy "czuje" Kobieta ?

Myśle o kwiatach otrzymanych bez żadnej "kartki" (anonimowe)

Chce jednej Kobiecie wysłać takie kwiaty .... i chciałbym wiedzieć co
będzie "czuła" kiedy je otrzyma.
    • die_schweiz Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 18:19
      Osobiście anonim odradzam. Chociaż jakieś naprowadzenie, skojarzenie, od kogo te
      kwiaty. Prezent nie od każdego cieszy. Chyba, że dziewczyna ma 5 lat ;)
      • zaplanalzami Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 18:22
        tak,tak...jakiś ślad się przyda ale tak,żeby tylko podejrzewała a nie
        zorientowała się od kogo...nic nie jest takie ekscytujace jak tajemnica
        tylko wiesz,żeby nie pomyślała,że pomysł żywcem ściągniety z "M jak Miłość"
        • ultraviolet6 Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 18:25
          >pomysł żywcem ściągniety z "M jak Miłość"

          Dziwny zbieg okoliczności, prawda ? :D
          Może lepiej już wysłać dwie filiżanki :)))
          • zaplanalzami Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 18:29
            hahha jasne,że "zbieg":-)żaden normalny facet sam na to by nie wpadł :-(
            no chyba ,że tata Kamila ;-))
            • lamia_1 Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 18:38
              zaplanalzami napisała:

              > hahha jasne,że "zbieg":-)żaden normalny facet sam na to by nie wpadł :-(
              > no chyba ,że tata Kamila ;-))

              A ja dostałam...pięne róże bez wizytówki... i byłam przekonana, że to od męza,
              do czasu, kiedy wkroczył mąż ... z bukietem kwiatów:)))
              Do tej pory nie wiem, od kogo dostałam tamten bukiet. Podejrzewm jednak męża,
              on nie całkiem normalny:)))
              • polla4 Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 03.01.06, 20:23
                Jak się czuje? - wprost przecudownie, szczególnie kiedy wszystko owiane jest
                aurą tajemnicy i nie wiadomo kto jest nadawcą... Każda babeczka powinna coś
                takiego przeżyć i nie znam ni jednej, któraby nie cieszyła się na taki prezent
                (bo my - kobiety - lubimy takie romantyczno-spontaniczne zrywy i chociażby się
                jedna z drugą zarzekała, że jest inaczej, nie dam wiary...)

                Dodam tylko, iż był to jeden z najsympatyczniejszych prezentów w mym 25letnim
                życiu, do tego "dźwiękówka" na komórkę z ulubionym utworkiem artysty którego
                cenię nad życie. Facet miał gest, oj się świętowało, dawne czasy... A "MjM"
                może nie ogląda. No i? Działaj chłopcze!!!
                • achtel75 Re: Kwiaty "wysyłane kurierem" 10.02.06, 09:29
                  a więc trzeba działać
Pełna wersja