załamka na wesoło??

05.01.06, 07:33
witam:) za kilka godzin zdaje prawo jazdy. Już tylko praktyke, bo teoria
zaliczona. To bedzie mój pierwszy raz... Teraz to lajcik, zero stresu, ale
jak zobacze ten plac manewrowy... i pomyśle sobie o łuku... no własnie
dlaczego nie umiem zrobić łuku. zawsze jade albo za szybko albo.. staje:P jak
było na waszym egzaminie?
    • lady284 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 08:03
      zdałam za pierwszym razem, mam to we krwi:)
      • hugolinka Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 08:11
        tez chciałabym miec to we krwi...
    • studentka83 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 08:57
      tez mialam problem z lukiem:)zawsze wyjezdzalam za linie!za 3 razem
      zdalam,udalo sie-mialam oczywiscie luk,parkowanie tylem i gorke (nalatwiejsze
      jak dla mnie).Z wlasnego doswiadczenia wiem,ze jak trafisz na chama-
      egzaminatora to przyczepi sie do milimetrow.
      Zreszta uwazam ze egzamin praktyczny powinien odbywac sie w miescie a nie na
      m\placu manewrowym.
      ja mam prawo jazdy 4 lata i podobno jak na kobiete prowadze super.
      Zycze szczescia!Napewno zdasz!!!!
      • hugolinka Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 08:59
        ja sie nie boje tego, że za linie wyjade tylko tego, że sie zatrzymam:/ bedzie
        kiepsko:)
    • studentka83 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 09:00
      dasz rade:)tylko wolniutko sprzeglo popuszczaj;)
      • hugolinka Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 09:01
        no właśnie z tym problem:) wolniutko to ja nie umiem. Od razu gaz:) a jak nie
        to mi staje;)
    • studentka83 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 09:04
      to jak masz teraz mozliwosc,na podworku,czy przed blokiem,pocwicz na sucho
      popuszczanie sprzegla.Albo jak masz podworko przed domem ogrodzone (co by
      policja cie nie zlapala)pojezdz sobie,poruszaj z jedynki,wstecznego.Pamietaj
      lepiej wolno niz za szybko.
    • bacha1979 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 12:19
      Hehe. Skąd ja to znam. Zdałam co prawda za drugim razem, ale za pierwszym razem
      tak "spitoliłam" łuk, że było mi zwyczajnie wstyd przed sympatycznym skąd inąd
      egzaminatorem. Jeździłam po słupkach. Załowałam, bo wylosowałam bardzo fajny
      zestaw. No ale cóz, musiałam podkulic ogon i mój piewrszy egzamin trwał jakies
      5 minut.
      A drugim razem sie udało.
      Acha, zeby było śmieszniej ja na kursie z łukiem nie miałam najmniejszych
      problemów.
    • bacha1979 Re: załamka na wesoło?? 05.01.06, 12:22
      Pamiętaj dać znać jak poszło. :))
Pełna wersja