jak tak można:(

05.01.06, 16:23
Zdawałam dzisiaj egzamin z prawa jazdy. Oblałam. A dlaczego? Zrobiłam łuk ok,
i właśnie robiłam garaż tyłem gdy facet mnie zatrzymał i powiedział, ze
oblałam. Zabytałam dlaczego. Przewrócił słupek i powiedział, że za bramka
ktoś krzyczał i mi niby podpowiadał. W podobny sposób oblał całą grupe. Czy
to normalne?:(
    • dr.verte Re: jak tak można:( 05.01.06, 16:27
      Wiesz jakie bzdurne tłumaczenia ja już słyszałem.Ktoś sam zapyerdoli sprawe
      a potem wymyśla niestworzone bajdoły żeby się tylko samemu oszukać że to nie
      on winny tylko wszystko dookoła.

      coby ci kto miał niby podpowiadać?
      • asja103 Re: jak tak można:( 05.01.06, 17:02
        ja zdałam dopiero za trzecim razem,
        a prawda jest taka za kazdym razem coś spieprzyłam, tylko, ze trzeci
        egzaminator, przymknął troche oko
    • merda Re: jak tak można:( 05.01.06, 17:02
      No przykre to,ale oni tak wlasnie robia.
      Ja pamietam jak moj chlopak oblal jadac po pustej ulicy,motywacja-
      nieodpowiednia odleglosc od innych samochodow.Gdyby tam jeszcze jakies
      samochody byly...
      • asja103 Re: jak tak można:( 05.01.06, 17:04
        może wstydził Ci się przyznać, że sam cos zawalił
        • hugolinka Re: jak tak można:( 05.01.06, 19:23
          ja mam tyle szczęścia że był ze mna mój chłopak który to widział i inni którzy
          to widzieli i słyszeli... wiec jestem na 100% pewna,. że to nie moja wina. Do
          dzisiaj myślałam, że te opowieści o egzaminatorach to mity
          • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:43
            Obudziłam sie i sobie przypomniałam o tym placu. Czemu akurat ja trafiłam na
            takiego faceta?? Dlaczego jemu tak zależy żeby wszyscy oblali. Rozmawiałam ze
            znajomymi. Ponoć u tego faceta to normalka...
            • trzydziecha1 Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:46
              pewnie czeka na łapówke, szuja.
              • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:51
                jezeli tak to jestem ciekawa ile razy jeszcze obleje. Bo np ptaszki za głośno
                ćwierkały....
          • magnusg Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:53
            Pojdz tam i powiedz,ze zadasz pisemnego uzasadnienia jego decyzji.Powiedz,ze
            masz swiadkow,ktorzy moga poswiadczyc,ze uzasadnienie,ktore podal egzaminator
            jest chybione.Ryzykujesz oczywiscie,ze zmaleja szanse na zdanie egzaminu
            nastepnym razem,ale rownie dobrze facet bedzie wolal cie nastepnym razem
            przepuscic,zeby sie takiej niewygodnej klientki pozbyc,ktora mu szum w
            interesie robi.
            • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:56
              Wątpie że mi sie uda. Sama instruktorka mi to odradziła. Jest wściekła bo
              widziała jak mi idzie. Powiedziała, że miedzy nimi panują... zasady. Nie zdam
              juz u nikogo jak to oświadczenie nie przejdzie. A świadkowie?? To ludzie którzy
              też oblali... u niego, albo byli tuż przed egzaminem. Wiec kto bedzie
              ryzykował?
              • wwladyslaww Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:58
                idiotko kto by slupek przewrocic przy swiadkach, nie wszyscy sa takimi debilami
                jak ty
              • magnusg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:02
                Jak sie boisz tak,to zrob cos innego.Zalatw sobie na nstepny egzamin kogos,kto
                bedzie cie na placu w czasie egzaminu filmowal-oczywiscie jesli to mozliwe
                tak,zeby egzaminator tego nie widzial,bo zgodzic sie napewno nie zgodzi.
                • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:04
                  no włąśnie na nastepny egzamin pojade z moja instruktorka.
                  • magnusg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:09
                    A tam instruktorka-ona w razie czego bedzie sie tak samo bala jak ty,bo sie jej
                    odgroza,ze wszyscy jej klienci beda oblewali.Jezeli plac jest tak polozony,ze
                    mozna z zewnatrz filmowac,to niech ktos nakreci twoj nastepny egzamin i
                    bedziesz miala dowod.
                    • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:10
                      nie można. zdawałam akurat na wewnętrznym placu:/
    • wwladyslaww Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:55
      po co wymyslasz takie bzdury, idz leczyc mitomanie, bo przeciez ty od lat
      swiata nie widzisz poza komputerem
      • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:57
        słucham?? Mitomania? Od lat na kompie?? Zastanów sie zanim coś powiesz a czyjś
        temat
        • wwladyslaww Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:58
          nie musze sie zastanawiac i ty o tym wiesz
          • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 09:59
            nie wiem bo cie nie znam. a słupek on odepchnął. Nie byłeś tam nie widziałeś.
            • wwladyslaww Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:01
              nie klam bo jestes zalosna jak nikt
              • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:02
                i tu cie zdziwie. Nie kłamie. za to twoje teksty w stosunku do forumowiczów...
                • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:03
                  Dalczego wchodzisz w dyskusje z osmiolatkiem?
                • wwladyslaww Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:04
                  chora umyslowo mitomanka
    • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:02
      Mozecie zlozyc skarge w oosrodku egzaminacyjnym.
      • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:03
        skarga... boje sie że później inni egzaminatorzy beda sie mścic. na nastepny
        egzamin jade z instruktorka moja
        • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:04
          Alb idziesz droga prawna, albo nie.
          Dlaczego na tym ogzaminie nie bylo twojej instruktorki?
          • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:06
            miała jazdy z innymi kursantami. Przecież instruktora na egzaminie nigdy nie
            ma. Chyba dopiero od niedawna jest taka możliwość aby instruktor był obecny
            zarówno na placu jak i na jeździe po mieście w czasie egzaminu
            • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:16
              A kiedy odbyl sie egzamin?
              • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:17
                wczoraj
                • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:24
                  Czyli szkolacy mogl brac udzial w egzaminie.


                  • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:26
                    sama nie jestem pewna czy mógł. wiem, ze trzeba mu za te godziny zapłacić.
                    Byłam pewna swoich umiejetności na placu... szczególnie po ostatniej lekcji;(
                    • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:33
                      No, to innych watkach podali ci droge prawna.
                      Lepiej slozyc odwolanie teraz i cala grupa niz za drugum, czy trzecim
                      egzaminem.
                      • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:35
                        mysle że nikt nie złoży. dwie dziewczyny jak zobaczyły, ze to on egzaminuje po
                        prostu poszły. Czwart raz trafiły na niego...
                        • grogreg Re: jak tak można:( 06.01.06, 11:11
                          Nastepnym razem wezdyktafon i kamere.
                          • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 11:14
                            dyktafon to dobry pomysł:) chociaż koleś - egzaminator zażucił mi rozmowe przez
                            tel komórkowy, który niestety... był w kieszeni mojego chłopaka:)
    • bacha1979 Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:10
      Po pierwsze- zawsze możesz żadac pisemnego uzasadnienia decyzji. To Twoje prawo
      i nikt Ci go nie odbierze. Po drugie Twoim świadkiem może być choćby chłopak.
      Po trzecie, jeśli boisz się, żę nie zdasz w tym osrodku zawsze może napisac
      podanie o przeniesienie dokumentów do innego WORDu.
      Gdzie zdawałaś???
      PS. Sama zdałam za drugim razem. I podobnie,jak któras z dziewczyn pisała, mój
      egzaminator "przymknął"oko na niektóre błedy, trafiłam poprotu na symaptycznych
      egzaminatorow i za pierwszym i za drugim razem. :) A piewrszym razem i tak nie
      zdałam. :)
      • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:13
        boje sie składania takich papieró bo gdy już oblałam, do mojego egzaminatora
        podszedł drugi który widział ta sytuacje. Nie wiem co powiedział. Słyszałam
        tylko odpowiedź tego mojego egzaminatora:"moja grupa, moja sprawa" ten drugi
        ponoć był sympatyczny, również przymykał oko... tak mówili ludzie z jego grupy.
        Zdawałam we wrocławiu
        • bacha1979 Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:16
          No a nie myslałas by dokumenty przenieś do innego WORD-u, np. Katowice???
          • hugolinka Re: jak tak można:( 06.01.06, 10:17
            wiem że to głupie... ale chciałabym sama sobie udowodnić że tam zdam
            • beri20 A ja zdałam za 1 razem :) 06.01.06, 11:14
              Fajnie :) ale nie odczuwam z tego powodu jakiejś wielkiej satysfakcji ...
              własciwie to rzadnej dla mnie to naturalne No a plusem jest to ze nie musialam
              wydawać pieniędzy na kolejne egzaminy.
              Hugolinko trzymam kciuki na pewno zdasz !!!
              p.s Czy Ty masz na imie Ola moze ??
              • hugolinka Re: A ja zdałam za 1 razem :) 06.01.06, 11:16
                dziekuje bardzo. Na imie nie mam ola:) ja nie wiem czy czułabym satysfakcje,
                ale czuje takie ukłócie bólu, że oblał mnie bo tak chciał, a nie dlatego, że
                nie umiałam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja