szybki rozwód?

06.01.06, 16:50
Witam,
ile czasu zajmie przeprowadzenie rozwodu od złożenia papierów do końca przy
założeniu że obie strony się dogadały co do rozwodu bez orzekania o winie, że
wcześniej przez notariusza został zrobiony podzial majątku i że dziecko
zostaje przy mnie (matka sie zgodziła)?
Z góry dzieki za pomoc
    • iberia29 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:02
      wszystko zalezy od sadu w danej miejscowosci, znajoma rozwodzila sie w
      Katowicach, bez dziecka, bez orzekania o winie, bez podzialu majatku i od
      momentu zlozenia pozwu do momentu orzeczenia wyroku minelo : 18 miesiecy!!!
      • trypel Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:04
        Poważnie??!!?? Paranoja... to lepiej w małym miescie czy w dużym w takim razie
        bo mamy dwie możliwości? Ja miałem nadzieję ze w miesiąc/dwa będzie po wszystkim...
        naiwniak jak zawsze... :)
        • trzydziecha1 Re: szybki rozwód? 09.01.06, 08:43
          znajoma się rozwodziła w małej miejscowości i dali jej rozwód w dwa miesiącre.
          Za szybko jak dla nich, bo się ponownie schodzą ;PPPP
    • mamba30 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:07
      Ja miałam w Wawie ok. 3 m-cy od złożenia kompletnych papierów 1 sprawa
      polubowna, potem już zależy od sądu - może za m-c, może za 3( w moim przypadku)
      kolejna sprawa ostateczna + 2 tyg. na uprawomocnienie sie wyroku.
      Pozdrawiam
      • trypel Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:16
        Dzięki - czyli Warszawa nie jest taka zła... a można ominąć rozprawe polubowną?
        sorry ale to mój I rozwód :)
        Z robieniem scen jakoś się powstrzymam :) chociaż ciężko będzie ....
        pozdrawiam
        • mamba30 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:21
          he he... mój też był pierwszy i mam nadzieję, że ostatni :)))
          Nie da rady, takie są wymogi, ale nie jest ona stresująca, trwa ok. 5 minut.
          Nie rób scen to moja sygnaturka, jest dołączana do każdego postu, to moje
          ulubione powiedzonko :)) A jak to się stało, że dziecko przy Tobie zostaje? (o
          ile moge być taka wścibska)
          • jolantas1955 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:27
            Ja też rozwodziłam się błyskawicznie! teoretycznie może nie być posiedzenia
            pojednawczego, gdy obie strony na piśmie o to wcześniej wniosa, ale faktycznie
            nie jest to problem! A że dziecko ma zostać z ojcem, to w końcu nic
            nadzwyczajnego!~Bywają ojcowie wspaniali, a matki do d...!! Życzę szybkiego
            rozwodu i szczęścia w roli samotnego rodzica!!
            • trypel Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:36
              Wyjaśnienie jest proste - matka jest wspaniała a ja też się staram a to że córa
              woli mnie to zasługa tego że pierwsze 3 lata jej życia ja się nią zajmowałem bo
              pracowałem wtedy mniej od żony...
              Natomiast dziecko zostaje bardziej technicznie - i tak się wymieniamy od 1,5
              roku bo tyle razem nie mieszkamy - chodzi o to że ja zarabiam sporo więcej i to
              co zaoszczędzę na podatku rozliczając się z dzieckiem idzie na jej konto w
              przyszłości.
              • mamba30 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:40
                super, że masz mądrą żonę... Ja w tej chwili jestem w drugim związku małżeńskim
                i duzo bym mogła pisać o zachowaniach ex mojego męża.... Niestety tez mają
                wspólne dziecko, które na fochach larwy (bo tak nazałam tę kobietę) najwięcej
                traci. teraz też mąż pojechał odwiedzić córkę, bo nie może jej zabrać do nas na
                ten weekend (oczywiście przez larwę) ale poprzedzone to było awantura przez
                telefon. Ja się staram nie briździć mojemu eksowi, chociaż często się prosi o
                to... Kwestia podejścia i rozsądku, wiem, że im mniej problemów, tym jest to
                zdrowsze dla dziecka. A syn wchodzi powoli w trudny okres, ma 11 i pół roku.
                Mam nadzieję, że załatwicie szybko sprawę. Aczkolwiek skoro tyle czasu nie
                mieszkacie razem, to te kilka m-cy nie zrobią Wam większej różnicy. Chyba że
                kolejny związek jest na tapecie, to gratuluję :))
                • trypel Re: szybki rozwód? 06.01.06, 17:48
                  Wiesz Mamba30 larwa larwą ale póki co też nie chcę żeby obcy facet zajmowal się
                  na przykład moją córą więc ustaliliśmy że "prawie była" ;) nie może sprowadzac
                  swojego faceta jak córka jest z nią, ja oczywiście też tylko że ja niestety
                  jestem psychicznym hipermonogamistą i dopóki jedno nie zakończy się
                  definitywnie to jakoś nie mogę... więc póki co wegetowałem mając może nadzieję
                  że małżonce minie zauroczenie i wróci ale już po prostu miałem dość... tym
                  bardziej że ona sama nie wie czego chce a na trójkąt nie mam ochoty :)
                  • mamba30 Skocz na @, wysłałam Ci maila :) n/t 06.01.06, 18:06

    • mirandel1 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 19:05
      to ja skorzystam z okazji i zapytam ile orientacyjnie może trwać rozwód kiedy
      jedna ze stron go nie chce?
      • iberia29 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 19:13
        znajac nasze powolne sadownictwo to cale lata.....
      • mamba30 Re: szybki rozwód? 06.01.06, 19:15
        mirandel1 napisała:

        > to ja skorzystam z okazji i zapytam ile orientacyjnie może trwać rozwód kiedy
        > jedna ze stron go nie chce?

        do bólu.....
    • olamariola Re: szybki rozwód? 06.01.06, 20:22
      Identyczna sytuacja faktyczna jak Twoja w Krakowie - rok i ok. 3 miesiace od
      wniesienia pozwu (podobno szybko, bo dziecko. Byl przestoj, bo nie dopilnowali,
      zeby pracownik socjalny sprawdzil warunki mieszkaniowe w domu w kt. zostaje
      dziecko).
      Inna sytuacja - bez dziecka - 8 miesiecy (tez w Krakowie, ex-malzonek prawnik
      dobrze ustawiony).
    • w_zielonej_sukience Re: szybki rozwód? 07.01.06, 14:14
      Posiedzenia pojednawcze (czy jak niektórzy to nazywali – „polubowne”) to już
      przeszłość. W ich miejsce weszło postępowanie mediacyjne, z którego sędziowie
      będą mogli korzystać w wyjątkowych sytuacjach. W waszym przypadku, kiedy
      separacja faktyczna trwa już tyle czasu, proces powinien zakończyć się na jednej
      rozprawie. Pamiętaj, żeby wcześniej uzgodnić z żoną w miarę jednolite stanowiska.
      Jeżeli zależy ci na jak najszybszym sfinalizowaniu sprawy, postaraj się
      skompletować wszystkie potrzebne dokumenty (pozew w 2 egzemplarzach, akt
      małżeństwa, akt urodzenia małoletniego dziecka), pamiętaj o własnoręcznym
      podpisie i wskazaniu waszych adresów korespondencyjnych. Ponadto od razu w
      pozwie możesz podać dane adresowe świadka, który będzie musiał zeznawać na
      okoliczność sytuacji małoletniego dziecka (wymóg ustawowy). Jeśli toczyły się
      już między wami jakieś sprawy (np. o alimenty) wskaż w pozwie ich sygnatury.
      Jeżeli choć jedno z was nadal mieszka w waszym ostatnim wspólnym miejscu pobytu,
      dokumenty rozwodowe składasz w Sądzie Okręgowym właściwym dla tej miejscowości.
      W innym przypadku sprawę wytaczasz przed SO właściwym dla miejsca zamieszkania
      pozwanego. (Opóźnienia bardzo często wynikają z wytaczania powództwa przed
      niewłaściwym sądem i konieczności przekazania sprawy do właściwej jednostki)
      Jeżeli mimo wszystko po 1-2 miesiącach nie dostaniesz wezwania do sądu, ślij
      wnioski o przyspieszenie terminu. Obecnie polskie sądy są zawalone pozwami
      rozwodowymi, dlatego na pierwszą sprawę czeka się często 3-4 miesiące. Wynika to
      w dużej mierze z absurdalnych przepisów alimentacyjnych, na co pracownicy
      wymiaru sprawiedliwości niestety nie mają wpływu. Powodzenia.
      • epox123 Re: szybki rozwód? 07.01.06, 14:29
        Moja siostra miała dwie sprawy(czas trwania 2 miesiące)dwoje dzieci :jedno u
        ojca drugie u matki,bez orzekania o winie.*Katowice*
        Kolega podobnie dwie sprawy w niecałe dwa miesiące *Katowice*
    • margie Re: szybki rozwód? 07.01.06, 14:40
      2-3 miesiace.
      • trypel Re: szybki rozwód? 08.01.06, 21:05
        Dzięki wszystkim serdecznie za pomoc. Dam znać w ile mi się uda :)

        pozdrawiam
    • skp110 Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł 08.01.06, 21:57
      Przy tak poważnej sprawie należy się dlugo zastanowić i wypróbować wiele
      sposobów aby do rozwodu nie doszło
      • iberia29 Re: Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł 08.01.06, 22:00
        a twoja hipokryzja siega zenitu.
        • eska78 Re: Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł 09.01.06, 08:36
          Bez orzekania o winie,wcześniejsze "dogadanie się",dziecko ze mną plus
          ustalenie wysokosci alimentow od moentu złożenia dokumentow do ostatecznej
          rozprawy 5 miesięcy.
    • zeussss Re: szybki rozwód? 09.01.06, 08:39
      zalezy od ustalenia terminu od pierwszej sprawy tzw. pojednawczej do kolejnej,
      czyli orzeczenia rozwodu (w przypadku porozumienia stron oczywiscie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja