ciasteczkowy_potwor2
10.01.06, 19:17
przeczytałam : kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,63125,2737176.html
co tu duzo mówic, kilka godzin temu poruszany byl temat zabawiania sie panów
w burdelach : relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=515
I jakos mnie nie dziwi, ze prostytucja tak sie rozplenia. Bo jest na nia
przyzwolenie spoleczenstwa. Specjalnie przeinacza sie słowa okreslajace
prostytucje. Taka pani to juz nie ku...rwa, nie prostytutka, nie dziw...ka,
ale escort girl, pani do towarzystwa, hostessa.
Swego czasu sledzialm bloga www.cichodajka.blog.pl , tam nastoletnie
dziewczynki pytaja sie autorki bloga (weroniki) jak zostac prostytutka,
weronika jest dla nich guru, wiekszosc komentujacych nie widzi nic zdroznego
w sprzedawaniu sie za kase i wyzywa od moherowych beretow tych, ktorzy
nazywaja rzecz po imeniu.
Weronika wydala nawet ksiazke pt" CICHODJKA. Ksiazka idzie jak cieple bulki.
Tak, jakos mnie to nie dziwi, jest przyzwolenie spoleczenstwa..jakies
rozpasanie, brak zasad, moralnosci...nie wiem...