Jest mi smutno, jest mi zle

12.01.06, 21:33
a nie powinno byc...
niby wszytsko sie uklada a nie mam zadnego power'a do zycia ;(
To jest straszne. Taka wegetacja.
Jestem aktywna jeszcze jak wczesniej, tylko jakos mi teraz na wszystko sily
brakuje. Brakuje mi tez przyjaciol, rodziny i faceta, ktorego nie mam juz
dlugo a na ktorego czekam.
Fajnie byc niezaleznym "singielkiem" ale jak jest zle, to na prawde samemu
jest trudno wrocic do pionu ;(
Nie wiem czego oczekuje piszac tu, chyba czekam na dobre slowo.
no to kto chce miec dobry uczynek na koncie?
    • alter50 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 21:35
      cóż,każdemu bywa czasami nie najlepiej,trzymaj sie buxka do góry,kiedys musi
      byc lepiej
    • natalka85 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 21:38
      chyba wiem o czym piszesz, bo ja też jestem w podobnej sytuacji :(
    • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:17
      Trudno mi Cie zdiagnozowac na odleglosc i nie jestem poza tym lekarzem. Byc
      moze masz depresje. Jesli nic Cie nie cieszy, a kiedys cieszylo, to raczej tak.
      Moze jestes tez po prostu pesymistka. Mysle, ze postaraj sie nauczyc cieszyc
      swoim towarzystwem. Rozwijaj swoj umysl, usmiechaj sie na dzien dobry sama do
      siebie. Jesli bedziesz pogodna i interesujaca, to staniesz sie bardziej
      atrakcyjna dla przyjaciol, czy faceta. Ludzie czuja sie niezrecznie wokol
      smutasow, bo nie wiedza jak im pomoc, a poza tym zly nastroj jest zarazliwy, a
      nikt nie lubi byc przygnebiony. Moze sprobuj pomocy psychologa albo psychiatry.
      Pomoga Ci zdecydowac, czy masz depresje i jesli tak, to jak silna jest. Mozesz
      potrzebowac lekow albo innej terapii. Trzymaj sie, jest wiele takich jak Ty!
      Najszybszym sposobem na poprawienie nastroju jest sport. Ja uwielbiam plywanie
      i szybki marsz. Bardzo polecam. W trakcie wysilku polepsza mi sie nastroj i
      dlugo sie taki utrzymuje.
    • ironia222 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:31
      jutro bedzie nowy, lepszy dzien.
      • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:40
        Niekoniecznie. Nie ma obiektywnej rzeczywistosci, jest tylko subiektywna jej
        ocena. Dlatego ta sama sytuacja jedna osobe zmotywuje do dzialania, a inna
        pograzy w smutku lub strachu. Dlatego mysle, ze musimy nad soba pracowac, a nie
        czekac az cos sie zmieni. Zmienic musimy sie my.
        • ironia222 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:46
          a moze nie ma rzeczywistosci, Berkeley?
          • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 13.01.06, 00:31
            Jest subiektywna.
    • maximus1982 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:44
      Znow przyszedl ten dzien. Mam dosc wszystkiego, począwszy od pobudek z rana o 6 po moj stale utrzymujacy sie glod. Zyje na skraju
      wyczerpania, mam dosc wyszystkiego. Praca nie sprawia mi przyjemnosci, moj dom wyglada jak po imprezie, hmm i te pie..ne butelki
      jeszcze z andrzejek. Uzalam sie nad soba, wez te butelki i wyrzuc. Nie chce mi sie. Nie mam sil zejsc po schodach aby odgrzac
      wczoraj zrobiony gulasz, a gdzie tam smieci wyrzucac. Pi dosc dlugim okresie zakochalem sie, ale nawet to mi teraz nie sprawia
      przyjemnosci. Najchetniej popie..lbym wszystko i spal, spal. Nawet post moj nie powinnien tu sei znalesc a gdzies indziej, pewnie
      w forum psychologia.

      Oczytalem sie tego gowna psychologicznego, metlik w glowie jeszcze wiekszy. Glodny jestem. hmm jutro znow pobudka o 6 a przciez
      pewnie wstane o 7 bo przez godzine z przerwami bedzie dzwonil budzik. eh zle mi jest. nawet solarium nie pomaga.
      • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 22:47
        Przykro mi, ze nie masz radosci z zycia. Trzymaj sie! Nie bede sie powtarzac i
        nie mowie, ze mam racje, ale przeczytaj to, co wczesniej napisalam.
        • maximus1982 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:15
          Kazdego dnia usmiecham sie do ludzi. Do kasjerek w sklepie, do pani z tesco, do bezdomnego, stale go spotykam. Jednak to niewiele pomaga. Mam nadzieje ze choc tym osobom sprawiam choc odrobine przyjemnosci.
          • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 13.01.06, 00:32
            Spojrz w lustro i usmiechnij sie do siebie
    • szefu13 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:07
      Ja chcę mieć dobry uczynek na koncie, ale jestem w stałym związku i nie
      wypada ... :))))))))))))))))))
      Pięciupancernych ma rację: sport, wysiłek fizyczny poprawia samopoczucie, ale
      trzeba się porządnie zmęczyć. polecam siłownię, a i o niezłych facetów tam
      łatwo :)))))))).
      • ironia222 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:12
        tak, tylko o inteligetnych trudno.
        • szefu13 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:13
          A to już stereotyp - wystarczy zagadać, żeby sie przekonać :)))))))))
    • tomq Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:16
      jutro będzie lepiej...
      popieram pięciupancernych !
      nie tak dawno czułem sie podobnie i ktos polecił mi bieganie /podobno w czasie
      biegania wydzielają sie hormony szczęścia/
      coś w tym jest.. teraz jak sobie pobiegam zmęcze się a zarazem dotlenię i
      poźniej wezmę prysznic to czuję się jak nowo narodzony ( nawet chyyba juz sie
      uzależniłem od biegania)www.biegajznami.pl
      • hanna811 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:39
        Juz mi lepiej!
        Ja to chyba wariatka jestem !
        Ale to fakt, ze oststnio mi jakos smutno na duszy.
        Mimo to, ze normalnie jestem bardzo rozesmiana dziewczyna i uwielbiam sie taka
        kiedy radosna jestem,pelna energi, zagaduje, umiecham sie do ludzi. A ludziska
        czasami Nic, jakby grochem o sciane jest mi wtedy bardzo przykro...

        A poza tym, to prawda, ze trzeba pracowac aby zostac optymista, jesli ktos sie
        nim po prostu nie urodzil chodziaz, to raczej wynika z wychowania.
        Moi rodzice raczej mieli zawsze duzo problemow i nie jestem nauczona traktowac
        zycia - jakos bedzie...
        Ale nauczylam sie byc szczesliwa (chociaz takie dni jak dzis, tez sie zdarzaja)
        a zaczynalam od zdania:
        Udawaj, az sie uda!
        moje tlumaczenie: jesli nie jest dobrze to udawaj, ze tak jest. A bedzie dobrze.
        To jak postrzegaja nas inni zaczyna sie w naszych glowach czyli glownie chodzi
        o to, co sami o sobie myslimy.

        Co do sportu to 3x tak, plywam, tancze i biegam w lecie :)

        Oj, ale sie rozpisalam.
        I wszystkim zycze expresowej poprawy humorku :)
        • szefu13 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:41
          Gratuluję :)))))))
          Moze lufkę dla utrwalenia nastroju? :))))))))
          • hanna811 Re: Jest mi smutno, jest mi zle 12.01.06, 23:43
            W pokoiku jestem sama.
            I tak lufka wymachiwac to troche niebezpiecznie :)

            Ale do odwaznych swiat nalezy....
      • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 13.01.06, 00:33
        Nazywaja sie endomorfiny. Jakos tak, moze przekrecilam nazwe. Jest to w kazdym
        razie potwierdzone.
      • pieciupancernych Re: Jest mi smutno, jest mi zle 13.01.06, 00:35
        To mialo byc do wypowiedzi tomq
Inne wątki na temat:
Pełna wersja