zdrada przez internet??

14.01.06, 11:10
mój facet romansował(uje) z jakąs kobitką e-mailowo... Serce mi pękło. W
dodatku jak go o to pytałam wyzwał mnie od paranoiczek, dopiero jak razem je
sobie obejrzeliśmy, głowa w głowa przy monitorze przeprosił. Ostatnie były w
wysłanych sprzed roku, ale sądzę że ostatnie pewnie wuykasowywał... Buuu jaka
jestem nieszczęśliwa, chyba już niekomu nie zaufam
    • zlotoslanos Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 11:27
      Ostatnio czytałam artykuł o królu filmów porno, teraz już nie gra . Założył
      rodzinę, pisze książkę o swej "karierze". Nagabywali go o sprawy techniczne w
      filmowanych wątkach. Zagrał tych ról tysiące,tysiące więc sama rozumiesz, że
      było o co pytać .Zadano również pytanie o kobiety "grające" z nim ,czy
      przeżywały orgazm? A jeśli tak to czy ma receptę na to , odpowiedział prosto
      jednym zdaniem: chcąc posiąść kobietę wystarczy wniknąć do jej mózgu. Mózg
      steruje wszystkim.
      Tu masz odpowiedź na swe pytanie.
    • au.lait zdrada przez internet!!! 14.01.06, 12:10
      Jest możliwa.
      Jak najbardziej - psychiczna, emocjonalna, uczuciowa.
      Czasem gorsza niż fizyczna. Bardziej wyniszcza, mocniej angażuje, dłużej trwa.
      No, a najgorsze - że zdradzający usprawiedliwia się (=kłamie...) przed sobą i
      otoczeniem, że to nie jest zdrada, bo nie nastapił kontakt fizyczny.

      Boli.
      ;(


      Współczuję.
      Ale zajmij sie czymś, spotykaj ze znajomymi, przyjaciółmi.
      Nie myśl o nim (jeśli uważasz, że to przekreślona sprawa). Po co sie zadręczać?
      To męczy i niszczy.
      I nie zarzekaj się, że nikomu nie zaufasz.
      Są w porządku faceci na tym świecie..
      Znajdziesz.

      Pozdrawiam.
    • cluue Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 12:55
      To prawda, jest gorsza bo gorzej to wykryć. Można tylko wyczuć i liczyć na
      przypadek jeśli nie chce sie byc okłamywanym :(( Dzięki za słowa wsparcia. Na
      pewno już z nim nie będę...
      • inez_22 Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 13:17
        Nie przekreślaj od razu wszystkiego..
        Choć rozumiem Cie, wiem, że takie 'romansowanie' boli. Moój facet tez
        niejednokrotnie tak robil (robi?) . Ostatnio nawet niechcacy zobaczylam
        informacje od jednej z 'tych'..Zwracala sie do niego Moj Ksiaze..Zabolalalo.
        Byc moze jestem naiwna, ale nadal wierze, ze to tylko znajomosc internetowa.
        • zlotoslanos Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 13:53
          Musicie wziąć pod uwagę jedno : nie wolno mieć pretensji do kobiet.One przecież
          nie znają stanu cywilnego swego pisacza. Tylko one wiedzą co ci mężczyźni im
          piszą. A piszą to co chcą. O samotności, rozterkach takie ble,ble ale chwytliwe
          jak trafią na podatny grunt to...tylko mi żal tych dziewczyn.
        • cluue Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 14:51
          dodam jeszcze że jednej się oświadczył, jakiś miesiąc wcześniej niż mi:)))
    • cluue Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 14:50
      Ja nie mam pretensji do żadnej z tych dziewcząt które bajeruje przez net, albo
      do których wydzwania w tajemnicy przede mną.... ja mam pretensje o to, że 1.
      kłamie, 2. po prostu zdradza mnie. Może nie fizycznie, ale jest to zdrada. Taka
      zwykła, ot po prostu. Wyjasnił mi też, że on przecież jest facetem... Nie
      rozumiem co to ma do rzeczy. Ja jestem kobietą, a nie znaczy to wcale, że
      flirtuję w koło z kimkolwiek. Do odstrzału jest. Szkoda mi tylko straconych lat
      • zlotoslanos Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 15:09
        Odpuść go sobie. "Jestem facetem "to nie argument - jesteś kobietą i walcz o
        szacunek.Poza tym komu wystarczy miesiąc by być z inną po oświadczynach? To
        jakiś bawierotoman.
      • inez_22 Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 18:49
        On nie jest bez winy ale uwierz mi, że jest tez sporo dziewczyn, ktore chca sie
        chyba dowartosciowac romansujac z facetem przez gg badz na czacie. Przykladem
        moze byc panienka nagminnie piszaca do mojego faceta. Ostatnio nawet chciala
        sie z nim spotkac. On twierzdi, ze ja zbyl. Wierze...ale to wszystko boli.
        • filiterna Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 19:57
          Co za problem zablokować mail i nr gg osoby od której się nie chce otrzymywać
          wiadomości? Taki problem, że NAPRAWDĘ TRZEBA TEGO NIE CHCIEĆ. To dedykuje
          Twojemu facetowi odośnie "namolnych panienek".
          • inez_22 Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 23:14
            I ja mowilam to samo..
            Ale..to nie moj watek:)
    • szefu13 Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 20:17
      Słuchaj, ja proponuję, żebyś wyluzowała co nieco. Bo gadasz jak zakręcony
      twist. :))) Chlapnij piwko (najlepiej na czczo :) ) i zastanów się spokojnie
      przez chwilkę. O jakiej zdradzie tu mowa? A jak facet ma w myślach czy we śnie
      fantazje erotyczne z abstrakcyjna babą, postacią z TV, czy sąsiadką, to też już
      zdrada? A jak się odezwie do baby na przystanku, a ta w odpowiedzi mu się
      oświadcz\y, to też już zdrada? czym w ogóle jest zdrada. Może ustalmy, że
      zauważone zjawisko jest dla Ciebie nowe i czujesz się tym mocno zaniepokojona,
      bo nie wiesz, o co chodzi ... Nic prostszego: poflirtuj w necie i zobacz jak
      jest. Zobacz ile to warte i co z tego moze być. I pamiętaj o jednym: prędzej Ty
      polecisz na Twoje wyobrażenia gościa z drugiej strony drutu niż Twój chłop,
      który jak każdy zasadniczo jest konkretnym wzrokowcem i jak mu się najpierw
      laska nie spodoba fizycznie, to mowy nie ma o czymś więcej :)))))). Chyba, że z
      litości, ale wtedy, to jak pomoc głodującym w Etipii - w sumie odruch
      humanitarny :)))))))))))))))).
      No i najważniejsze, czy on powiedział, że chce Ciebie porzucić na tej
      wirtualnej znajomej (która może się okazać tłustym, brodatym pederastą? :)))) )?
      Myśl, kobieto, myśl kurde, bo póki co, to idziesz ślepo za widmami
      ideologicznymi wymyslonymi przez frustratów w bezsenną noc! :))))
      • pur.blanca Re: zdrada przez internet?? 14.01.06, 20:29
        Wiesz,że takie pseudo zdradzanie przez internet może dobrze wpłynąć na wasz
        związek? Wiem coś o tym-sama to przeżyłam.Tylko,że to ja byłam "zdradzającą".A
        mój facet nic nie wiedział i był cały czas happy.Zresztą zawsze powtarzam,że
        lepiej nie wiedzieć niektórych rzeczy.Zwłaszcza w materii damsko-męskiej.
    • cluue Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 10:10
      ja wiem tylko tyle że z nią e-mailował, nic więcej... a może coś było, ale tego
      się już nie dowiem, bo i tak się ostro wykręcał. wiem jedno straciłam
      kompletnie zaufanie, które i tak już było podważone przez wcześniejsze
      krętactwa... i nie sądzę żeby mogło to pozytywnie wpłynąć na związek. nie wiem
      jak byś się poczuła gdybyś z kolei odkryła, że twój facet też sobie z kimś
      romansuje :(( pewnie byłoby już mniej pozytywnie. dodam jeszcze że ze mna nie
      chce e-mailować i flirtować bo twierdzi że nie ma na to czasu. cóż... pewnie
      czegos mu nie daje
      • rosa_de_vratislavia Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 10:29
        cluue napisała:

        dodam jeszcze że ze mna nie
        > chce e-mailować i flirtować bo twierdzi że nie ma na to czasu. cóż... pewnie
        > czegos mu nie daje.

        Błędne założenie typowe dla wielu kobiet - jak facet zdradza, zachowuje się nie
        fair - przypuszczenie, ze "czegos mu brakuje". Poczytaj męskie fora i zobacz,
        ze faceci ciągle piszą, ze szukają nowych wrażen, ze są "zdobywcami", etc, etc.
        Idealne kobiety, które patrzą w oczy facetom są oskarżane o nadgorliwośc i
        nadskakiwanie/mamusiowatość. Te, które mają własne zdanie to z
        kolei "babochłopy".
        Te, które kochają dzieci i chca siedziec w domu to "nudne kury domowe". A jak
        któraś chce pracować - wyzywa się ją od zimnych babiszonów, "feministek" etc.
        Jak kobieta przejawia inicjatywę w seksie - "puszcza się".
        Jak jest powściągliwa - to okazuje się być "moherem", "cnotką".
        Wiec proszę, nie oskarzaj się - to typowy syndrom ofiary, która winę bierze na
        siebie.

    • cluue Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 15:58
      może, chociaż zawsze uważałam się za twardą babę;). Niemiłe doznanie widzieć,
      że on jest zazdrosny o kogoś innego. Mi nigdy tego nie powiedział :( łapciuch
      • cyfer_a Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 18:15
        mój facet też zdradza. Zdarza się mu to coraz częściej. Po czym poznałam? Na
        tydzień wyjechałam do rodziców-nie widziałam ich ok roku( dzieli nas prawie 500
        km). Codziennie pisał do mnie sms, dzwonił itd, ale tylko z obowiązku, żebym
        była spokojna. Większość czasu spędzał bowiem na czatach i gg flirtując z
        każdą , która w jakikolwiek sposób mu zaimponowała, bądź zaintrygowała go. Od
        tamtego czasu robi to stale-dostaje więcej sms-ów, które od razu kasuje, choć
        wcześniej tego nie robił, pocztę e0mailową odbiera tylko wtedy, kiedy nie ma
        mnie w domu itd, itd... Co ja na to? Też flirtuję- z pracy, z kawiarenki
        internetowej. Poznałam kogoś-mamy się spotkać. I wierzę w to,że tym razem nam
        wyjdzie.
        • inez_22 Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 18:18
          Witaj
          Czegoś tu nie rozumiem..Jesteś z facetem ..i co? Chcesz mu zrobić na złość
          umawiając sie z innym czy po prostu z obecnym nie wiążes już przyszłości??
          Przepraszam za wścibstwo, ale ja miałam podobną sytuację ze swoim facetem jak
          Ty ale odreagowałam inaczej:) Na piwie z koleżanką;p
          Pozdrawiam
          • lisowa2 Re: zdrada przez internet?? 18.01.06, 21:02

            chcesz byc z facetem, ktory nie szanuje uczuc innych?
            Oklamuje Ciebie, oklamuje te, ktore bajeruje. Rani uczucia, a sam dobrze sie przy tym bawi.
            Zwykly.....gnom.
            • tygrysek27 Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 08:39
              Cześć dziewczyny.
              Ja jakiś czas temu miałam to samo. Wielka miłość, toksyczny związek,
              uzaleznienie, facet boski, niedostepny, to tylko zabawa - jedna, druga, trzecia
              itd. Długo się szarpałam ze sobą ale dojarzałam, nabrałam sił i kopnęłam go w
              du...ę. Te łamstwa były nie do wytzrymania. On był tzw. podrywaczem domowym,
              tzn. nie spotykał się tylko nakręcał te bidule na maksa że wypisywały do niego
              takie rzeczy ..... Nawet teraz jak pomyślę to mnie boli.

              Radzę uciekać bo dla mnie takie zachowanie można zaliczyc już do kategorii
              zdrady i nielojalności. Zły to człowiek który bawi sie uczuciami innych. Pozdrawiam.


    • cluue Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 12:06
      też mam takie wrażenie, ale zostawianie go jest jak rzucanie palenia - wiem że
      powinnam a ciągle odkładam to do poniedziałku :(
    • cluue Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 12:06
      a toksyczne to jest jak najbardziej
      • tygrysek27 Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 14:41
        spoko - zobaczysz że przyjdzie czas że tak się wkurzysz lub ogarnie cię
        obojętność że najzwyczajniej w świecie sobie odejdziesz

        czasem trzeba dojrzeć lub poczekać co za nas zrobi czas

        głowa do góry
        • cluue Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 15:31
          myślałam, że to już ten moment ale jednak nie. Jeśli tak ma byc to chyba lepiej
          wcześniej niż później... to nawet nie kwestia tego, że bije mi któreś tam
          dziesięciolecie życia na głowę, tylko wiem, ze każda chwila jest tak cenna...
          • the.better.man Re: zdrada przez internet?? 21.01.06, 17:08
            No u mnie tak było, że moja kobieta też przez internecik jakieś podtekściki z
            innymi facetami, aż wkońcu z jednego zaprosiła na herbatkę do domu, a skończylo
            się na seksie. Takie jest właśnie życie
            ---------------------------------------------------------
            ŻyCiE jEsT KuRe WsKiE...
    • greenhills Re: zdrada przez internet?? 19.01.06, 14:54
      Wiesz co? Mysle, ze przesadzasz z ta zdrada. Przeczytalam tylko pierwszy post,
      w reszte sie nie zaglebialam. Jesli sytuacja zdarza sie nie pierwszy raz a
      kolejny z rzedu, jesli facet sie zakochal, to rozumiem, pakowac manatki jego
      albo swoje i koniec. Ale tak od razu zeby to zdrada nazywac? Rozumiem, ze kazdy
      moze inaczej na to patrzec, u mnie w zwiazku sie tez to zdarzylo, a nawet
      wiecej niestety, ale teraz jestesmy ze soba szczesliwi. Jeszcze raz: dla mnie
      jakies internetowe bzdury to nie zdrada, choc dosc czesto rani nasze uczucia i
      obniza poczucie wartosci.
Pełna wersja