Koniec milosci i ....... ulga!!!

15.01.06, 09:01
Bylam 2,5 roku z chlopakiem, ktory jest cyganem. Mieszkamy za granica. W
jednym z bardzo znanych miast. Poznalismy sie, zakochalismy i bylo to cos
szczegolnego. Tylko ze ja w tym calym zamroczeniu nie widzialam z kim ja
naprawde sie zadaje. Niby mily, kochany chlopak... ale z czasem zaczelam
zauwazac, ze jest klamca, oszustem, leniem i nie nadaje sie do zycia. Przez
caly ten czas nie wzial tego zwiazku w swoije rece, czego sie mezczyznie
nalezy i nie staral sie aby bylo nam dobrze. Nie zapraszal, nie wyjezdzalismy,
nie spedzalismy ze soba nocy ( matka mu nie pozwalala.... ma 24 lata),
wszystkie Swieta sosbno. Ciagle nie mial pieniedzy, probowal sie podejmowac
jakichs zawiklanych interesow, wylodawal w wiezieniu itd. itp. Ja nie chce sie
chwalic, ale twierdze ze jestemmloda, bardzo atrakcyjna kobieta z klasa,
wyksztalceniem, swietnymi zarobkami ( pracuje w Szwajcarji ), jestem szczera,
serdeczna, rozsadna, zaradna i wierna. Probowalam mu pomoc, probowalam NAM
pomoc. Rozmawialam, tlumaczylam. Na nic. Do konca roku obserwowalam. Zostawil
mnie sama na Swieta i na Nowy Rok. Nie moglam tak dalej. Pojechalam z rodzina
i znajomymi do Zakopanego. Odprezylam sie. Przemyslalam wszystko i tesknilam
ogromnie. Bylam zla na sama siebie ze wybaczam mu wszystko ze pozwalam robic
ze mna co on chce. Rani i przychodzi i bierze sobie co chce! Zlosc minela.
Wrocilam. Spotkalam go. Skamlal zebysmy znow byli razem, ze on czekal i ze
kocha nadal. Zadnych przeprosin, zadnych kwiatkow. Nic. Tylko - wroc! Juz nie
byl tym mezczyzna ktorego kochalam, tylko oblesnym, zaklamanym falszywym
cyganem. Dziewczyny- apeluje do wszystkich. Nie pozwolcie traktowac sie - z
jakichkolwiek tez powodow - jak nic! Kobieta potrzebuje mezczyzny przy ktorym
poczuje sie kobieta.
Jeszcze jestem sama. Nie poznam kogos zbyt szybko, gdyz jestem ostrozna i
potrzebuje czasu aby sie oswoic. Ale czuje ulge! Jest mi dobrze. Zauwazam
nowych ciekawych mezczyzn. Zycze sobie i wszystkim kobietom spotkania
prawdziwej milosci!

Pozdrawiam!

Przepraszam ze takie dlugie...
    • wwladyslaww Re: Koniec milosci i ....... ulga!!! 15.01.06, 09:18
      Ty glupia pindo, na pewno to wina tego, ze jest Cyganem. Dobrze, ze facet
      uwolnil sie od ciebie.
      • baba67 Re: Koniec milosci i ....... ulga!!! 15.01.06, 10:28
        A Ty jestes zlamas, co wsadza cudzej zonie i uwaza, ze wszyscy powinni cie
        podziwiac, a winisz Kosciol za to, ze tak nie jest.
        Od42384l sie od normalnej, madrej dziewczyny.I tak by ci nie dala.
        Po@#$@%&e myslenie.
    • tres_jolie Re: Koniec milosci i ....... ulga!!! 15.01.06, 10:29
      Dobrze zrobiłaś!
      I nie słuchaj takich osób jak post niejakiego wwładysława. Problem polega na
      tym, że silne i inteligentne kobiety, ba! a do tego atrakcyjne mają trudne
      życie. Dzlaczego? Dlatego, że zanim trafią na Miłość Swojego Życia, muszą się
      przysłowiowo wpakować w związek z osobą zakompleksioną i nie szanującą jej.
      Niestety wiem z autopsji(młoda,wykształcona podobno bardzo ładna, a pierwszy
      związek z człowiekiem, który niszczył psychicznie i próbował wmówić, że nie
      jestem nic warta. Na szczęście trafiłam na Mojego Ukochanego :)).
      No coż, a to, że jest Cyganem to niestety, nie wróżyło wam nic dobrego. Kiedyś
      czytałam, że niestety, ale Cyganie nie szanująkobiet. Tzw białe koibiety(nie
      rozumiem dlaczego tak je określają) są dla niech tylko zabawkami. Mogą być
      kochankami, ale nigdy żonami. Nie wiem na ile to prawda, ale był to artykuł w
      porządnej gazecie. Ciesz się poprostu życiem! Zapomnij o nim i nie pozwól mu na
      żadne zbliżenie się do siebie.
      Pozdrawiam iżyczę szczęścia w życiu!
      • rubina80 Re: Koniec milosci i ....... ulga!!! 15.01.06, 10:46
        Dziekuje za madre, mile slowa.
        Wladyslawem nie przejmuje sie... ;-)
        To duzy problem. Znam pare naprawde swietnych kobiet ktore nie maja przy sobie
        madrego, fajnego faceta.
        Cygan, nie cygan. Myslalam ze liczy sie milosc. Nie mylilamsie. Liczy sie
        milosc. Ale ta prawdziwa, szczera, dobra, madra. Zycie uczy. Najciekawsze w tym
        jest to, ze juz sie nie staram aby nie go nie chciec. Ja rzeczywiscie go juz nie
        chce!I do tego trzeba wlasnie dojsc w takich ziwnych zwiazkach w ktorych jena
        osoba zawsze kocha bardziej, inaczej . Ja radze - spokoj i cierpliwosc.
        Zwyczajnie obserwowac i czekac. Kot przy polowaniu pazurow nie wystawia! A
        nauczke, sprawiedliwosc, godnosc, racje zawsze dobrze upolowac!

        Powodzenia!
    • alpepe Re: Koniec milosci i ....... ulga!!! 15.01.06, 10:48
      fajne opowiadanko, tylko wątek rasistowski mi sie nie podoba.
Pełna wersja