Co jest ze mna nie tak??

16.01.06, 15:52
Mam już powoli wszystkiego dość...
Moje życie z pozoru jest jak najbardziej ok.Nie powinnam narzekac.Tak tez nie
robie.Kazdy ma swoje problemy,ktore mu wystarczaja a ja na dobra sprawe mam
wszystko czego potzrebuje.Wiec o co chodzi?O to,ze czasem,chociaz naprawde
czasem to znaczy bardzo żadko odczuwam po prostu ogromną pustkę...Odnosze
wtedy wrazenie,ze jestem calkowicie sama na tym swiecie a ma egzystencja nie
ma sensu.Wiem,ze jestem bardzo młoda i całe życie przede mną ale przecież
żyjemy teraźniejszoscią nieprawdaż?
Mam przyjaciolke,ktorej moge mowic o wszystkim a mimo to czuje sie
samotna...Brakuje mi czegos.Jak juz pisalam,co dzien stłumiam to w sobie i
nie dopuszczam w ogole do siebie tych mysli ale przychodza chwile gdy juz nie
mam sil,i teraz ta chwila nastapiła.
Zapewne domylacie sie,ze głównie chodzi o brak tej drugiej połówki.
Ja nie potrafie byc z kims.Nie ,ze nie chce,nie potrafie.Owszem,raz był ktoś
z kim związałam się na dłużej niż pół roku,pokochałam go,ale on odszedł.
Bolało.Nadal pojawiają się chwile gdy boli,ale cóż ,tzreba żyć dalej,przecież
to nie koniec świata.Nie wiem,może ja po prostu odpycham od siebie
facetów...Tylko właśnie co ze mną jest nie tak??Pewnie zabrzmi to teraz pusto
i głupio ale osobą zazwyczaj pewną
siebie,inteligentną,dowcipną,uprzejmą,urody mi nie brakuje i jeśli do kogoś
naprawde coś czuję,potrafię za tą osobą wskoczyć w ogień...
Może to wymagania?Ale czy chcąc być z kimś do kogo coś poczuję i nie będę
musiała się wstydzić czy tego kogoś to za wygórowane ambicje...?
Brakuje mi już sił...
Pozdrawiam.
    • nomanda Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 16:19
      Kochana, nic nie jest z Tobą nie tak, po prostu wszystko w swoim czasie. Ja
      również przez dłuuuugi okres czasu byłam kompletnie załamana, ze nie ma "tego
      kogoś" przy mnie, że chyba znajdę sobie pierwszego lepszego, byle z kimś być.
      Na brak powodzenia u facetów nie narzekam, a jednak nie mogłam nikogo
      odpowiedniego znaleźć. Aż w końcu pewnego dnia... Po prostu wiem, ze spotkałam
      tego kogoś, z kim chcę spędzić resztę życia. I wiesz co Ci powiem? Opłacało się
      czekać! Teraz zupełnie inaczej patrzę na te sprawy. Uwierz, nicc na siłę,
      jestem przekonana że prędzej czy później (mam nadzieję, że prędzej) znajdziesz
      kogoś naprawdę odpowiedniego. A pustka jest naprawdę normalna, w końcu każdy
      człowiek jest stworzony do tego, aby żyć z kimś przy sobie. Pomyśl sobie, że na
      świecie na pewno ON sobie chodzi, ten Twój, tylko po prostu jeszcze nie
      mieliście okazji się poznać :). A na te dzisiejsze samotne dni to radzę Ci
      spotkać się z przyjaciółmi, wyjść gdzieś razem, może pójść na jakies
      niezobowiązujące spotkanie z kolegą. Ciesz się życiem, korzystaj z okazji, badź
      otwarta na ludzi i świat a wtedy nie będziesz miała czasu i powodu do
      zastanawiania się, dlaczego wciąż jesteś sama. No i pamiętaj, że nie mozesz
      również udawać księżniczki zamkniętej w wieży czekającej na rycerza na białym
      koniu. Musisz sama być czujna, uważna. Bo niekoniecznie on Ciebie musi
      znaleźć :). Jeśli będziesz siedziała w domu przed komputerem to już na pewno to
      się nie stanie :).
      I nie masz wcale wygórowanych ambicji, po prostu widać że nie chcesz się wiązać
      z byle kim, do kogo nic nie czujesz. I moim zdaniem chyba lepiej jest być przez
      dłuższy czas singlem niż trwać w związku bez przyszłości. Więc uszy do góry i
      pamiętaj, że "ten ktoś" może się zjawić w każdej chwili :). I wtedy kiedy to
      nastąpi, przeczytasz sobie Twojego posta i będziesz się z niego śmiała, jak
      mogłaś tak pesymistycznie patrzeć na świat :)
      Życzę szczęścia i miłych zimowych dni!
      • neskafe Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 16:37
        Po Pierwsze to dziekuje Ci bardzo za tak mile słowa otuchy :)
        Naprawde bardzo milo jest takie cos uslyszec.
        Wiesz ,własnie na ogół dokładnie tak podchodzę do życia,dłużej w domu
        wysiedzieć też nie potrafie także dosyc czesto spotykam nowych ludzie,ale -
        wlasnie -zawsze jest to ale - nadal nic.
        Poza tym - co nas nie zabije to nas wzmocni,czasem chyba trzeba choc troche
        pouzalac sie nad soba ,zeby w przyszlosci mozna byloby sie nacieszyc prawdziwym
        szczesciem.Co ma byc to bedzie i taka jest prawda.
        Jeszcze raz dziekuje Ci bardzo:*
        Pozdrawiam
        • nomanda Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:03
          Nie ma sprawy, do odpisania na Twojego posta zachęciło mnie to, że jeszcze
          niecały miesiąc temu byłam w identycznej sytuacji jak Ty, nie miałam nawet
          nadziei na znalezienie tego kogoś, jakiego sobie wymarzyłam. A tymczasem zjawił
          się nieoczekiwanie, nie miałam pojęcia że taka osoba może w ogóle istnieć, tak
          samo patrząca na życie i na świat, z tymi samymi marzeniami - a jednak. I od
          niecałego miesiąca wierzę właśnie w taką prawdziwą miłość, która może zjawić
          się nieoczekiwanie i niespodziwewanie. I jestem pewna, że Tobie takie coś
          również się przytrafi.
          No a ponarzekać to każdy ma prawo, byle się w tym nie zatracać :)
          Pozdrawiam Ciebie serdecznie!
          • jarzebina_cz Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:08
            Nomada, jeżeli po niecałym miesiącu bycia razem twierdzisz, że chcesz z facetem
            spędzić życie, to wybacz, ale nie masz pojęcia o życiu i o związkach. Co nie
            zmiania faktu, że masz rację - miłość przychodzi niespodziewanie i nie można
            tracić nadziei.
            • nomanda Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:23
              ---> jarzebina_cz:
              Nie masz prawa mówić, że nie mam pojęcia o życiu i związkach skoro mnie nie
              znasz! Nie wiesz, ile mam lat, w ilu związkach byłam i jakie prowadzę życie
              więc nie oceniaj mnie po dwóch postach, dobrze? Może przesadziłam kiedy
              napisałam że chcę z nim spędzić całe życie, powinnam napisać że w tej chwili
              tak czuję. Co jednak nie jest sprzeczne z tym, że jeszcze takiego mężczyzny jak
              mój obecny nigdy nie spotkałam.
        • f_emmefatale Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:08
          Nie jestes sama. Ja dlugo tez tkwilam w tej pustce..dookola mnie tysiace
          ludzi,wieloletni przyjaciele..ale glupie milostki psuly wszystko nad czym tyle
          pracowalam-psuly mnie. Tlumaczylam sobie wtedy,ze napewno czlowiek z ktorym sie
          chce wiazac nie jest dla mnie,ze z jakiegos powodu Bog nie pozwala mi z nim byc.
          Nie wiem czy wierzysz w Boga,ale ja wierze,wierze,ze mi pomogl. poprosilam go by
          pokierowal moim zyciem,bo sama sobie z nim nie radze..
          Chlopak-moj autorytet-z ktorym chodzilam do klasy i sama przed soba ukrywalam,co
          do niego czuje poprosil Go o to samo..miesiac potem...pocalowal mnie-w kwietniu
          minie rok od kiedy jestesmy razem.
          To co jest Ci potrzebne by wypelnic ta pustke jest gdzies obok Ciebie i ujawni
          sie w najmniej spodziewanym momencie. Ja nie potrafilam kochac,ranilam
          wszystkich dookola,balam sie siebie,balam sie ich. Z tad moj nick.
          Chce bys wiedziala,ze nie jestes sama,ze nie tylko Ty mialas takie obawy. Po tym
          pocalunku bylo jeszcze wiele przykrosci..on rozstal sie z dziewczyna ,z ktora
          byl 3 lata, wrogosc jego rodzicow do mnie, odwrocenie sie wszystkich przyjaciol
          od niego...a jednak przetrwalismy.
          Warto marzyc.
          Warto.
          • f_emmefatale Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:09
            D_ojrzewamy....dlatego zapraszam Was na Forum D_ojrzewalnia. Pomozcie mi
            zbudowac fundament dla osob z taka pustka.
            • horpyna4 Re: Co jest ze mna nie tak?? 16.01.06, 17:44
              Neskafe, pamiętaj o tym, że najlepiej zacząć żyć tak, jakbyś nie potrzebowała
              faceta. Ponieważ wszystko się obraca przeciw naszym planom, to w takim przypadku
              zaraz znajdzie się facet i to taki, że będziesz musiała zrezygnować z
              samotności. To jest takie trochę czarowanie, ale pomaga.
              • neskafe Re: Co jest ze mna nie tak?? 17.01.06, 20:46
                Dziękuję Wam wszystkim za te wspaniałe odpowiedzi:)
                Dzięki nim można dostrzec,że zawsze jest ktoś ,kto był lub jest w tej samej
                sytuacji lub bardzo podobnej i że zawsze prędzej czy pózniej ulegnie ona
                zmianie.Ze mną juz lepiej dużo,wczoraj znajomy podniósł bardzo me poczucie
                wartości co też mnie postawiło na nóżki i poprawiło nastrój.W dodatku w piątek
                szukuje się niezła imprezka na której mam zamiar bawić się jak najelepiej
                będzie szło a kto wie - może i poznam kogoś interesującego...?
                Grunt to optymizm:]
                Jeszcze raz dziękuje ,muszę jeszcze powiedzieć,ze bywałam na różnych forach ale
                to naprawde jest najelepsze :)
                Pozdrawiam serdecznie.
                • frezja66 Re: Co jest ze mna nie tak?? 17.01.06, 22:23
                  neskafe, wiesz, że zastanawiałam się nad założeniem podobnego postu? myślałam,
                  ze jestem aż tak samotna, że mało kto mnie zrozumie a tu proszę, podobna osóbka,
                  może naprawdę trzeba czekać i nic na siłę, ja tez nie jestem ani głupia ani
                  brzydka a jednak nadal sama, mam cholernego pecha w miłości, ciagle trafiam nie
                  w tego co trzeba i wydaje mi sie, że już zawsze będę sama, że jest mi to po
                  prostu pisane...
                  nie łam sie, jakos to bedzie, faceci którzych do tej pory spotkałysmy po prostu
                  na nas nie zasługiwali, to nie były te połówki, na które czekamy :-)
    • natka110 Re: Co jest ze mna nie tak?? 18.01.06, 10:06
      Moja rada- nie szukac. JA tak szukalam, znalazlam, a on mnie olal - byl
      wspanialy, sporo starszy, swietnie m i sie z nim rozmawialo, dogadywalam sie z
      jego dzieckiem, itd itp. ale ja sie zakochalam, a on nie. Zawzielam sie, ze
      nigdy wiecej, ze zadnych facetow, itp itd. to bylo prwie 2 lata teu, jakos w
      marcu/kwietniu. w maju poznalam faceta, z ktorym zamierzalam wyjsc raz czy dwa
      do knajpy, jestesmy razem ponad poltora roku, mieszkamy razem, mamy wspolnego
      kota i planujemy wiecej.
      i to wszystko przez to, ze chcialam zostac sama na zawsze, hahaha.
      Uszy do gory, bedzie dobrze! ja tez myslalam, ze sie nie wylize z tamtego
      zwiazku bez zwiazku, i nawet teraz mi szkoda, ze nie zostala przyjazn , nie
      widzialam go i nie slyszalm od tych prawie 2 lat. Ale za to mam mojego nie-
      meza, konkretnego, zamiast nadziei na tamtego ( n, ze swoimi ok 100 kg wagi to
      est baaardzo koknretny, hahaha)
      Pisz na maila gazetopwego, jak chcesz pojeczec/pozwierzac sie
      niepublicznie/masz zly dzien/ hcesz sie pochwalic kupnem parasola/ i z kazdego
      innego powodu.

      Pozdrawiam
      PS Zimno u nas w slonecznej Italii niemozebnie, sniegu 3 cm, prawie kleska
      zywiolowa... moim najwiekszym problemem jest, jak wrocec do domu??? bez ABSu w
      samochodzie!!!
    • glisss1 Re: Co jest ze mna nie tak?? 18.01.06, 10:56
      Witaj Neskafe.
      Każdy człowiek przechodzi w swoim życiu takie chwile pustki z powodu braku
      drugiej osoby na ścieżce swojego życia.Zawsze miłość przychodzi najmniej
      oczekiwanym momencie.Ale nawet, gdy spotkasz tego jedynego,mogą przyjść takie
      chwile, gdy,pomimo szczęśliwego związku poczujesz się samotna. Kiedyś też
      samotność dawała mi popalić pomimo tego, że było przy mnie wielu przyjaciół,
      czułam się bardzo samotna. Pewnego dnia poznałam cudownego mężczyznę, z którym
      już jestem 2 lata. Oczywiście w naszym związku są leprze i gorsze dni, ale
      ogólnie oceniam nasz związek za bardzo szczęśliwy. To jednak nie zmienia faktu,
      że czasami czuje się bardzo samotna, kiedyś myślałam, że związek z facetem
      przegoni samotność na zawsze, niestety teraz wiem, że to nie prawda. Powiem Ci
      jednak, że czasami lubię te dni(one naprawdę przychodzą rzadko,)ale mam w tedy
      czas na refleksje, na drobny rachunek sumienia.
      Trzymam kciuki za to abyś jak najszybciej znalazła swoją polówkę.
      „Po burzy zawsze wzejdzie słońce”
      Pozdrawiam
Pełna wersja