podświadome uczucie?

19.01.06, 13:40
czy można kogoś nie lubić podświadomie? ostatnio spotkałam się z osobą
(powiedzmy Anią) która twierdzi że kogoś (powiedzmy Beaty) nie lubi
"podświadomie". Mimo że Ania Beaty nie zna i nie widziała na oczy, a słyszała
niewiele "z drugiej ręki".
Dla mnie było to naprawdę dziwne stwierdzenie, ale może po prostu "nie znam
życia".
Ania twierdzi że odkąd pośrednio nie natknęła się na Beatę, też nie sądziła że
coś takiego jest możliwe.

jak to jest?
    • vaporetto Re: podświadome uczucie? 19.01.06, 19:02
      a to dobre :)
      • kaktusik0 Re: podświadome uczucie? 19.01.06, 19:10
        wiem, mnie zamurowało jak to usłyszałam, ale znam tą osobę i wiem że głupot na
        codzień nie mówi.
        Dlatego kompletnie zdezorientowana rzuciłam temat tutaj.
    • fe_male można 19.01.06, 19:11
      chociaż ja tego nie nazywam "podświadomie"
      • nikosik Re: można 19.01.06, 19:14
        Może ona wyczuwa, że ta beata jets fałszywa, że gra,snuje gierki i nie lubi jej.
        Jest takie coś jak takie wyczucie co do wnętrza osoby.
        • kaktusik0 Re: można 19.01.06, 19:16
          > Jest takie coś jak takie wyczucie co do wnętrza osoby.

          wiem, ale myślałam że do tego trzeba kogoś chociaż raz spotkać...
          • nikosik Re: można 19.01.06, 19:21
            jak ktoś ma dar czytania to nie musi go spotka.

            Zauważ, że na spotkaniu bata chciałaby się pokazac z dobrej strony. A jaka jet
            naprawde to wynika z jej wnętrza.

            I może tak całe życie pokazywa swoją dobrze zagraną stronę. Ja nie ufałabym
            kobiecie, któa np umie zagrac czyjas ceche charakteru... To daje do myslenia,
            czy wczesniej nie grała, nie snuła gier itd. na swoja korzysc.
            • kaktusik0 Re: można 19.01.06, 19:26
              no dobrze, ale Ty zakładasz że A. wie cokolwiek więcej o B.

              A tak nie jest.
              A. wie niewiele ponad to że B. istnieje.
              Ani jednej ani drugiej nie zalezy na wzajemnym spotkaniu, więc żadna nie miałaby
              po co grać, czy udawać cokolwiek.
              Chodzi mi tylko o to czy jesli usłyszysz "jan kowalski" i parę ogólnikowych,
              raczej pozytywnych zdań o nim, czy możesz uznać że go nie lubisz?
              Bo tak to mniej więcej wygląda.
              • nikosik Re: można 19.01.06, 19:38
                ja znam kobiety:P
                I to jets tak, że jak b uznaje A za rywalke to chocby same superlatywy o niej
                mówic to nie bedzie jej lubic. I mysle, ze labo jest zazdrsona o pryzjaciołke
                czyli Ciebie albo o faceta. Tzn A jest bliska osoba np pana i on o niej mowi,
                to A nie bedzie lubic B. Tak samo jak to bedzie przyjaciolka zamiast pana.
                Ale to inna sprawa od tej, ze wyczuwa sie czyjs fałsz i sie go nie lubi. A jak
                wiadomo kobiety lubia gerki itd.


                • kaktusik0 Re: można 19.01.06, 19:40
                  > ja znam kobiety:P

                  no może tak być jak mówisz.
                  jestem kobietą, ale przyznaję że czasem się w tym gubię...
                  baby naprawdę bywają pokręcone ;)
                  • nikosik Re: można 19.01.06, 19:45
                    Tak, ale ja je znam, bo tyle widziałam zaobserwowałam, Odczułam tak z dali, nie
                    bedac zamieszana w te gry pomiedzy np one 2 i on jeden. Ale te schematy sie
                    powtarzaja.
                    Jest tez zazdrosc o przyjaciolke, i o faceta, czyli bliskich.
                    Co innego jak A przeczytałaby wypowiedz itd z B to wtedy mozna wyczuc, bo mowi
                    sam zainteresowany. Natomiast jak tylko słyszała o b od niego np to mozna rzec,
                    ze jej nie zna. Zna poprzez niego, jego zdanie itd.A jak A jets bliska jemu to
                    i B lubic nie bedzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja