...albo o pogodzie...

05.11.02, 12:33
...może.
    • sagan2 Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 12:36
      ja moge o pogodzie...
      u mnie wczoraj spadl snieg [sic!], a dzis szron i szadz
      wszedzie...
      ale slonce swieci, wiec idzie wytrzymac :)

      • pajdeczka Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 12:41
        sagan2 napisała:

        > ja moge o pogodzie...
        > u mnie wczoraj spadl snieg [sic!], a dzis szron i szadz
        > wszedzie...
        > ale slonce swieci, wiec idzie wytrzymac :)
        >

        Narty masz już uszykowane? To gdzie Ty teraz siedzisz, że śnieg już spadł?

        • sagan2 Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 12:45
          spadl, ale zaraz sie roztopil...
          na nartach nie ezdze :(
          a siedze w hamburgu i wszyscy byli wczoraj zaszokowani...
          tutaj raczej mokro niz snieznie, no i na pewno nie w
          listopadzie! :)
          • pajdeczka Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 13:09
            sagan2 napisała:

            > spadl, ale zaraz sie roztopil...
            > na nartach nie ezdze :(
            > a siedze w hamburgu i wszyscy byli wczoraj zaszokowani...
            > tutaj raczej mokro niz snieznie, no i na pewno nie w
            > listopadzie! :)


            Pytam, bo mam brata w Bawarii, a tam jeszcze śnieg nie spadł.
            Ja też nie "eżdze" na nartach:)))))
            Kiedyś śmigałam na łyżwach, ale to było tak dawno, że chyba już to jest
            nieprawdą.
            Pozdrawiam
            • sagan2 Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 13:11
              pajdeczka napisał:

              > Ja też nie "eżdze" na nartach:)))))

              no musze poprosic szefa o nowa klawiature, bo zauwazylam
              ostatnio, ze mi kilku literek nie wybija... :)
    • makola Re: ...albo o pogodzie... 05.11.02, 13:06
      A w Warsiawce nijako - niebo szare, rano woniało prawdziwą zimą... Trza się
      dzisiaj rozgrzać winnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja