lami 05.11.02, 14:28 ... i jak tu ją zacząć tolerować? W końcu ma wejść do rodziny to coś, co ponoć kobietą jest. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Lena Re: przyszła bratowa... IP: 213.216.82.* 05.11.02, 14:42 Traktuj innych tak jak sama chciałabyś być traktowana w myśl zasady "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". Serdecznie współczuję twojej przyszłej bratowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:46 lami napisała: > ... i jak tu ją zacząć tolerować? W końcu ma wejść do rodziny to coś, co > ponoć kobietą jest. No kobietą to chyba ona jest, chociaż nie bardzo ją przypomina, ale z drugiej strony musi być kobietą jeżeli będzie bratową...a jeżeli będzie bratową to koniecznie musisz ją tolerować? yhmmmm...bo w sumie też może być Ci całkowicie obojętna, ale pomyśl co musi czuć Twoja mama...przecież ona będzie jej synową ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:55 lastka napisała: > > No kobietą to chyba ona jest, chociaż nie bardzo ją przypomina, ale z drugiej > strony musi być kobietą jeżeli będzie bratową...a jeżeli będzie bratową to > koniecznie musisz ją tolerować? yhmmmm...bo w sumie też może być Ci całkowicie > obojętna, ale pomyśl co musi czuć Twoja mama...przecież ona będzie jej > synową ;)) > Lastuś, a myślałam, że Ty mnie rozumiesz :(( Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:57 No ja Cie rozumiem jak mało kto z tego forum, przecież jom widziałam nie???? Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 15:05 lastka napisała: > No ja Cie rozumiem jak mało kto z tego forum, przecież jom widziałam nie???? > No ja myślę, że rozumiesz :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:51 Czyżbyś sugerowała jakieś odmienne preferencje seksualne brata? A może jesteś o niego zazdrosna? Na szczęście to Jemu ma się ta dziewczyna podobać a nie Tobie, a będąc na Jej miejscu nie bardzo przejmowałabym się opinią na swój temat osoby myślące w taki sposób jak Ty. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:54 Jakbyś ją poznała, to szybko byś zdanie zmieniła, to po pierwsze. Po drugie napisałam tolerować właśnie ze względu na brata, żeby nie czuł się jak między młotem a kowadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:56 lami napisała: > Jakbyś ją poznała, to szybko byś zdanie zmieniła, to po pierwsze. Po drugie > napisałam tolerować właśnie ze względu na brata, żeby nie czuł się jak między > młotem a kowadłem. Słuchaj, ale to Twój brat ją wybrał za żonę. To może po prostu jest jego wina, że wybrał sobie "to coś" na żonę. Pewnie sam nie jest niczym szczególnym i zasługuje właśnie na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:58 pajdeczka napisał: > lami napisała: > > > Jakbyś ją poznała, to szybko byś zdanie zmieniła, to po pierwsze. Po drugi > e > > napisałam tolerować właśnie ze względu na brata, żeby nie czuł się jak mię > dzy > > młotem a kowadłem. > > > Słuchaj, ale to Twój brat ją wybrał za żonę. To może po prostu jest jego wina, > że wybrał sobie "to coś" na żonę. Pewnie sam nie jest niczym szczególnym i > zasługuje właśnie na tyle. Znam jej brata i zasługuje na o wiele więcej niż "to coś" Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 15:05 lastka napisała: > pajdeczka napisał: > > > lami napisała: > > > > > Jakbyś ją poznała, to szybko byś zdanie zmieniła, to po pierwsze. Po > drugi > > e > > > napisałam tolerować właśnie ze względu na brata, żeby nie czuł się ja > k mię > > dzy > > > młotem a kowadłem. > > > > > > Słuchaj, ale to Twój brat ją wybrał za żonę. To może po prostu jest jego > wina, > > że wybrał sobie "to coś" na żonę. Pewnie sam nie jest niczym szczególnym i > > > zasługuje właśnie na tyle. > > Znam jej brata i zasługuje na o wiele więcej niż "to coś" > > Widzę , że panna Lami ma adwokata na forum kobieta. Jak zasługuje to niech się z nią nie żeni. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 15:11 No, ale opisując te dziewczynę w ten sposób to właśnie jemu (bratu) wydajecie opinię. I jego pokazujecie nam jako dziwaka lub zboczeńca, który akceptuje jakąś potworę, no bo na kobietę wg was to ona nie wygląda. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 08:02 fe_male napisała: > No, ale opisując te dziewczynę w ten sposób to właśnie jemu (bratu) wydajecie > opinię. I jego pokazujecie nam jako dziwaka lub zboczeńca, który akceptuje > jakąś potworę, no bo na kobietę wg was to ona nie wygląda. > Fe_male, ona fizycznie to jest kobietą, nie mnie oceniać jej urodę, bo to akturat ma najmniejsze znaczenie. Jest w niej coś takiego co działa na człowieka jak płachta na byka, a mój brat zaślepiony miłością nie widzi tego : (( Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:54 lami napisała: > ... i jak tu ją zacząć tolerować? W końcu ma wejść do rodziny to coś, co > ponoć kobietą jest. Wiesz, ja będąc na jej miejscu od razu ustawiłabym się tyłkiem do Ciebie. Jak można mówić o kimś "to coś". Osobiście mam bratową (byłą), która nie zasługiwała na wielki szacunek, ale weszła do rodziny i urodziła moją bratanicę. I nawet teraz, kiedy już dawno nie jest w mojej rodziny, nigdy bym o niej tak nie powiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 14:59 Wiesz Pajdeczka, nawet na najmniejszy szacunek, to trzeba sobie zapracować. A to w jaki sposób traktuje mojego brata, powoduje, że wątroba mi się przewraca. I dlatego pozwoliłam sobie na określenie"to coś". A że on jest ślepy to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Lami 05.11.02, 15:27 lami napisała: > Wiesz Pajdeczka, nawet na najmniejszy szacunek, to trzeba sobie zapracować. A > to w jaki sposób traktuje mojego brata, powoduje, że wątroba mi się przewraca. > I dlatego pozwoliłam sobie na określenie"to coś". A że on jest ślepy to już > inna sprawa. Wiesz co Lami. Mój mąż mawia: "każdy ma to na co zasłużył". I paradoksalnie, ktoś obserwujący go z boku powie, że zasłużył na lepszą żonę. Ale jest , jak jest. Ja z kolei twierdzę, że zasłużył na gorszą, może wtedy by szybciej dojrzał. Widocznie Twój brat musi dostać trochę razów od życia żeby się czegoś nauczyć. Ty na pewno nie masz na niego wpływu. Co najwyżej, za parę lat, będziesz miała małą satysfakcję, kiedy przyjdzie do Ciebie, już wolny i przyzna Ci rację. Tak było z moim bratem. Nie spodobało mi się to, w jaki sposób określiłaś jakby nie było przyszłego członka Twojej rodziny i być może matki Twoich przyszłych bratanków. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: przyszła bratowa... 05.11.02, 19:13 oj, te bratowe... Ja moją traktowałam z duzym szacunkiem, bo to żona mojego brata, ona zaś nie miała do mnie za grosz szacunku (nie ten status fiansowy). Doszło wreszcie do tego, że żyję z dala od rodziny. A mój brat ma to, na co zasłużył, chociaż to urodzony pantoflarz i ten układ mu chyba odpowiada. W każdym bądź razie teraz już nie mam potrzeby jej w ogóle "traktować". Powodzenia lami. Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 07:58 niedzwiedziczka napisała: > oj, te bratowe... dzięki Niedzwiedziczko, coprawda nie chodzi o statut finansowy, ale jak jeszcze raz fuknie publicznie na mego brata, to chyba wezmę ją na stronę i ręcznie wytłumaczę niestosowność jej zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:05 lami napisała: > niedzwiedziczka napisała: > > > oj, te bratowe... > > dzięki Niedzwiedziczko, coprawda nie chodzi o statut finansowy, ale jak jeszcze > > raz fuknie publicznie na mego brata, to chyba wezmę ją na stronę i ręcznie > wytłumaczę niestosowność jej zachowania. Przepraszam Cię, ale jak facet jest fujara to trzeba na niego fuknąć, może niekoniecznie przy ludziach, ale tego Twoja bratowa jeszcze się nauczy. Mam to nieszczęście , że też jestem bratową. Z siostrą mojego męża już dawno zerwałam stosunki. Ponieważ jest starsza i zawsze mu matkowala chciała to robić nawet w naszym małżeństwie. Powiedziałam basta! Mój mąż - nasze życie. Efekt jest taki, że on dalej jest od niej uzależniony, bo ona zaślepiona siostrzaną miłością widzi tylko to, co chce widzieć. Po prostu nie potrafi być obiektywna, a ja jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:22 ja to wszystko wiem. Nie bronię swego brata, bo on święty też nie jest, i gdyby publicznie zaczął fukać na nią, to też by dostał. Tylko on tego nie robi, a ona sobie grabi takim zachowaniem. I tyle. Sama doprowadziła do tego, że pięć minut w jej towarzystwie to wszystko na co mnie teraz stać. A święta już blisko i do stołu trzeba będzie razem usiąść. I teraz potrzebuję rady, co zrobić, żeby jakoś to przetrwać ????? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:34 lami napisała: > ja to wszystko wiem. Nie bronię swego brata, bo on święty też nie jest, i gdyby > > publicznie zaczął fukać na nią, to też by dostał. Tylko on tego nie robi, a ona > > sobie grabi takim zachowaniem. I tyle. Sama doprowadziła do tego, że pięć minut > > w jej towarzystwie to wszystko na co mnie teraz stać. A święta już blisko i do > stołu trzeba będzie razem usiąść. I teraz potrzebuję rady, co zrobić, żeby > jakoś to przetrwać ????? Jeśli jesteś katoliczką to nie powinnaś mieć z tym problemów? A jeśli nie to olej święta. Zapewniam Cię, że po ślubie role po jakimś czasie się odwracają. Obyś nie była świadkiem "fukania" swojego brata na żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:38 No dobrze, skoro jest to coś czego nie zmienisz a musisz w obecności tej osoby być, to olej. Jaki masz stosunek do ulicznego jazgotu, który Ci przeszkadza? Albo się ewakuujesz albo przez czas jaki musisz w nim spędzić ignorujesz to co Ci się nie podoba. Bądź w czasie świąt miła na tyle ile musisz i na tyle aby nie wywołać jakiejś scysji. Przymknij oczy na poczynania dziewczyny jak na tłok w autobusie, który musisz ścierpieć. Ze swojego spokoju zrób sobie cel i na tym się skup. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lami Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:45 Fe_male Ty mądra kobieta jesteś, wiesz o tym? Pa Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przyszła bratowa... 06.11.02, 09:47 lami napisała: > Fe_male Ty mądra kobieta jesteś, wiesz o tym? > Pa A Ty wcześniej o tym nie wiedziałaś? Jest to jedyna osoba na tym forum, do której mam zaufanie, bo przemawia przez nią normalność i zdrowy rozsądek. Jest jeszcze Makola, ale ona rzadko tu pisze. Fe_male! Ten kretyn, który podpisywał się Male_fe, używa teraz Twojego nicka. Zobacz wątek "kobiety jesteście obrzydliwe". Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Dzięki dziewuchy:) 06.11.02, 09:53 Co do małego_fe itp, jak już napisałam, do lami, jest to coś na co nie mam wpływu więc olewam. Pa Z drugiej strony to ciekawe czym sobie zasłużyłam na przywilej posiadania klona, do tej pory cienie takie towarzyszyły osobom w jakiś sposób dla tego forum charakterystycznych. W sumie to się chyba nawet cieszę - dołączyłam do elitarnego klubu Cha! Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Dzięki dziewuchy:) 06.11.02, 09:59 fe_male napisała: > Co do małego_fe itp, jak już napisałam, do lami, jest to coś na co nie mam > wpływu więc olewam. > > Pa > > Z drugiej strony to ciekawe czym sobie zasłużyłam na przywilej posiadania > klona, do tej pory cienie takie towarzyszyły osobom w jakiś sposób dla tego > forum charakterystycznych. W sumie to się chyba nawet cieszę - dołączyłam do > elitarnego klubu Cha! Znasz powiedzenie "z kim przestajesz = takim się stajesz"?. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś