"Pianista" - Polańskiego

05.11.02, 20:37
Jakie wrażenie na Was zrobił ten film? Ja chwilami miałam ochotę wybiec
stamtąd z krzykiem. Czytalam wcześniej książkę - najgorsze bylo to, ze
wiedziałam, co się stanie za chwilę... co innego przeczytac o czymś, to nie
robi takiego wrażenia jak zobaczyc to na ekranie. Zazwyczaj nie płaczę na
filmach, ale tym razem nagle zauwazyłam, że po policzkach płynie mi cały
wodospad.
Obejrzalam go juz jakiś czas temu ale nadal jestem pod wrażeniem: ten film
jest dramatyczny, piękny, poruszający, brutalny...



    • Gość: Lena Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 213.216.82.* 05.11.02, 20:48
      Na mnie również film zrobił niesamowite wrażenie. Aż nnieprawdopodobne,
      wydawało mi się,że po Nałkowskiej, Szmaglewskiej, Borowskim już nic tak bardzo
      nie poruszy. Zobaczyłam , poczułam wręcz namacalnie jak coś co jest
      najwartościowsze - ŻYCIE może nie mieć żadnej wartości. I to ludzie ludziom
      zgotowali ten los.
      Bardzo współczuję Żydom, że ich naród przez coś takiego przeszedł.
      Mam świadomość, że tak wygląda każda wojna.



      • nell26 Re: 'Pianista' - Polańskiego 05.11.02, 21:11
        Chyba dzisiaj , na tv polonii bedzie "cornblumenblau",
        tez niesamowity film... utzrymany w podobnej tematyce..
        A na "Pianiste" tez z pewnościa pojdę, tyle osób go
        poleca, ze grzechem byloby nie pojsc..
        • Gość: Lena Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 213.216.82.* 06.11.02, 14:34
          nell26 napisała:

          > Chyba dzisiaj , na tv polonii bedzie "cornblumenblau",
          > tez niesamowity film... utzrymany w podobnej tematyce..
          > A na "Pianiste" tez z pewnościa pojdę, tyle osób go
          > poleca, ze grzechem byloby nie pojsc..


          Dzięki. Nastawiłam video.Pozdr.
    • melinek Re: 'Pianista' - Polańskiego 05.11.02, 21:57
      bambi_ napisała:

      > Jakie wrażenie na Was zrobił ten film? Ja chwilami miałam ochotę wybiec
      > stamtąd z krzykiem. Czytalam wcześniej książkę - najgorsze bylo to, ze
      > wiedziałam, co się stanie za chwilę...
      To samo odczucie ogladajac film "Wladaca piersiceni" wedlug Tolkiena. Niczym
      nie mozna bylo byc zaskoczonym.
      • bambi_ Re: 'Pianista' - Polańskiego 05.11.02, 22:10
        Melinku, na żartach się znam, nawet się zaśmiałam. Ale nie o tego typu
        wypowiedzi mi chodziło.
        • pajdeczka Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 09:29
          Największe łzy popłynęły mi na "Tańcząc w ciemnościach".
          Młody mężczyzna siedzący obok mnie miał szczęście, bo był przeziębiony. Trudno
          więc było odróżnić czy to choroba, czy wzruszenie. Bo przecież "prawdziwy
          mężczyzna nigdy nie płacze".
          Poszłam na "Ediego" z duszą na ramieniu. Kurka, co ja zrobię, jak się rozryczę?
          Podobno nawet mężczyźni na nim płaczą. O dziwo, nie zakręciła się w moim oku
          nawet jedna łza. Może dlatego, że sytuacje, kiedy to kobieta zostaje sama z
          dzieckiem są w tym kraju chlebm powszednim i nikt nad nią nie płacze, a tu
          nagle facet z maleństwem na ręku. Doprawdy wzruszające (dla mężczyzn
          oczywiście).
          Jestem więc ciekawa, jak to będzie z "Pianistą". Tyle się naczytałam i
          nasłuchałam o rekacjach, że autentycznie boję się własnej i odwlekam w czasie
          pójście do kina. Ale nieuchronnie musi nastąpić ten moment, bo chodzę na filmy
          wybiórczo.
          Ps. Melinku, z całym szacunkiem, porównanie "Władcy..." z "Pianistą" było nie
          na miejscu.
          Pozdrawiam
          • melinek Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 21:00
            pajdeczka napisał:

            > Ps. Melinku, z całym szacunkiem, porównanie "Władcy..." z "Pianistą" było nie
            > na miejscu.

            Jeśli chodzi o szacunek to nawzajem, tez lubie, gdy jest caly, a nie
            połowiczny. Też nie o to miejsce mi chodziło, nie o porównanie obu filmów,
            jedynie o uczucia jakie ekranizacje powieści zwykle wywołują u osoby będącej po
            lekturze literackiego pierwowzoru. Film, który wspomniałam jest wierną
            adaptacją książki, dlatego też oglądając go troche się nudzilam, bo dobrze
            wiedziałam, co się za chwile wydarzy. Niestety jest to częsta przypadłość
            filmów, których scenariusze oparte sa na dzielach literackich. Wiele adaptacji
            m.in. "Qvo vadis" nosi na sobie piętno nudy. Staram się unikać chodzenia na
            takie filmy i zawsze sobie obiecuje, że pójdę dopiero, gdy sfilmują
            Bogurodzice, ale przeważnie ciekawość bierze górę.

            Pozdrawiam.
    • Gość: jarek Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 217.153.46.* 06.11.02, 10:01
      bambi_ napisała:

      > filmach, ale tym razem nagle zauwazyłam, że po
      policzkach płynie mi cały
      > wodospad.
      > Obejrzalam go juz jakiś czas temu ale nadal jestem pod
      wrażeniem: ten film
      > jest dramatyczny, piękny, poruszający, brutalny...

      Na wstepie zaznacze, ze filmu nie widzialem. Przeczytalem
      komentarze i podoba mi sie to co Panie pisza, ze sie podoba.
      Mam tylko takie spostrzezenie, otoz film ten za bardzo
      pachnie mi "political correctness" - zli Polacy zgotowali
      Zydom holocaust a dobrzy Niemcy w ich obronie narazali swe
      zycie. Plyniemy na anty-polskiej fali wzburzonej przez...
      (no wlasnie przez kogo?), a jak wiadomo z pradem
      to i byle gowno poplynie.
      A najbardziej boli mnie to ze podobno Polanski jest
      Polakiem - co to za ptak co robi we wlasne gniazdo?
      Mam nadzieje filmu nie ogladac - a juz na pewno nie
      zaplace za bilet do kina.

      jarek

      ps. czy w filmie tym wystepuja murzyn i kobieta na
      "wysokich stolkach"?
      • pajdeczka Zalatuje antysemityzmem 06.11.02, 10:12
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > bambi_ napisała:
        >
        > > filmach, ale tym razem nagle zauwazyłam, że po
        > policzkach płynie mi cały
        > > wodospad.
        > > Obejrzalam go juz jakiś czas temu ale nadal jestem pod
        > wrażeniem: ten film
        > > jest dramatyczny, piękny, poruszający, brutalny...
        >
        > Na wstepie zaznacze, ze filmu nie widzialem. Przeczytalem
        > komentarze i podoba mi sie to co Panie pisza, ze sie podoba.
        > Mam tylko takie spostrzezenie, otoz film ten za bardzo
        > pachnie mi "political correctness" - zli Polacy zgotowali
        > Zydom holocaust a dobrzy Niemcy w ich obronie narazali swe
        > zycie. Plyniemy na anty-polskiej fali wzburzonej przez...
        > (no wlasnie przez kogo?), a jak wiadomo z pradem
        > to i byle gowno poplynie.
        > A najbardziej boli mnie to ze podobno Polanski jest
        > Polakiem - co to za ptak co robi we wlasne gniazdo?
        > Mam nadzieje filmu nie ogladac - a juz na pewno nie
        > zaplace za bilet do kina.
        >
        > jarek
        >
        > ps. czy w filmie tym wystepuja murzyn i kobieta na
        > "wysokich stolkach"?


        Ja natomiast , mimo uprzedzeń, staram się w sztuce (którą niewątpliwie jest
        film) oddzielić uprzedzenia od faktów. A fakty jakie były, nie każdy wie.
        Dlatego pójdę na ten film , bo być może czegoś się jeszcze dowiem, o czym i tak
        niewiele wiem.
        A Panu życzę więcej tolerancji.
        • Gość: jarek Re: Zalatuje antysemityzmem IP: 217.153.46.* 06.11.02, 10:25
          pajdeczka napisał:

          > Dlatego pójdę na ten film , bo być może czegoś się
          jeszcze dowiem, o czym i tak
          >
          > niewiele wiem.
          > A Panu życzę więcej tolerancji.

          Tolerancja tak. Lopotanie na wietrze niczym choragiewka -
          nie!
          Za pare lat okaze sie ze za holocaust odpowiedzialni
          sa partyzanci z Zimbabwe i znajdzie sie jakis Wielki
          Rezyser ktory zrobi na ta okazje film - dziekuje postoje.

          jarek
          • pajdeczka Re: Zalatuje antysemityzmem 06.11.02, 12:00
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > pajdeczka napisał:
            >
            > > Dlatego pójdę na ten film , bo być może czegoś się
            > jeszcze dowiem, o czym i tak
            > >
            > > niewiele wiem.
            > > A Panu życzę więcej tolerancji.
            >
            > Tolerancja tak. Lopotanie na wietrze niczym choragiewka -
            > nie!
            > Za pare lat okaze sie ze za holocaust odpowiedzialni
            > sa partyzanci z Zimbabwe i znajdzie sie jakis Wielki
            > Rezyser ktory zrobi na ta okazje film - dziekuje postoje.
            >
            > jarek


            A wiesz co to takiego ewolucja?
            Nie ma nic gorszego niż skostnienie w myśleniu. Gdyby większość ludzi myślała
            jak Ty, świat stałby w miejscu.
            Żeby było jasne - odkąd tylko zaczęłam jako tako orientować się w polityce mam
            sprecyzowane, niezmienne poglądy, ale nie tak jak Ty, jedynie słuszne. Są moje
            i tego się trzymam. Ale liczę się też z poglądami innych ludzi.
            • Gość: jarek Re: Zalatuje antysemityzmem IP: 217.153.46.* 06.11.02, 12:38
              pajdeczka napisał:

              > A wiesz co to takiego ewolucja?

              Mowisz o tym czym buzki wycierali sobie
              rasisci (twierdzac, ze szczytem ewolucji jest wysoki
              blondyn o odpowiednich proporcjach czaszki).
              Czy mowisz o tej (r)ewolucji zza wschodniej granicy,
              ktora pochlonela kilkadziesiat milionow ofiar?
              Czy moze mowisz o ewolucji zza wielkiego bajora
              ktora przyniosla nam kulture na poziomie macdonalda
              (i kretynskie, poprawne politycznie filmy)?

              Zastanow sie dobrze co rozumiesz pod tym pojeciem,
              bo wielu ludzi chetnie przylepia taka etykietke
              bardzo roznym rzeczom.

              > Nie ma nic gorszego niż skostnienie w myśleniu. Gdyby
              większość ludzi myślała
              > jak Ty, świat stałby w miejscu.

              Wychwytujesz roznice pomiedzy takimi pojeciami
              jak: tolerancja, anarchia, chaos?

              > sprecyzowane, niezmienne poglądy, ale nie tak jak Ty,
              jedynie słuszne.

              Albowiem racja jest jak dupa - kazdy ma wlasna.

              > Są moje i tego się trzymam.

              No prosze jaka jestes szlachetna, nie rozumiem w takim
              razie dlaczego ja nie mialbym wyglosic swoich pogladow
              na sprawe i sie ich trzymac. W imie tolerancji
              (tak, tej tolerancji ktora sie tak chlubisz)
              powinnas przyjac do wiadomosci moje poglady.

              >Ale liczę się też z poglądami innych ludzi.

              Alez ja uznaje poglady innych (vide: tekst o dupie).

              jarek
              • pajdeczka Re: Zalatuje antysemityzmem 06.11.02, 12:44
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > pajdeczka napisał:
                >
                > > A wiesz co to takiego ewolucja?
                >
                > Mowisz o tym czym buzki wycierali sobie
                > rasisci (twierdzac, ze szczytem ewolucji jest wysoki
                > blondyn o odpowiednich proporcjach czaszki).
                > Czy mowisz o tej (r)ewolucji zza wschodniej granicy,
                > ktora pochlonela kilkadziesiat milionow ofiar?
                > Czy moze mowisz o ewolucji zza wielkiego bajora
                > ktora przyniosla nam kulture na poziomie macdonalda
                > (i kretynskie, poprawne politycznie filmy)?
                >
                > Zastanow sie dobrze co rozumiesz pod tym pojeciem,
                > bo wielu ludzi chetnie przylepia taka etykietke
                > bardzo roznym rzeczom.
                >
                > > Nie ma nic gorszego niż skostnienie w myśleniu. Gdyby
                > większość ludzi myślała
                > > jak Ty, świat stałby w miejscu.
                >
                > Wychwytujesz roznice pomiedzy takimi pojeciami
                > jak: tolerancja, anarchia, chaos?
                >
                > > sprecyzowane, niezmienne poglądy, ale nie tak jak Ty,
                > jedynie słuszne.
                >
                > Albowiem racja jest jak dupa - kazdy ma wlasna.
                >
                > > Są moje i tego się trzymam.
                >
                > No prosze jaka jestes szlachetna, nie rozumiem w takim
                > razie dlaczego ja nie mialbym wyglosic swoich pogladow
                > na sprawe i sie ich trzymac. W imie tolerancji
                > (tak, tej tolerancji ktora sie tak chlubisz)
                > powinnas przyjac do wiadomosci moje poglady.
                >
                > >Ale liczę się też z poglądami innych ludzi.
                >
                > Alez ja uznaje poglady innych (vide: tekst o dupie).
                >
                > jarek


                Przyjmuję do wiadomości Twoje poglądy. Zadowala Cię to? Bo mnie nie.
                Ponieważ zaczynasz być agresywny i jesteś mało elastyczny nie podejmuję
                dyskusji. Jesteś niebezpieczny.
                Mowiąc o ewolucji mam na myśli ewolucję intelektualną człowieka.
                Jaki tekst o dupie? Bo mam ich kilka.
                • Gość: jarek Re: Zalatuje antysemityzmem IP: 217.153.46.* 06.11.02, 12:58
                  pajdeczka napisał:

                  > Przyjmuję do wiadomości Twoje poglądy. Zadowala Cię to?

                  Tak - bo w ten sposob rozumie tolerancje.
                  Zauwaz, ze nie wymagam, abys rozumiala moje poglady,
                  wystarcza mi tylko, ze je przyjmujesz do wiadomosci :-)

                  > Bo mnie nie.

                  A to dlaczego? Czujesz potrzebe wyprostowania ich?
                  To juz nie bylaby tolerancja.

                  > Ponieważ zaczynasz być agresywny i jesteś mało elastyczny

                  Trzymam sie moich pogladow. Ale jesli mozesz,
                  pokaz mi w ktorym miejscu tej dyskusji Ty wykazalas
                  sie elastycznoscia.

                  > nie podejmuję dyskusji. Jesteś niebezpieczny.

                  Bez przesady... :-) (prosze, usmiech na zachete)

                  > Mowiąc o ewolucji mam na myśli ewolucję intelektualną
                  człowieka.

                  Domyslam sie - problem w tym ze, pod najwieksza
                  bzdure ludzie potrafia przylepic taka etykietke.

                  > Jaki tekst o dupie? Bo mam ich kilka.

                  Teraz to czuje sie urazony bo mam wrazenie
                  ze nie doczytalas mojej wypowiedzi.

                  jarek

                  ps. watek chyba zaczyna zupelnie rozmijac sie
                  z intencjami autorki... :-)
                • Gość: jarek Re: Zalatuje antysemityzmem IP: 217.153.46.* 06.11.02, 12:58
                  pajdeczka napisał:

                  > Przyjmuję do wiadomości Twoje poglądy. Zadowala Cię to?

                  Tak - bo w ten sposob rozumie tolerancje.
                  Zauwaz, ze nie wymagam, abys rozumiala moje poglady,
                  wystarcza mi tylko, ze je przyjmujesz do wiadomosci :-)

                  > Bo mnie nie.

                  A to dlaczego? Czujesz potrzebe wyprostowania ich?
                  To juz nie bylaby tolerancja.

                  > Ponieważ zaczynasz być agresywny i jesteś mało elastyczny

                  Trzymam sie moich pogladow. Ale jesli mozesz,
                  pokaz mi w ktorym miejscu tej dyskusji Ty wykazalas
                  sie elastycznoscia.

                  > nie podejmuję dyskusji. Jesteś niebezpieczny.

                  Bez przesady... :-) (prosze, usmiech na zachete)

                  > Mowiąc o ewolucji mam na myśli ewolucję intelektualną
                  człowieka.

                  Domyslam sie - problem w tym ze, pod najwieksza
                  bzdure ludzie potrafia przylepic taka etykietke.

                  > Jaki tekst o dupie? Bo mam ich kilka.

                  Teraz to czuje sie urazony bo mam wrazenie
                  ze nie doczytalas mojej wypowiedzi.

                  jarek

                  ps. watek chyba zaczyna zupelnie rozmijac sie
                  z intencjami autorki... :-)
      • spacja Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 11:38
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Na wstepie zaznacze, ze filmu nie widzialem. Przeczytalem
        > komentarze i podoba mi sie to co Panie pisza, ze sie podoba.
        > Mam tylko takie spostrzezenie, otoz film ten za bardzo
        > pachnie mi "political correctness" - zli Polacy zgotowali
        > Zydom holocaust a dobrzy Niemcy w ich obronie narazali swe
        > zycie. Plyniemy na anty-polskiej fali wzburzonej przez...
        > (no wlasnie przez kogo?), a jak wiadomo z pradem
        > to i byle gowno poplynie.
        > A najbardziej boli mnie to ze podobno Polanski jest
        > Polakiem - co to za ptak co robi we wlasne gniazdo?
        > Mam nadzieje filmu nie ogladac - a juz na pewno nie
        > zaplace za bilet do kina.
        >
        > jarek
        >
        > ps. czy w filmie tym wystepuja murzyn i kobieta na
        > "wysokich stolkach"?


        Słuchaj no, jarku! Może jednak obejrzysz "Pianistę", bo mam wrażenie że Ci się
        filmy pozajączkowały. Ja byłam na nim wczoraj i jakoś nie zauważyłam
        żadnej "political correctness", a przyznaję, że większość amerykańskich filmów
        nią trąci. Z filmu wynika, że to Niemcy zgotowali holokaust, oni mordowali dla
        zabawy z zimną krwią, a Polacy uratowali życie Spielmanowi. Fakt, był
        jeden "dobry Niemiec" i jedna "zła Polka", ale nie o to tu chyba chodziło. No
        ale może ja źle oglądałam ten film i nie dojrzałam "drugiego dna". Murzyna ani
        kobiety na wysokim stołku też nie zauważyłam.....
        I jeszcze jedno: drażnią mnie ludzie, którzy się wypowiadają ta temat filmu,
        którego nie widzieli.
        • Gość: jarek Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 217.153.46.* 06.11.02, 12:03
          spacja napisała:

          Spielmanowi. Fakt, był
          > jeden "dobry Niemiec" i jedna "zła Polka", ale nie o to
          tu chyba chodziło.

          A mi wlasnie o to chodzilo gdy napisalem o poprawnosci
          politycznej i gownie plynacym z pradem.
          Bylbym pelen szacunku dla Pana Polanskiego gdyby
          taki film zrobil powiedzmy 20 lat wczesniej (i pokazal
          w ten sposob ze Niemcy tez sa ludzmi) - dzis, jest to
          dla mnie farsa.

          > I jeszcze jedno: drażnią mnie ludzie, którzy się
          wypowiadają ta temat filmu,
          > którego nie widzieli.

          Rozumujac analogicznie: widzialas gazowanych w Auschwitz
          Zydow?
          Bo jesli nie, to nie powinnas wypowiadac sie o holocauscie
          w szczegolnosci nie powinnas negowac obozow zaglady.

          jarek
          • pajdeczka Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 12:51
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > spacja napisała:
            >
            > Spielmanowi. Fakt, był
            > > jeden "dobry Niemiec" i jedna "zła Polka", ale nie o to
            > tu chyba chodziło.
            >
            > A mi wlasnie o to chodzilo gdy napisalem o poprawnosci
            > politycznej i gownie plynacym z pradem.
            > Bylbym pelen szacunku dla Pana Polanskiego gdyby
            > taki film zrobil powiedzmy 20 lat wczesniej (i pokazal
            > w ten sposob ze Niemcy tez sa ludzmi) - dzis, jest to
            > dla mnie farsa.
            >
            Mój Drogi, to jest sprawa Polańskiego, a nie Twoja, kiedy ten film miał
            powstać. Zrobił go na pewno bardziej dla siebie niż dla Ciebie. W każdym razie
            na pewno nie myślał o takich , jak Ty, kiedy go kręcił. Raczej o ludziach, do
            których można dotrzeć. Z tego co widzę, reprezentujesz typ "twardogłowego" , to
            jest takiego, do którego nic nie dociera .
            Nie wielbię Polańskiego, bo mam swoje powody, ale na pewno nie jest nim moja
            niechęć do Żydow w ogóle.
            Pozdrawiam

            > > I jeszcze jedno: drażnią mnie ludzie, którzy się
            > wypowiadają ta temat filmu,
            > > którego nie widzieli.
            >
            > Rozumujac analogicznie: widzialas gazowanych w Auschwitz
            > Zydow?
            > Bo jesli nie, to nie powinnas wypowiadac sie o holocauscie
            > w szczegolnosci nie powinnas negowac obozow zaglady.
            >
            > jarek


            • Gość: jarek Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 217.153.46.* 06.11.02, 13:17
              pajdeczka napisał:

              > Mój Drogi, to jest sprawa Polańskiego, a nie Twoja,
              kiedy ten film miał
              > powstać.

              Zgadza sie, ale moja sprawa jest to
              odebrac i zinterpretowac - no chyba ze nie
              mam prawa do interpretacji...

              > Zrobił go na pewno bardziej dla siebie niż dla Ciebie.
              > W każdym razie na pewno nie myślał o takich , jak Ty,
              kiedy go kręcił.

              Tutaj zgadzam sie w 100% :-)

              > których można dotrzeć. Z tego co widzę, reprezentujesz
              > typ "twardogłowego" , to jest takiego, do którego nic
              nie dociera.

              Minus - obracasz dyskusje w wycieczke osobista na moj
              temat (zrobilas to juz na samym poczatku zmieniajac
              tytul dyskusji).

              > Nie wielbię Polańskiego, bo mam swoje powody, ale na
              pewno nie jest nim moja
              > niechęć do Żydow w ogóle.

              Tego zdania nie rozumiem. Dlaczego i po co pojawia sie
              "niechec do Zydow"?

              > > wypowiadają ta temat filmu,
              > > > którego nie widzieli.
              > > Rozumujac analogicznie: widzialas gazowanych w Auschwitz
              > > Zydow?
              > > Bo jesli nie, to nie powinnas wypowiadac sie o
              holocauscie
              > > w szczegolnosci nie powinnas negowac obozow zaglady.

              Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
              wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?

              jarek
              • pajdeczka Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 13:33
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > pajdeczka napisał:
                >
                > > Mój Drogi, to jest sprawa Polańskiego, a nie Twoja,
                > kiedy ten film miał
                > > powstać.
                >
                > Zgadza sie, ale moja sprawa jest to
                > odebrac i zinterpretowac - no chyba ze nie
                > mam prawa do interpretacji...
                >
                > > Zrobił go na pewno bardziej dla siebie niż dla Ciebie.
                > > W każdym razie na pewno nie myślał o takich , jak Ty,
                > kiedy go kręcił.
                >
                > Tutaj zgadzam sie w 100% :-)
                >
                > > których można dotrzeć. Z tego co widzę, reprezentujesz
                > > typ "twardogłowego" , to jest takiego, do którego nic
                > nie dociera.
                >
                > Minus - obracasz dyskusje w wycieczke osobista na moj
                > temat (zrobilas to juz na samym poczatku zmieniajac
                > tytul dyskusji).
                >
                > > Nie wielbię Polańskiego, bo mam swoje powody, ale na
                > pewno nie jest nim moja
                > > niechęć do Żydow w ogóle.
                >
                > Tego zdania nie rozumiem. Dlaczego i po co pojawia sie
                > "niechec do Zydow"?
                >
                > > > wypowiadają ta temat filmu,
                > > > > którego nie widzieli.
                > > > Rozumujac analogicznie: widzialas gazowanych w Auschwitz
                > > > Zydow?
                > > > Bo jesli nie, to nie powinnas wypowiadac sie o
                > holocauscie
                > > > w szczegolnosci nie powinnas negowac obozow zaglady.
                >
                > Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
                > wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?
                >
                > jarek


                Ta ostatnia kwestia nie należy do mnie. Dlaczego więc ją tu umieściłeś? To są
                słowa kogo innego, więc nie wkładaj mi ich w usta.
                Uwielbiam wycieczki osobiste (na inne mnie nie stać, bo za mało zarabiam).
                • Gość: jarek Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 217.153.46.* 06.11.02, 14:21
                  pajdeczka napisał:

                  > > Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
                  > > wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?
                  >
                  > Ta ostatnia kwestia nie należy do mnie.

                  Wiem o tym,

                  > Dlaczego więc ją tu umieściłeś?

                  1. Bo dyskusja na glowny temat zaczela przeradzac sie
                  w wycieczke.
                  2. Bo pomyslalem, ze zechcesz wypowiedziec
                  sie na ten temat.

                  > To są słowa kogo innego, więc nie wkładaj mi ich w usta.

                  Teraz to Ty mi wkladasz w usta nie moje slowa.
                  W ktorym momencie powiedzialem, ze to Twoja kwestia?
                  Dla przypomnienia:

                  > > Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
                  > > wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?

                  Pokaz w ktorym miejscu wsadzilem cos w Twoje usta.

                  jarek
                  • pajdeczka Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 14:34
                    Gość portalu: jarek napisał(a):

                    > pajdeczka napisał:
                    >
                    > > > Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
                    > > > wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?
                    > >
                    > > Ta ostatnia kwestia nie należy do mnie.
                    >
                    > Wiem o tym,
                    >
                    > > Dlaczego więc ją tu umieściłeś?
                    >
                    > 1. Bo dyskusja na glowny temat zaczela przeradzac sie
                    > w wycieczke.
                    > 2. Bo pomyslalem, ze zechcesz wypowiedziec
                    > sie na ten temat.
                    >
                    > > To są słowa kogo innego, więc nie wkładaj mi ich w usta.
                    >
                    > Teraz to Ty mi wkladasz w usta nie moje slowa.
                    > W ktorym momencie powiedzialem, ze to Twoja kwestia?
                    > Dla przypomnienia:
                    >
                    > > > Moze sprobujesz tutaj - czy czlowiek moze sie
                    > > > wypowiadac o rzeczach ktorych nie widzial/doswiadczyl?
                    >
                    > Pokaz w ktorym miejscu wsadzilem cos w Twoje usta.
                    >

                    To już zakrawa na perwsersję.
                    Jeśli cytujesz czyjąś wypowiedż to zaznacz to jakoś, albo w nawiasie napisz
                    nick tej osoby. Poza tym nie prosiłeś mnie o ustosukowanie się do tej
                    wypowiedzi.Bardzo trudno jest odczytywać w internecie czyjeś intencje.
                    Co do Twojego pytania to nie powinien.
                    Pajda

                    > jarek


                    • Gość: jarek Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 217.153.46.* 06.11.02, 14:55
                      pajdeczka napisał:

                      > Jeśli cytujesz czyjąś wypowiedż to zaznacz to jakoś,
                      albo w nawiasie napisz
                      > nick tej osoby.

                      Przepraszam, obiecuje poprawe.

                      > Poza tym nie prosiłeś mnie o ustosukowanie się do tej
                      > wypowiedzi. Bardzo trudno jest odczytywać w internecie
                      czyjeś intencje.

                      Co nie znaczy, ze nie poprosilem Cie o ustosunkowanie sie.

                      > Co do Twojego pytania to nie powinien.

                      Stosujesz sie do tej reguly?

                      jarek
                      • pajdeczka Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 15:10
                        Gość portalu: jarek napisał(a):

                        > pajdeczka napisał:
                        >
                        > > Jeśli cytujesz czyjąś wypowiedż to zaznacz to jakoś,
                        > albo w nawiasie napisz
                        > > nick tej osoby.
                        >
                        > Przepraszam, obiecuje poprawe.
                        >
                        > > Poza tym nie prosiłeś mnie o ustosukowanie się do tej
                        > > wypowiedzi. Bardzo trudno jest odczytywać w internecie
                        > czyjeś intencje.
                        >
                        > Co nie znaczy, ze nie poprosilem Cie o ustosunkowanie sie.
                        >
                        > > Co do Twojego pytania to nie powinien.
                        >
                        > Stosujesz sie do tej reguly?
                        >
                        > jarek


                        Jestem ostrożna.
                  • bambi_ Jarku, znowu do ciebie 06.11.02, 14:37
                    Upierasz sie przy swojej teorii "political correctness" - to nie Polański
                    zrobił film w tym duchu, tylko BARDZO WIERNIE ODWZOROWAŁ KSIĄŻKĘ PANA SZPILMANA.
                    A z kolei ksiązka ta to zapis autentycznych losów tego pana.
                    Przyjmij w końcu do wiadomości - to sie wydarzyło. I jeśli przypadkiem jest
                    politycznie poprawne - to reklamacje ślij do tego, kto kieruje biegiem zycia
                    ludzkiego.
                    • Gość: jarek Re: Jarku, znowu do ciebie IP: 217.153.46.* 06.11.02, 16:24
                      bambi_ napisała:

                      > Upierasz sie przy swojej teorii "political correctness"
                      - to nie Polański
                      > zrobił film w tym duchu, tylko BARDZO WIERNIE
                      ODWZOROWAŁ KSIĄŻKĘ PANA SZPILMANA
                      > .
                      > A z kolei ksiązka ta to zapis autentycznych losów tego
                      pana.
                      > Przyjmij w końcu do wiadomości - to sie wydarzyło.

                      Alez ja w zadnym momencie nie stwierdzilem ze film ten
                      (lub ksiazka na podstawie ktorej to go nakrecono) klamie.

                      > I jeśli przypadkiem jest politycznie poprawne - to
                      reklamacje ślij do tego, kto kieruje biegiem zycia
                      > ludzkiego.

                      Jest wiele takich histori na swiecie, tylko tak sie
                      glupio sklada, ze nie nakreci sie o nich filmow.
                      Krecenie kolejnego filmu o holocauscie jest dryfowaniem
                      z pradem pro-zydowskiej nagonki.
                      Jako pytanie retoryczne pozostawie: jak bardzo na
                      powstanie filmu wplynal fakt, ze Szpilmanowi pomogl Niemiec?

                      jarek
          • bambi_ Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 22:07
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            >
            > Rozumujac analogicznie: widzialas gazowanych w Auschwitz
            > Zydow?
            > Bo jesli nie, to nie powinnas wypowiadac sie o holocauscie
            > w szczegolnosci nie powinnas negowac obozow zaglady.
            >
            > jarek

            Wrrrrrrr
            CO ZA ABSURD!
            Pomiędzy wypowiadaniem sie na temat filmu, o którym masz szczątkowe wiadomosci
            a wiedzą o obozach zagłady (które w filmie sa tylko wspomniane) jest przepaść
            tak ogromna jak Wielki Kanion!
            Poza tym, nie rozumiem, dlaczego kłócisz sie na temat, o ktorym pojęcia bladego
            nie masz. Czy robisz to teraz tylko z przekory, czy boisz się przyznac, że być
            może nie masz racji??
      • bambi_ DROGI JARKU 06.11.02, 14:31
        Ten film nie jest o tym, jak to żli polacy zgotowali straszny los biednym Żydom
        i jak wspaniale zachowali się Niemcy.
        NIE!
        To jest film o tym, co wojna robi z czlowiekiem, jak Żyd katuje Żyda, bo
        zdemoralizowały go te czasy. I o tym, jak niemcy ze zwierzęcą brutalnością
        znącali się nad tymi, nad ktorymi mieli wladzę. I o Poloakach, tych
        zastraszonych, tych złych...
        Ale w kazdym z tych środowisk znajduje się ktoś inny od reszty, komu udało się
        uniknąć tego skamienienia i zdziczenia.
        W tym ogólnym szaleństwie można dostrzec sylwetki ludzi wrazliwych na cudze
        cierpienie i gotowych wyciągnąc pomocną dłon nawet z narażeniem swojego życia.
        W dodatku nie ma tu filmowego fałszu - obraz jest bardzo wierny książce i
        faktom.
    • sagan2 Re: 'Pianista' - Polańskiego 06.11.02, 14:12
      a ja z innej troche beczki...
      otoz znam syna pianisty, byl moim dentysta :)
      w jego gabinecie w niemczech na peczki bylo zawsze
      rosjan, polakow i jugoslowian... zawsze pelno...
      jak bylam jeszcze studentka, w czasie krotkiej wizyty w
      niemczech, z marniutkim ubezpieczeniem zdrowotnym, ktore
      nie obejmowalo zebow, i przydazylo mi sie plombowe
      nieszczescie, to zostalam 'zalatana' za darmo :) jak sie
      dowiedzial, ze nie mam ubezpieczenie, to nie chcial wziac
      pieniedzy. zastanawiam sie, ile z ludzi w jego gabinecie
      placilo mu pelna cene...
    • Gość: Lena Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: 213.216.82.* 06.11.02, 15:09
      Opowiem Wam autentyczną historię z rodziny mojego męża.
      Mój mąż ma ciocię, której ojciec - przedwojenny nauczyciel trafił do obozu
      koncentracyjnego w Belsen. Jego schorowana młoda żona została z 4-letnią
      Zosią, /właśnie tą ciocią mojego męża/. Mieszkała obok Niemców,którzy też mieli
      małą córkę i Niemka chętnie zapraszała Zosię do zabawy ze swoim dzieckiem. Mama
      Zosi korzystała z tego, bo dziecko u Niemców zawsze dostało coś do zjedzenia.
      Po śmierci matki Zosia trafiła do przytułku i tu Niemka zachowała się jak
      CZŁOWIEK. Przez niemieckie organizacje kobiece załatwiła zwolnienie ojca Zosi z
      obozu. Wyobrażacie sobie wyjść z obozu koncentracyjnego po roku ?
      Jestem w posiadaniu dokumentów - wypisu z obozu. Z tym wypisem musiał zgłosić
      się w miejscu zamieszkania na gestapo. Mam całą teczkę z dokumentami obozowymi
      i z opaską z literą P.
      Niech nikt nie myśli,że ktokolwiek z rodziny tej która wojnę przeżyła miał lub
      ma pozytywny stosunek do Niemców. To,że spotkali w życiu podczas wojny Niemca-
      człwieka jeszcze bardziej utwierdził ich w przekonaniu,że ludźmi mogli być
      wszyscy Niemcy. Nie byli bo nie chcieli.Bo mieli z tego korzyści.
      • Gość: Mania Re: 'Pianista' - Polańskiego IP: *.cvx.algx.net 10.11.02, 05:41
        Opowiadanie Wladyslawa Szpilmana czytalam po raz pierwszy bedac w 4-tej klasie,
        czyli ok. roku 64. Zrobila na mnie ogromne wrazenie. Kiedy spytalam sie mojego
        Taty, jak to wygladalo, uzsykalam jedna odpowiedz. U nas tez ukrywali sie dwaj
        bracia pochodzenia zydowskiego i dozyli do wyzwolenia.Pana Szpilmana poznalam
        dzieki mojemu Ojcu w latach 60-tych i mam ogromny szacunek dla tego wspanialego
        muzyka i czlowieka, ktory przezyl wszystko co mozna bylo przezyc (oprocz
        obozow) w okupowanej Polsce. Mam nadzieje, ze zobacze niebawem "Pianiste"
        Polanskiego.Po przeczytaniu wspomnien jego kuzynki Romy Ligockiej nie dziwie
        sie, ze ten film nakrecil dopiero w wieku 69 lat. Z horroru trudno sie
        otrzasnac przez wiele,wiele lat.
        Ja Polanskiego rozumiem, moze ma wplyw na to wiek i zycie za oceanem, bo tutaj
        czlowiek uczy sie tolerancji.
        Jarku, dziecko najpierw poczytaj, posluchaj i popatrz co sie w tatmych czasach
        dzialo, a potem tak ostro oceniaj.
        pozdrawiam
        Mania
    • Gość: Magdalenka Re: Ja tam wole "trebacza" woody Allana IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.02, 21:04
    • Gość: Magdalenka Re: Ja tam wole "trebacza" woody Allana IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.02, 21:04
Inne wątki na temat:
Pełna wersja