Związek z niepełnosprawnym

20.01.06, 13:29
Dziewczyny, mam do Was pytanie: czy byłybyście się w stanie związać z osobą
niepełnosprawną? Mam tu na myśli niepełnosprawność widoczną, ruchową. Taki
ktoś na pewno nie zapewniłby Wam bezpieczeństwa natury fizycznej, nie
obroniłby Was przed bandziorami na ulicy, nie byłby też w stanie np.
samodzielnie odmalować mieszkania, a w łóżku też nie moglibyście sobie
pozwalać na jakieś wymyślne pozycje. Czy jednak mimo wszystko byłybyście w
stanie się zakochać w kimś takim, gdyby poza swymi oczywistymi mankamentami
fizycznymi miał psychiczne zalety?
Bardzo proszę o szczere odpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich :)
    • khaki3 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:32
      Nie rozumiem zabardzo z kad taki pomysl,ze kobieta szczerze kochajaca moglaby
      nie chciec takiego mezczyzny?Jesli spelnia wszelkie moje wymagania co do
      charakteru to mnie nie interesuje juz czy jest to maly grubszy z brzuszkiem,czy
      wysoki i wysportowany.Uroda czy tez sprawnoscia fizyczna nikt nie wyzyje.Nie
      mozna zwiazku opierac na tym jak ktos wyglada.tak zdecydowalabym sie na taki
      zwiazek.
    • grogreg Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:34
      Tak formulujac pytanie sama sobie na nie odpowiadasz.
      Ludzie sie ze soba wiaza "bo......", a nie "pomimo......".
    • sagis A, jeśli kochany mężczyzna znajdzie się na wózku 20.01.06, 13:35
      inwalidzkim, to czy nie można jego dalej kochać, bo nie będzie już tak sprawny
      fizycznie?
      Miłość to coś więcej.
    • renatulka Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:40
      byłabym jednak za modelem "facet opiekuje się kobietą"
      bo jezeli masz partnera na wozku, to raczej Ty jemu pomagasz a nie on Tobie...
      napewno byłoby ciężko stronie kobiecej w takim związku...

      ale z drugiej strony-dajmy taki przyklad:
      kobieta ma raka piersi i musiała amputować. jest w pewnym sensie
      niepelnosprawna, ale czy to jej czegokolwiek odejmuje...?

      najważniejszy jest umysł, charakter i dusza,
      ale i tak myślęze trzeba by miec duuuzo cierpliwosci i sily zeby zyc z kims
      takim
      • sagis Ale,tacy też mają prawo do miłości. 20.01.06, 13:42
        To zależy od tego, czego kobieta potrzebuje i może dać.
      • arletta.wagner Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:45
        obawiam sie ze nie zdecydowałabym sie na taki związek.jestem wyznawczynią
        pogładu ze facet musi być duzy,silny,wysportowany,ze musi mi dawać poczucie
        fizycznego bezpieczeństwa.pewne rzeczy (czynności)są przypisane męzczyznie ze
        wzgłedu na jego fizycznośc.nie wiem jak poradziłabym sobie z takim obciązeniem -
        równiez psychicznym. pozatym-wiem ze nie zakochałabym sie w męzczyznie
        niepełnosprawnym.nie byłoby ku temu okazji.
      • grogreg Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:45
        > byłabym jednak za modelem "facet opiekuje się kobietą"
        > bo jezeli masz partnera na wozku, to raczej Ty jemu pomagasz a nie on Tobie...
        > napewno byłoby ciężko stronie kobiecej w takim związku...

        Na dobrze i na zle.
        • sagis Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:48
          Przykre, że czasami niespodziewanie miłość niektórych kończy.
          W życiu trzeba zawsze liczyć się z tym, że role mogą odwrócić się.
    • noc_szybko_nadchodzi Oczywiście, że tak 20.01.06, 13:47
      ja ze względu na zawód i wykształcenie mam bardzo często kontakty z osobami
      niepełnosprawnymi.

      Dla mnie nie ma żadnej różnicy.

      Co do bezpieczeństwa to zależy jak je pojmujesz. W dzisiejszych czasach na
      ulicy nie możesz czuć się pewnie nawet idąc z wielkim facetem.... bo przecież
      jak wyjdzie kilku lub kilkunastu bandziorów to i tak nie da im rady.
      Uważam, że facet na wózku może dać niekiedy kobiecie większe poczucie
      bezpieczeństwa niż niejeden zdrowy.
    • siodme_niebo Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:51

      szkoda, że sprawność fizyczna jest dla niektórych tak ważna w "miłości"...

      • sagis Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:55
        Jest taka mądra myśl, że prawdziwa miłość, to jest "potrzebuję Ciebie, bo kocham
        Cię, a nie kocham Cię, bo potrzebuję".
        Czy kiedy nie potrzebujemy kogoś, to miłość kończy się?
      • khaki3 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 13:56
        Widze,ze nie wszyscy pojmuja sens milosci.Sprawnosc fizyczna jest
        tymczasowa.Ukochany po 10 latach bedzie mniej sprawny fizycznie.A po 20
        latach... i mozna by bylo tak sobie podawac i podawac.Jednak mnie interesuje
        jedna sprawa teoretycznie:Spotyka kobieta mezczyzne swojego zycia.Nazwijmy ja
        Kasia a jego Markiem.Marek spelnia wszelkie jej wymagania fizyczne,umyslowe itp
        itd.Piekne malzenstwo a po 10 latach Marek ulega wypadkowi,jest
        niepelnosprawny,nie moze chodzic,wymaga stalej opieki.Co robi Kasia?Odchodzi?Bo
        niejest pelnowartosciowym( co za glupie okreslenie ale trzeba je zastosowac)
        mezczyzna czy zostaje bo milosc jest wazniejsza?Na dobre i na zle razem w
        chorobie,biedzie itp itd.
    • zona_85 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 14:59
      Pytanie dodatkowe (do tych pozytywnie nastawionych): czym taki ktoś powinien
      zwrócić Waszą uwagę?
      • khaki3 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 15:01
        Czy powinien?Nie nie powinien.Czy zwroci uwage?Jesli bedzie mial cieple
        spojrzenie i usmiechnieta twarz napewno!
      • khaki3 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 15:02
        Oj nie doczytalam sie :p Czym powinien?No ta usmiechnieta twarza i cieplym
        spojrzeniem:)
    • zona_85 Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 22:54
      A czy nie bałybyście się, że w wypadku związania się z kimś takim stałybyście
      się szybciej niż byście pierwotnie myślały pielęgniarkami dla takich ludzi?

      PS. Żeby nie było nieporozumień - mam kochanego (i w pełni zdrowego) męża. Moje
      pytanie zaś ma swoje korzenie w moim o rok młodszym bracie.
    • vaporetto Re: Związek z niepełnosprawnym 20.01.06, 22:55
      Skoro miał być szczerze... Twój post chyba nie dotyczy miłości, tylko szukania faceta- a to przecież dwie różne rzeczy.
    • metnia Re: Związek z niepełnosprawnym 21.01.06, 01:14
      Oczywiscie ze moglabym kochac takiego faceta. liczy sie sila wewnetrzna, to ta daje oparcie.
    • clonironii222 Re: Związek z niepełnosprawnym 21.01.06, 03:54
      tak, tak, tak. wszelkie bilety beda tansze, mozna usiasc na wozku (jak jest za
      malo krzesel), mozna parkowac samochod na miejscach dla niepelnosprawnych,
      czasem renta jest niezla, itd., itp.
      • zoe28 Re: Związek z niepełnosprawnym 21.01.06, 03:58
        Dla mnie facet na wózku może być tak samo męski i ponętny jak ten, który porusza
        się o własnych siłach, i jestem pewna, że gdyby moje serducho na takiego trafiło
        - nie walczyłabym z tym uczuciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja