NALOGOWE JEDZENIE

22.01.06, 10:44
Wiem, ze to nie to samo, co alkoholizm, narkomania, czy papierosy. Nie mam
zadnego innego nalogu oprocz obzerania sie. Nie jest to bulimia, bo nie
wymiotuje. Efektem jest otyly brzuch. Czy ktos mial ten problem i poradzil
sobie? Prosze o powazne odpowiedzi. Potrafie jesc nawet gdy jest mi
niedobrze.
    • mila993 Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 11:05
      Witaj,
      Ja też tak mam od dawna. Nie mogę nad tym zapanować. Na szczęście zdażają sie
      krótkie okresy, podczas których potrafię sie kontrolować.Ale np. wczoraj tak
      sie najadłam wieczorem, że mdliło mnie i nie mogłam zasnąć. Niestety nie
      znalazłam recepty na tą "przypadłosć", myślałam kiedyś o wizycie u psychologa,
      ale też nie wiem czy to dobry pomysł...pozdrawiam
      • 21magnolia Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 11:14
        To podobno jest problem dla psychologa. Istnieja nawet grupy wsparcia
        nalogowych zarlokow. Najdziwniejsze jest to, ze obzeram sie gdy nie jestem
        glodna, nawet gdy jestem przejedzona, a potrafie sie okresowo glodzic az jest
        mi slabo.
        • mila993 Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 11:29
          mam to samo! ja całe życie jestem na diecie, ciągle myślę o jedzeniu, mam już
          tego dość. a nie potrafię np. zjeść kawałka czekolady- muszę zjeść całą! to
          typowe błędne koło...grupa wsparcia byłaby chyba najlepszym rozwiązaniem, ale
          nie wiem czy u mnie w mieście istnieje...
    • b.pascal Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 12:10
      To się nazywa chyba jedzenie kompulsywne. Jest nawet forum poświęcone m.in. temu
      problemowi:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=592 :)
      Kiedyś nawet je moderowałem, stąd wiem, że chociaż w nazwie ma tylko anoreksję i
      bulimię, to na ten temat też powinnaś znaleźć tam jakies informacje. :)
      • iris_kamila tak tak na kompulsywnym forum 22.01.06, 12:17
        ludzie mają takie same problemy

        tez tak mam/miałam przez całe dzieciństwo/i wiek dojrzewania a teraz jjem w
        nocy../ale to chyba inna para kaloszy..

        jedzenie u mnie= poczucie bezpieczeństwa. tez całe życie na diecie.. i nie
        byłam grubaskiem ale.. byłam cięzka Obżerałąm się np. w poniedziałek tak ze aż
        mi sie chciało wymiotować a potem dwa dni nic nie jedłam. Przed maturą
        obzerałam sie non stop.. błędne koło
        dopiero jak przeczytałam ksiazke maji Błaszczyszyn + głodówka 14 dniowa
        <pszenica> Meksyk! Ae udało się Zmieniłam nawyki i narazie udaje
        Jednak walcze nadal z jedzeniem w nocy. :(
        Wiem ze to sprawa psychologa + samodyscypliny
        pozdrawiam!

      • psychcio Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 15:26
        b.pascal napisał:
        > .... Kiedyś nawet je moderowałem, ....

        I trzeba było tam zostać, na pożytek wszystkich normalnych mężczyzn!!!
        • 21magnolia Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 21:15
          Moze nie wiesz, ale kobieta to takie stworzenie, ktore istnieje nie tylko dla
          przyjemnosci mezczyzn. Wyobraz sobie, ze robimy rzeczy, ktore nic z mezczyznami
          nie maja wspolnego albo takie, ktore im sie nie podobaja. Jestes w stanie to
          zrozumiec?
    • lidka_77 trzymaj się 22.01.06, 13:03
      napisałaś, że wiesz, że obżeranie się to nie to samo co alkoholizm,
      narkomania... to prawda, ale wydaje mi sie, że to o wiele gorsze uzależnienie,
      bo nikt nie traktuje go poważnie do czasu aż jest za późno...
      czasem sprawdza się zmiana otoczenia, dużo zajęć, regularne posiłki, zapełniona
      każda chwila dnia, tak że w nocy śpisz jak kamień i nawet nie śnisz o
      jedzeniu:)
      • mila993 Re: trzymaj się 22.01.06, 13:12
        ja właśnie staram się zapełnić sobie róznymi zajęciami każdy dzień. kiedy mam
        dużo pracy,załatwiania różnych spraw, biegania po mieście, nie myślę tak dużo o
        jedzeniu. najgorsze są jednak wieczory...wtedy muszę starać się omijać kuchnię
        z daleka. próbowałam różnie zapełnić sobie ten czas: wieczorny aerobic,
        jogging,jedzenie owoców, skrobanie marchewek, zapisywanie codziennie tego co
        zjadłam itd. ale niestety brak mi silnej woli.wczesniej czy później i tak
        opróżniam lodówkę.
        • lidka_77 ..... 22.01.06, 13:18
          nie myślisz dużo o jedzeniu jak biegasz po mieście - ale jesz coś? bo często
          jak tak się biega w dzień, wśród ludzi tonawet nie czuje się głodu.. człowiek
          nie je, albo je jakiegoś liścia sałaty i wieczorem dopada głód... może staraj
          sie jeść obfite śniadania i w miarę regularne posiłki... ech.. teoria... dobre
          rady.. wiem jak ciężko je stosować...
    • carmen33 Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 13:09
      wydaje mi się, że to ma coś wspólnego z psychiką.
      normalna, szczęśliwa, zrealizowana kobieta nie ma takich problemów.
      • mila993 Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 13:15
        A co według Ciebie oznacza NORMALNA?
        • carmen33 Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 13:29
          próbujesz mnie złapać za słowko.
          napisałam normalna w najbardziej ogólnym pojęciu, niech będzie "zrównoważona
          psychicznie". wiem, że pojęcie "normalna" jest względne, więc jeśli nie
          będziemy chciały , to na pewno sie nie dogadamy, zawsze znajdziemy różnicę.
    • f_emmefatale Re: Nałogowe jedzenie. 22.01.06, 13:16
      Spróbuj na tym Forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36 - Zdrowa Dieta

      Odpowiada tam ekspert. Może Ci pomoże.

      I proszę wyłączyć Caps Lock....nawet przy pisaniu tytułu.
    • oldbay Re: NALOGOWE JEDZENIE 22.01.06, 21:28
      Zacznij uprawiać sport a jak czujesz że to większy problem to idź do lekarza,
      może do dietetyka, zrób sobie badania krwi i moczu, pogadaj z psychologiem itp.

      -
      oldbay
Inne wątki na temat:
Pełna wersja