nie rozumiem kobiet , które rozpaczają

23.01.06, 13:47
jak je facet zostawia
skoro nie chce z nią byc to lepiej, że zostawia a nie np. zdradza
i co tu siać panikę i marudzić?
bez sensu
    • zosia500 Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:48
      i odwrotnie;)
    • gosianew Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:50
      czyżbyś chciał zotsawić swoją i boisz się że ona tak właśnie zareaguje?
      • c.eastwood Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:52
        nie mam kogo zostawiac aktualnie
        już to zrobiłem
        • roman_tyczka Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:54
          c.eastwood napisał:

          > nie mam kogo zostawiac aktualnie
          > już to zrobiłem

          a ja slyszalam,ze bylo na odwrot?
          • c.eastwood Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:55
            masz słaby słuch
            i mały mózg
            • roman_tyczka Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 14:00
              c.eastwood napisał:

              > masz słaby słuch
              > i mały mózg

              56 cm obwodu glowy nie oznacza,ze mam maly mozh. dla porownania, proponuje abys
              zmierzyl swoja glowe:))))))
              • c.eastwood Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 14:02
                nie mam tyle czasu co ty , żeby sie zajmować takimi głupotami
                • roman_tyczka Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 14:04
                  c.eastwood napisał:

                  > nie mam tyle czasu co ty , żeby sie zajmować takimi głupotami

                  szanuj wiec kobiety,a nie bedziesz musial wszystkiego robic sam:)
                  • c.eastwood Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 14:41
                    może i tak
        • gosianew Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:54
          no nie mów że rozpaczała po stracie clina :)?
          • c.eastwood a skąd?:) 23.01.06, 13:56
            po mnie?
            never :)
            • gosianew Re: a skąd?:) 23.01.06, 13:56
              to po co ten wątek, martwisz się o kolegów?
              • c.eastwood Re: a skąd?:) 23.01.06, 13:57
                nie
                pytam kobiety dlaczego tak się zachowują
                • gosianew Re: a skąd?:) 23.01.06, 13:59
                  taka nasza natura. chyba?!
                  a tak na serio to może ty akurat takie spotkałeś, pechowcu :)
                  • c.eastwood Re: a skąd?:) 23.01.06, 14:00
                    nie było tak źle :)
                    • gosianew Re: a skąd?:) 23.01.06, 14:02
                      teraz wszystko jasne, Ty po prostu zastanawiasz się dlaczego twoje kobiety po
                      rozstaniu nie umierały z tęsknoty za tobą! Próżny jesteś :)
                      • roman_tyczka Re: a skąd?:) 23.01.06, 14:03
                        gosianew napisała:

                        > teraz wszystko jasne, Ty po prostu zastanawiasz się dlaczego twoje kobiety po
                        > rozstaniu nie umierały z tęsknoty za tobą! Próżny jesteś :)

                        ale to logiczne.jesli one go zostawialy, to trudno,zeby jeszcze rozpaczaly.
                        widac, u clinta z logika kiepsko.
                        • gosianew Re: a skąd?:) 23.01.06, 14:04
                          dobre :)))
                          • c.eastwood Re: a skąd?:) 23.01.06, 14:42
                            mozliwe, tylko ja nie pisałem o sobie
                            nie wiem skad to przekonanie
          • roman_tyczka Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 14:01
            gosianew napisała:

            > no nie mów że rozpaczała po stracie clina :)?

            no wlasnie nie rozpaczala, ale on nam usiluje zasugerowac,ze rozpaczala.:)
      • roman_tyczka Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:53
        gosianew napisała:

        > czyżbyś chciał zotsawić swoją i boisz się że ona tak właśnie zareaguje?

        nie, on nie rozumie dlaczego ta , co go zostawila, nie rozumie, ze on nie
        rozumie, dlaczego ona nie rozpacza.
        • domina19 Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 13:54
          :)))
        • c.eastwood [...] 23.01.06, 13:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mmagi i znowu nudzisz konia:P 23.01.06, 15:03

      • c.eastwood Re: i znowu nudzisz konia:P 23.01.06, 15:47
        bujaj :)
      • agick Re: i znowu nudzisz konia:P 23.01.06, 16:08
        tak sobie myślę, że ja rozumiem clinta, ze się dziwi, ze kobiety rozpaczają jak
        je facet zostawia... bo jak clint swoją zostawił to ona nie rozpaczała:) i może
        za każdym razem tak było - żadna nie rozpaczała:) więc ropacz kobieca po
        stracie ukochanego jest dla clinta zjawiskiem super nowym...

        dużo tego "że" na poczatku mi jakoś wyszło...
        • c.eastwood i znowu zmartwie cię 23.01.06, 16:21
          nic a nic nie znasz i nie rozumiesz klinta :)
          • agick przeżyję to jakoś:) n/t 23.01.06, 17:05

    • zeussss Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 16:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=31820695
      Caly czas pisze jedna i ta sama osoba, poczytaj co pisaly do "gentelmana"
    • 21magnolia Re: nie rozumiem kobiet , które rozpaczają 23.01.06, 21:35
      Jesli Cie nigdy nie zostawil ktos, kogo bardzo kochales i nie wyobrazales sobie
      zycia bez tej osoby to nie zrozumiesz. Jestes zdolny do takiego uczucia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja