pothkan
23.01.06, 21:07
W związku z niespotykanymi od lat mrozami - od których widocznie się naród
odzwyczaił - na ulicach pojawiły się ciekawe "zjawiska ubraniowe", jak
np. "cebule", "muzułmanki", czy też nawet kominiarki. I to wszystko przy
mizernych (tutaj na Wybrzeżu) -15 C. Dla mnie hitem jest dziewczyna, która
zakryła sobie szalikiem nawet oczy i dała się prowadzić chłopakowi, albo
inna, która miała na cebulkę ok. 10 sztuk garderoby (nie
licząc "niewidocznego", czyli bielizny). A wy? Jakie są wasze
spostrzeżone "rekordy" osłony przed mrozem? A może same się możecie się tym
pochwalić? Jak się chronicie przed mrozem?