roman_tyczka
25.01.06, 19:10
to ...wibrator. wprawdzie jego poczatki siegaja IX wieku, ale na dobre
zadomowil sie u naszych gospodyn w wieku XX. w 1917 roku w amerykanskich
domach bylo wiecej wibratorow niz tosterow. obecnie co czwarta kobieta
przyznaje sie do posiadania przynajmniej jednego, nazwijmy go
umownie, "wiesława". zajmuje on miejsce rowne szczoteczce do zebow czy
tosterowi. a jesli tak to nic nie stoi na przeszkodzie, aby stal (nomen-omen)
spokojnie na polce w lazience obok szczoteczki badz w kuchni kolo krajalnicy.
wibratory maja coraz wymyslniejsza konstrukcje. z powodzeniem zastepuja
paniom ich partnerow, ba, to partnerzy wlasnie kupuja paniom w prezencie
coraz to nowy model. rodzi sie pytanie: czy mezczyzna niebawem bedzie
dodatkiem do "wieslawa"? czy bedzie sluzyl tylko jako pomocnik "wieslawa"?