lastka
08.11.02, 12:45
Mój szef ma służbowy telefon komórkowy, którym kompletnie nie potrafi się
posługiwać. Zawsze ma z nim problem, bo albo mu się coś włączyło, albo numer
mu się nie wyświetla i on nie wie czy ma odebrać go czy też nie. Teraz
spanikowany przybiegł do mnie z telefonem bo coś mu się tam wyświetla.
Wzięłam telefon do ręki i aż mnie strząchnęło z obrzydzenia, jest cały tłusty
zapluty a w futerale pełno paprochów i nawet jakieś resztki nie wiem chyba
jedzenia. Brrrr, obrzydlistwo.