Oszczędności

29.01.06, 22:38
W jaki sposób albo na czym udaje Wam się trochę zaoszczędzić? Ja pomimo tego
że pracuję i mieszkam z rodzicami (więc część wydatków odpada) jakoś nie
mogę. Płacę za studia, języki obce, komórkę i internet, w sumie powinno mi
jeszcze coś zostać ale raczej nie zostaje
    • khaki3 Re: Oszczędności 29.01.06, 23:09
      Oszczedzam na kosmetykach,starannie planuje wydatki.Sama musze oplacic rachunki
      za mieszkanie,utrzymac auto na chodzie,oplacic kursy,studia,szkolenia.I w sumie
      nigdy nie bylo tak,ze mi kasy brakowalo,czy zebym jakos biedowala
      strasznie.Poprostu potrafie logicznie rozplanowac na co i ile mam wydac.Jesli
      mam kolejny blyszczyk,ktory w ogole nie jest mi potrzebny to staram sie juz
      drogerii nie odwiedzac;) Gorzej z fryzjerem.Co 2 tygodnie chodze do fryzjera na
      prostowanie wlosow.Ale najwiecej zaoszczedzam na kosmetykach i zbednych
      ciuchach choc tych nigdy za duzo;)
      • asiulka81 Re: Oszczędności 30.01.06, 02:42
        a nie mozesz sama sobie prostowac wlosów?
    • kociamama Re: Oszczędności 29.01.06, 23:13
      Generalnie nie oszczedzam. Czasem na jakis wyjazd, (wlasnie na narty chce
      uzbierac) ale troche opornie idzie. Staram sie korzystac z zycia i jak mam kase
      to lubie kupic ksiazke, ciucha isc na cos dobrego do restauracji, koncert itp.
      Lecz staram sie nie wzbudzac sztucznie potrzeb. Tzn. kupuje ciuchy jesli
      stwierdze, ze potrzebuje, nie przegladam katalogow, nie chodze czesto po
      sklepach, by nie kusic losu, a takze z braku okazji.

      Pzdr,
      KOciamama.
      • kociamama Re: Oszczędności 29.01.06, 23:14
        Aha, a jak strasznie mi na czyms zalezy, np. na jakims wyjezdize, to zbieram
        ile moge, rezte pozyczam, lub nie place rachunkow, jade i martwie sie po
        powrocie.

        PZdr,
        Kociamama.
Pełna wersja