Kobiecy instynkt?

30.01.06, 00:12
Mój obecny zanim mnie poznał utrzymywał znajomość z pewną dziewczyną. Nigdy
jej nie widziałam, nie wiedziałam zatem jak ona wygląda. Czasem zadzwoniła do
niego, jednak kiedy zaczęłam być zazdrosna, zerwał z nią kontakt (nasza
pierwsza wielka awantura!!).
I oto wczoraj byłam z nim w kinie...kiedy czekaliśmy przed salą przyszła
jakaś jego znajoma- powiedział jej "cześć"
Zastanawiam się skąd wiedziałam, że to ona?. Nie widziałam jej przecież, a
mój facet też sie na nią szczególnie nie patrzył. Czy to kobiecy instynkt??
(oficjalnie dowiedziałam się o tym po powrocie do domu)
    • khaki3 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:17
      To gratuluje instynktu:) Ja osobiscie nie mialam takiej sytuacji wiec nie wiem
      czy moj instyntk by sie sprawdzil.
      • wielo-kropek Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:20
        Czasami moze lepiej byloby nie miec wcale instynktu. Wiesz, czego oczy
        nie widza, to zoladek nie boli. Podobnie jest czasem z instynktem. I jak
        sie czujesz teraz wiedzac cos o niej?
        • khaki3 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:24
          A ja tam wole wiedziec.Nie lubie zyc w niepewnosci.Np. wiem,ze facet kolezanki
          puszcza ja w trabe.I co mam jej nie mowic bo jej przykrosc zrobie?Albo,ze czego
          oczka nie widza.... ja tam mam tak,ze jak cos mysle to mowie,prawde zawsze
          powiem.nigdy nie oklamuje ludzi bo nie ma sensu.Oczekuje prawdy i zawsze mowie
          prawde.
        • pink.girl Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:26
          tyle, że ja tak mam..że zdarza mi się coś bądź kogoś "przeswietlić". Zadaję
          sobie pytanie skąd to wiem????, ale nie umiem sobie juz odpowiedzieć.
      • pink.girl Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:23
        hmm...nie umiem tego wytłumaczyć...nie wiem skąd wiedziałam??????
        Nawet mój facet zrobił się zielony jak przyszłam do domu i
        powiedziałam..."Wiem, że to była ***".
        • widokzmarsa Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:28
          czy ona przed tym część poszła z nim w ślinę? To mogłaby byc wskazówka)
          • khaki3 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:30
            Nie sadze,zeby obydwoje poszli w ta sama sline.Nawet jak sie czlowiek postara
            to nie wlezie sie we dwoje w ta sama sline na chodniku.

            Pisz konretnie czy Ty sie boisz konkretnych slow?
            • wielo-kropek Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:34
              No wlasnie, z ta slina to wyskoczyles jak Filip zza krzaka. Czy ty bys
              dal w sline z inna kobieta, na oczach kobiety z ktora jestes? Nie
              sadzisz, ze ona po takim czyms z nim by do domu nie wrocila i nie
              miala tej "odkrywczej" rozmowy?.
    • aga_78 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 00:59
      ja to nazywam intuicją :) i tez nie wiem dlaczego, ale bardzo czesto nie
      potrafie sobie wytlumaczyc, skad o czyms wiedzialam (o czyms, o czym nie moglam
      wiedziec)
      • wielo-kropek Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 01:04
        Wy tu jak wrozki jakies wszystkowiedzace.
      • john_malkovitch Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 02:26
        aga_78 napisała:

        > ja to nazywam intuicją :) i tez nie wiem dlaczego, ale bardzo czesto nie
        > potrafie sobie wytlumaczyc, skad o czyms wiedzialam (o czyms, o czym nie moglam
        >
        > wiedziec)

        Mnie jeszcze przychodzą do głowy eksperymenty NASA, hipnoza i różne choroby..

        Autorka wątku jest podejrzliwą i zazdrosną jędzą i tylko tym się tu popisała..
        • asiulka81 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 02:45
          john_malkovitch napisał:



          > Autorka wątku jest podejrzliwą i zazdrosną jędzą i tylko tym się tu popisała..
          >

          chory i totalnie nieuzasadniony osad
          • john_malkovitch Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 02:58
            Uzasadniony tym, że pani pink chce nam zakomunikować, że jakoby
            "przyłapała" (tylko na czym?) swojego masculina
            ("wiem, że to była.."), a skoro, jak
            pisze, zrobił się zielony, to musiała mu za nią nieźle zaleźć za skórę
            (pisze, że to była ich pierwsza wielka awantura) i to zupełnie bez sensu
            (skoro pisze, że ich kontakt ograniczał się do tego, że czasem do niego
            zadzwoniła)..

            "osad" wyzdrowiał..?
            • asiulka81 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 03:00
              ok, miałes racje, nie doczytałam o tym ze zrobiła mu awanture, myslalam ze
              chodzi tylko o to ze intuicyjnie wyczuła była dziewczyne swego mena.

              moja wina, moja wielka wina :)
              • john_malkovitch Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 03:10
                Niestety nie ma emotionki przypominającej minę altowelisty
                Kronos Quartet w czasie gry, ale własnie w takiej wersji mówię:
                Nic nie szkodzi..
                :-)))))
                • asiulka81 Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 13:05
                  john_malkovitch napisał:

                  > Niestety nie ma emotionki przypominającej minę altowelisty
                  > Kronos Quartet w czasie gry, ale własnie w takiej wersji mówię:
                  > Nic nie szkodzi..
                  > :-)))))

                  Ty sie tak nie ciesz Kotek :)))
                  Pozdrówka :)
      • magnusg Skoro kobiety maja taka swietna intuicje,to 30.01.06, 11:46
        dlaczego na forum pelno watkow,ze sie zawiodly na swoich facetach???Przeciez
        powinny wiedziec wczesniej jak bedzie wspolne zycie wygladalo.
        • pink.girl Re: Skoro kobiety maja taka swietna intuicje,to 30.01.06, 12:05
          Ja też się na kilku zawiodłam..ale ja czułam..że coś jest nie tak...i
          pogoniłam:))
          • magnusg Re: Skoro kobiety maja taka swietna intuicje,to 30.01.06, 13:03
            No jak sie zawiodlas,to juz bylo po fakcie.Gdybys miala naprawde jakas intuicje
            to powinnas wyczuc od razu,ze ten typ nie jest okay.
            • pink.girl do magnusg 30.01.06, 19:28
              "No jak sie zawiodlas, to juz bylo po fakcie"
              Albo nie wysłowiłam się zbyt jasno..albo mnie źle zrozumiałeś...
              Nie o to mi chodziło...
    • sentisenti Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 09:58
      :) Czasem tzw. instynkt to po prostu spostrzegawczosć, ale na poziomie
      nieświadomym. MOże jakiś błysl w jego oczach, o ułamek sekundy za długie
      spojrzenie, postawa ciała wywołana stresem itd. pozornie nie zauważamy takich
      drobnych zmian w mowie ciała, ale nasz umysł je notuje i .... bach :) w głowie
      pojawia się wniosek nie wiadomo skąd :)
      • pink.girl do sentisenti 30.01.06, 11:36
        Obserwowałam go i nie zauważyłam, by patrzył się na nią jakoś inaczej, z jakimś
        szczególnym błyskiem oka.
    • pink.girl Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 11:29
      Ja "zazdrosna jędza"?? Nie o to zupełnie chodzi, więc malkovic wielkie
      pudło:)). Jeśli nabieram podejrzeń to tylko kiedy naprawdę sądzę, iż coś może
      się dziać.
      Nie uznaję zdrady...więc jeśli są jakieś podstawy do tego...że ktoś mnie
      oszukuje stawiam tzw "kawę na ławę"...(nawet gdy nie mam racji..tak jak w tym
      przypadku, ale muszę wiedzieć...niepewnosć to najgorszy stan w jakim się jest).



    • magnusg Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 11:42
      To nie instynkt tylko zazdrosc.Takie podejrzenie, ze to wlasnie "ona" padlo by
      pewnie na kazda inna kobiete(pasujaca wiekowo),o ile podeszlaby do twojego
      faceta.
      • pink.girl Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 11:47
        On ma wiele koleżanek, których nie znam...nie jestem o nie zazdrosna, bez
        przesady:). Ona nie podeszła..., nie rozmawiała z nim...szła z jakimś kolesiem
        a mój jej powiedział cześć i tyle:)
    • sagis Instynkt, czy bardziej intuicja? 30.01.06, 11:52
      Mężczyźni też mają intuicję, tylko że jej przybłyski od razu tłumaczą
      racjonalnie i wypierają takie myśli.
      A, dobrze jest też posłuchać swojej intuicji:-)
      Ja jej słucham i aż strach się bać.
      Niejednego nieszczęścia dzięki niej uniknęłam.
      A, też przy podejmowaniu ważnych decyzji bardzo mi jest pomocna.
      Intuicja to są nasze doświadczenia i informacje zawarte w ciele modzelowatym.
      Wszystko można racjonalnie wytłumaczyć:-)
      Z drugiej strony kobiety nieświadomie lepiej obserwują innych ludzi.
      A, swoją ukochaną osobę z czasem znają, jak zły szeląg;-))
      • pink.girl Re: Instynkt, czy bardziej intuicja? 30.01.06, 12:04
        :))
    • monika_lewinsky Re: Kobiecy instynkt? 30.01.06, 12:55
      czasem mam podobnie ;]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja