Wyrok na ojca.

30.01.06, 18:14
Prawdziwa historia. Od jakiegos czasu w pewnm stanie Ameryki powtarzaly sie
napady na banki. Przewaznie byly to male oddzialy na prowincji. Szczescie
odwocilo sie od naszego bohatera i zostal wyrazniej nagrany na kamere
bankowa. Okazalo sie ,ze jest to starszy pan z maska na twarzy (zaslaniajaca
tylko nos i usta), normalnie ubrany z bronia w reku. Jak wielkie bylo
zdziwienie policjanta, ktory pomagal wykryc sprawce napadow , gdy w tym
mezczyznie rozpoznal ojca. Nie mowiac nic nikomu poszedl do domu, znalazl w
szafie ubranie w ktorym wystapil jego tato, maske i bron(ktora wczesniej
dostal od syna na urodziny). Powiadomil o wszystkim swojego brata. I jak
myslicie co zrobili? Zawiadomili o wszystkim policje. Tacie grozi 40 lat, a
poniewaz dobiega do 60 to znaczy - dozywocie. Nalezy nadmienic, ze byl bardzo
dobrym ojcem, szanowanym obywatelem ,mial tylko klopoty finansowe.

Czy waszym zdaniem synowie zrobili dobrze donoszac na ojca? Jak wy byscie sie
zachowali w takiej sytuacji?
    • widokzmarsa Re: Wyrok na ojca. 30.01.06, 18:20
      jeśli zabijał, to tak.
      Coż, USA to czasem jak ZSRR, a Pawka Morozow pokazał co trzeba robić
      • adawozniak1 Re: Wyrok na ojca. 30.01.06, 18:23
        Nie zabijal. W Ameryce nie trzeba zabijac zeby okrasc bank . Kazdy z ulicy moze
        podejsc do okienka i zazadac pieniedzy. Bez mrugniecia oka wszystko co jest w
        tej chwili w kasie dostanie. Problem w tym jak daleko z tymi pieniedzmi
        ucieknie.
        • widokzmarsa Re: Wyrok na ojca. 30.01.06, 18:33
          coż jeśli w usa dzieci pożyczają od rodziców na procent pieniądze to może nie
          trzeba sie dziwić że nie chcą się takimi rodzicami opiekować. Jeżeli był dobrym
          ojcem to wina może być dzieci, czyli tych co go zakablowali. Bo gdyby się
          interesowali to mogliby wcześniej pomóc. Może córek(by wątek był bardziej
          przydatny na FK)
          • adawozniak1 Re: Wyrok na ojca. 30.01.06, 18:39
            Oni nie zrobili tego z zemsty na ojcu. Po prostu spelnili (w ich mniemaniu)
            swoj obywatelski obowiazek. Jaka wiec jest gradacja wartosci ? Kraj, honor ,
            rodzina czy rodzina , honor, kraj? Dla mnie rodzina na pierwszym miejscu.
Pełna wersja