moniq68
01.02.06, 00:00
Byłam w związku przez pare lat,skończyło się trzy lata temu,nie chce mówić o
powodach ale to ja nie chcialam tego ciagnąć dalej.Myślałam że sobie
wyjasnilismy wszystko,nie spotykamy się.Przez ten cały czas On
dzwonił,rozmawialismy jak dobrzy znajomi ale od jakiegoś czasu jest tak,
jakby ciągle liczył na to, że z Nim będę.Wydawało mi się że to nic złego,że
czasem pogadamy ale teraz widzę, że On ciągle nie może zapomnieć o mnie,nie
znalazł sobie innej kobiety,żyje złudzeniami o wspólnej przyszłosci ze
mną.Mówi np. że kupił łózko dla nas i pyta, kiedy z Nim będe.Nie słucha jak
mówie że to niemożliwe i mówi, że sobie "coś" zrobi.Doszło do tego że popadam
w zły nastrój przez Niego.Myslałam, że to nie będzie potrzebne ale teraz
widzę, że muszę chyba radykalnie zerwać z Nim kontakt.Poradźcie cos proszę,
obawiam się że grożby,iż sobie cos zrobi,nie są całkiem bez sensu.Ale wiem ze
z Nim nigdy nie bede.Jak sobie poradzić gdy były partner nie chce się
pogodzic z myślą, ze związek jest dawno skończony?Jak Mu wyjaśnić i sie
uwolnić?