on i ona

01.02.06, 23:35
była sobie ona i był on. raz on znalazł ją w sieci.rozmawiali, flirtwali, dobrze się bawili. nie spotkali się. ona zerwala kontakt. po kilku miesiącach odezwali się do siebie. od czasu do czasu rozmawiali. on zapraszał na spotkanie to tu to tam. ona się bała. on prosił i groził, ze takie znajmości nie trwają długo. rozmawiają co jakiś czas co mięsiąc półtora. w grudniu on się odzywa. przeprasza, ze nie pisał, że jest ciekaw co u niej, że tęskni. w trakcie tej rozmowy on informują ją między wierszami, ze się z kimś spotyka. ona zdruzgotana, ale w gruncie rzeczy się nie dziwi bo to świetny facet. nie mija miesiąc on się znowu odzywa. z pretensjami, że wykasowała go z listy. a to bylo dl aniej logiczną konsekwencją. ona go nie rozumie mówi mu to a on że szkod atakiej znajomości. ona mu przypomina jego słowa że takie znajomości się kończą. on na to że 99% niech nasz będzie 1 %. on opowiada jej co u niego pyta co u niej. nie rozumie dlaczego ona jest zła.
dlaczego on się ciągle odzywa?
    • six_a Re: on i ona 02.02.06, 00:01
      no średnio mu tam wychodzi, a zaplecze mieć trzeba, a najlepiej ze dwa lub trzy.
      • kasztanowy Re: on i ona 02.02.06, 00:37
        ja tak mam - z niektorymi osobami (dzieczynami) potrafie przez pare dni
        intensywnie gg-owac, mailowac etc a potem sie to urywa, na jakies pol roku, rok
        albo i wiecej. luzne, niezobowiazujace. chyba ze to "podswiadome" zaplecze ;)
        • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 00:46
          z tym że to nie była chwilowa znajomość kilkumiesięczna z telefonami esemesami zdjęciami godzinami przed komputerem.
          • paco_lopez Re: on i ona 02.02.16, 16:47
            Po prostu znajomość z komputerem. Ona jak zwykle zdziwiona. Dorośli jak dzieci. To współczesny świat.
      • miau.weglowy Re: on i ona 02.02.16, 19:42
        dokladnie :D
    • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 00:44
      a skąd on wiedział ze ona go wykasowała?
      Myśle że on chce tylko pogadac tak od czasu do czasu, jemu to wystarcza ze raz
      na jakiś czas dowie sie co u niej. Albo jak obecna go rzuci, to może mieć
      ewentualne koło ratunkowe. To tak tyle z mojego meskiego punktu widzenia.
      • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 00:50
        ona nie wie. ona go faktycznie tydzien moze dwa wcześniej wykasowała z gg i z tlenu. on wiedział. było mu przykro. ale dlaczego? skoro to i tak umierało?
        fakt kiedyś było super. ale kiedyś.
        • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 01:15
          A, i jeszcze jedno. moze go nie bawi już stukanie w klawiature, moze wolałby
          czegoś więcej, spotkanie....ale ona się chyba boi, tak?
          • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 01:20
            tak. fakt ona się bała, ale przestała. za późno. ale teraz to już nieważne.
            • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 01:27
              no ale skoro przestała to może warto sie spotkać jeśli ona tego chce i on nie ma
              nic przeciwko....bo takie intrernetowe znajomości bez możliwości spotkania
              szybko sie zazwyczaj konczą i są bez sensu.
              • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 01:31
                ok i ona to wszystko rozumie. masz 10% racje. tylko po co się spotkać? skoro ona ma kogoś? a ona nie chce go traktowac jak kumpla? nie lepiej skończyć taką znajomość?
                • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 01:39
                  Jeśli ma kogoś, i jeśli nie chce go jako kumpla to po jakiego grzyba w ogóle do
                  niego odpisuje. Daj sobie z nim spokoj i powiedz jak sprawa wygląda, ze masz
                  kogoś na kim ci zależy. Powinien zrozumieć i przestanie się odzywać.
                  • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 01:40
                    ale w tym cały problem ze to on kogoś ma.
                • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 01:43
                  m.82 napisała:

                  > ok i ona to wszystko rozumie. masz 10% racje. tylko po co się spotkać? skoro on
                  > a ma kogoś? a ona nie chce go traktowac jak kumpla? nie lepiej skończyć taką zn
                  > ajomość?

                  to ona czy on? ajj juz sie pogubilem
                  • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 01:48
                    hehe jeszcze raz.
                    znajomość miała się ku końcowi. to on odzywa się co jakiś czas.niedawno poinformował ze kogoś ma. nie prost tylko tak ze miałam się domyśleć. domyśliłam się i wykasowałam z komunikatorów. i on sie odezwal znowu z pretensjami ze wykasowałam z tekstem ze tęskni, że nasza znajomość ma byc ta która się mimo wszystko utrzyma etc etc.
                    ona <czyli ja jak każda myśląca istota juz wie:)> kiedy już byla gotowa żeby się spotkać to znajomośc zaczęła umierać on się odzywal co jakiś czas ale nie było jak kiedyś. ok szkoda było miło. i jedyne czego ona nie rozumie to po co facet który z kimś jest odzywa się i to w taki a nie inny sposób. po co?
                    • facecik10 Re: on i ona 02.02.06, 01:55
                      Bo Cie lubi jako koleżanke, albo nie ma z kim pogadać a tylko akurat Ty jesteś
                      na gg dostępna. A nie możesz go zapytać po co sie odzywa skoro jest w związku,
                      czy np tamta dziewczyna nie jest zazdrosna o takie jego kontakty?
                      • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 02:02
                        w tym rzecz że pytałam i to nie raz i nie dostałam żadnej normalnej odpowiedzi, nie mam pojecia czy tamta dziewczyna coś wie on stara sie o niej nie mówić. ja generalnie nie mam do niego zalu fajny z niego facet i jesli się zakochal to fajnie zasługuje na to. tylko wydawal się konsekwentny teraz zmienia zdanie twierdząc ze nasza znajomosc moze przetrwać czas, poza tym te rozmowy sa dziwne. a argument, ze chce się dowiedziec co u mnie, do mnie nie przemawia. ta znajomość byla flirtem. tam nie bylo ani odrobiny miejsca na zalążek przyjaźni czy zwykłego koleżeństwa. poza tym kolega<?!> nie mówi że często przejeżdża przez moje miasto, ze zawsze wtedy myśli czy się spotkamy moze przypadkiem.
                        jak zmusic faceta żeby powiedział o co mu na prawde chodzi?
                        uszanowałam, ze ma kogoś i postanowiłam uciąć znajomość ale on mi na to nie pozwala. z drugiej strony jest z nią... więc?
                        • paco_lopez Re: on i ona 02.02.16, 16:54
                          Kurka siwa co za dół. To już na prawdę jak on tam niby z kimś jest, to z tobą rozmawiać nie może. Kolejna ofiara internetowego certolenia się po trzydziestce. Urażona duma kobiety. Znajdź sobie wreszcie kogoś i wykasuj wszystkich co do jednego.
    • isabelle7 Re: on i ona 02.02.06, 09:33
      Chca i boją się:)Zycie pokazuje okrutne pryzpadki braku miłosci, nie dziwie
      sie. I tak trudno im uwierzyc, ze oni sa inni i zwiazek ich inny bedzie:):):)
      Ale powinni poddac sie temu, nareszcie byc razem, tak inaczje niz te 99%:)

      • m.82 Re: on i ona 02.02.06, 11:38
        tylko nie ma się już czemu poddać. poza tym on kogoś ma więc wybrał.
    • przeryty Re: on i ona 02.02.16, 01:42
      za duzo używek,kłamstewek i sciemy brak wzajemnego uczucia i wsparcia którego brakuje w h...ndla pewnych osób robi sie wwszystko ale czasami zamiast pomóc szkodzi sie tu masz pełna odpowiedz ja przemyslalem to co pisze bo to przezyłem mniej wiecej taka sama c\historia dziewczyno staraj sie bo warto czy cie naprawde skrzywdzil bo nawet by niesmial cie uderzyc
    • przeryty Re: on i ona 02.02.16, 01:44
      moze jednak kocha
      • przeryty Re: on i ona 02.02.16, 01:52
        i w h...a to sie nierobi bo wszystko wyjdzie
        • alpepe Re: on i ona 02.02.16, 09:01
          radzisz jej po DZIESIĘCIU latach?
          • six_a Re: on i ona 02.02.16, 09:06
            kurde, archiwizacja to była dobra rzecz:)
            alllle nie teraz muszę siebie czytać sprzed stu lat.
    • obrotowy dziecinada... 02.02.16, 16:12
      m.82 napisała:
      dlaczego on się ciągle odzywa?

      no widac - ma na Cie nadal ochote.
      nie lepiej spotkac sie w koncu i wyjasnic to sobie wprost - miast uprawiac chocholi taniec wokol stolu i zawracac potem d... na foro osobom postronnym ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja