40margaryna
02.02.06, 00:01
Ja jezdze tylko z mezem. Czasem jacys znajomi, ktorzy nigdy nigdzie nie
pojechali sami chca jechac z nami. Sa zdziwieni, moze obrazeni gdy odmawiamy.
Nasluchalismy sie opowiesci ludzi, ktorzy poklocili sie na wakacjach, a
wczesniej byli przyjaciolmi. Kazde chcialo robic cos innego. Czasem w dwojke
trzeba isc na kompromis. Co dopiero w czworke! Nie chcemy ryzykowac. Co jest
fajnego w podrozowaniu z kims oprocz bliskiej osoby? A jakie Wy macie
doswiadczenia?