starawyjadaczka
02.02.06, 18:21
"Choroba zwana mężczyzną" - taki prowokacyjny tytuł nosi artykuł, jaki ukazał
się niedawno w niemieckim tygodniku Der Spiegel. Męskie zarodki są słabsze
niż żeńskie, chłopcy są wrażliwsi niż dziewczęta, mężczyźni mają tendencję do
agresji, łamania prawa i wcześnie umierają. Na dodatek chromosom Y, który
jest decydujący dla naszej płci jest bublem natury. Mężczyzna jako gatunek
powoli wymiera - twierdzą genetycy.
Przekonanie, że mężczyźni są pomyłką natury zdobywa wśród genetyków coraz
więcej zwolenników. Bryan Sykes z uniwersytetu w Oxfordzie który zbadał DNS
pobrane z kości prehistorycznych szkieletów mówi: "Najtragiczniejszy fakt z
życia wszystkich mężczyzn to taki, że przychodzimy na świat z wbudowanym
defektem".
Każda męska komórka jest dowodem fuszerki. Podczas gdy u kobiet znajdujemy
dwa silne chromosomy X - które są niemal identyczne i w miarę potrzeby służyć
mogą jako "zapasowa kopia", mężczyźni z jednym tylko, krótkim chromosomem Y
jawią się jako niesolidnie wykonana odmiana rodzaju żeńskiego.
Nosiciele wybrakowanego chromosomu Y są biologicznie znacznie słabsi od
kobiet. Żyją przeciętnie sześć lat krócej niż one - choć nie wiadomo jeszcze
dlaczego. Niebezpieczeństwo gwałtownej śmierci grozi młodym mężczyznom o
wiele częściej niż ich rówieśniczkom.
UWAGA!!! Częste wypadki samochodowe wydają się być pochodną gorszej kontroli
doznań zmysłowych i motoryki, co prowadzi do ryzykownych zachowań mężczyzn.
(Der Spiegel)