Niechciana...ja (smutki)

02.02.06, 23:17
Moze wy znacie sposób jak się dowartosciować? Nie czuje sie dowartosciowana
jako kobieta, przez historyjki o jego byłej to raz a dwa z powodu ze
jestem "sierota która sobie w zyciu nie poradzi"...Ciezko mi z tego sie
wyplatac, i czuje sie z tym okropnie!!
BUUUU :(((
nie jestem jakas brzydka,ostatnio zadbalam o siebie ani uposledzona
przeciez,koncze studia, ale zawsze znajdzie sie cos lub ktos kto to w 3
sekundy obali...
Potrzebuje dobrego słowa..BUUUU :((((
    • f_emmefatale Re: Niechciana...ja (smutki) 02.02.06, 23:20
      Jak to sobie nie poradzi?
      przecież kończysz studia! Już sobie świetnie radzisz...niektórzy się niestety
      nawet na nie dostają.

      Porozmawiaj z chłoapkiem o tym by nie mówił o niej,bo Cię to rani. Rozpoczął się
      nowy rok....powiedz mu,że ten rok jest już tylko dla Was i liczy się to co
      będzie,a nie to co było-nie wracajcie do przeszłości...chyba,że wspólnej.
      Ja tak zrobiłam w Sylwestra.
    • onlyju Re: Niechciana...ja (smutki) 02.02.06, 23:25
      A kto Ci powiedzial, że jeśli ktoś ma inaczej/jest inny - ma z tego powodu
      lepiej niż Ty!
      Jaka sierota? Kto Ci to wmówil (bo widzę, że skutecznie)?
      Kochana, każdy czlowiek ma niepowtarzalną wartość. Jesteś niepowtarzalna.
      Jedyna taka kamikadze82. TY to to, co w sobie masz, to, jak się z tym czujesz i
      to, że jest to tylko Twoje. Na tym możesz zbudować wlasne imperium.
      Zdanie z reklamy filmu "Inside Men" ("Plan doskonaly" po polsku): "Napadam na
      banki PONIEWAŻ POTRAFIĘ TO ROBIĆ".
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Robisz to, co potrafisz - i rob to jak najlepiej. Na wszystko inne przyjdzie
      pora. I na Boga! nie porównuj się do żadnych bylych. BYŁE ma to do siebie, że
      jest BYŁE, czyli go nie ma. A TY JESTEŚ!
      Świat jeszcze uslyszy o kamikadze82 !!
      • kamikadze82 Re: Niechciana...ja (smutki) 03.02.06, 07:46
        Dziekjue onlyju...(nick adekwatny w tym momencie do sytuacji :P) Z facetem mam
        dzis pogadanke, i cos czuje ze to sie sypnie jesli sie nic nie zmieni.On ma
        zbyt nos zadarty i mniemanie o sobie.Dziekuje za słwoa otuchy raz jeszcze ;]
        troche mi lepeij juz jak sie przespałam...
        • onlyju Re: Niechciana...ja (smutki) 03.02.06, 10:08
          Pamiętaj - na świecie jest dużo ludzi/facetów, którzy będą potrafili Cię
          docenić. Pamiętaj, że nie warto wiązać się z kimś, kto tego nie potrafi.
          Nie musimy się męczyć z kimś, kto nie jest tego wart i zawsze uważa, że jest
          lepszy. W cholerę z takimi ludźmi.
          Pozdrawiam Cię serdecznie. Wszyscy miewamy gorsze dni! :) W tym również nie
          jesteś sama - czasem potrzeba takiego emocjonalnego katharsis, by móc ruszyć
          dalej.
          Jesteś w takim pięknym wieku!!!! :)) Zrób wszystko (w tym: otaczaj się takimi,
          ludźmi), by pamiętać ten wiek jako najpiękniejszy czas w Twoim życiu (bo tak
          naprawdę jest - jesteś na szczycie! :)
          :)
    • grogreg Re: Niechciana...ja (smutki) 03.02.06, 08:24
      Po pierwsze nabiez do siebie dystansu. Inaczej kazda uwaga Cie dotknie.

      Ja jestem glupi, brzydki i wredny. A zobacz jakiem mam wysokie mniemanie o
      sobie.
      • onlyju Re: Niechciana...ja (smutki) 03.02.06, 10:03
        no i już Cię lubię.
        • grogreg Re: Niechciana...ja (smutki) 03.02.06, 10:15
          Turpistka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja