melinek
18.11.02, 23:32
dupa Maryni. Wiele osob sie do niej odwolywalo na tym forum. Nawet sie tak
zasluzyla, ze poswiecono jej juz jeden watek. Wiec moj jest drugi.
Za pewne chlubi sie swa popularnoscia, bo awansu od rangi przyslowia sie nie
spodziewala. Historia lubi byc przewrotna i sprawiac niespodzianki pododny
awans spotakl Nikodema Dyzme.
Marynia, o ile wiem, nikomu praw autorskich do uzywania nazwy tej czesci jej
ciala nie sprzedala. Pewnie by jej do glowy nie przyszlo udostepnianie praw
autorskich, bo i tak sa publiczne, wiec do dupy. Wlasciwie to czy sprzedala
czy nie, na zawsze pozostanie jest slokda tajemnica. Jedyni, ktorzy na tym
zyskali to uczestnicy tego forum przy lada okazji wspominajacy niniejsza
dupe. Zatem nie majac bladego pojecia jak w rzeczywistosci wgladal pierwowzor
tego powiedzenia, pogadajmy o niej jeszcze troche.