muszę się wyżalić:(

13.02.06, 12:23
Wiem,że wszystkie problemy można jakoś rozwiązać,ale ostatnio nie mam już
siły! Może to jakaś depresja sezonowa... Ostatnio oblałam egzamin na prawo
jazdy-już drugi raz... Czuję jakbym nie miała już prawdziwych przyjaciół! Z
jedną z moich bliższych przyjaciółek kontakt się kompletnie urwał jak się
związała z pewnym mężczyzną, a teraz sytuacja jakby się powtarzała-moja
najlepsza przyjacióła,jedyna osoba,której ufałam zawsze i z którą znam się od
wielu lat, związała sie z pewnym chłopakiem,z ktorym planuje przyszłość. Od
pewnego czasu zupełnie mnie olewa! Ja dla niej zawsze miałam czas i ją
wspierałam w trudnych chwilach-a trochę ich było... Mówiłam jej,że nie
jestesmy juz takimi przyjaciólkami jak dawniej,było lepiej(tzn.normalnie)
przez kilka dni,ale z powrotem zaczęła mnie olewać! Kilka razy naprawdę mnie
zawiodła! Mam kilka dobrych koleżanek, ale to tylko koleżanki. Co do facetów-
to sie pojawiają i znikają-nie jestem w zadnym powaznym związku! Ostatnio też
przezyłam bardzo fakt,że jeden facet,któremu domniemanie się spodobałam i
miało coś z tego wyjść zachował sie jak ostatnia świnia... Moja "przyjacióła"
puściła mnie wtedy totalnie zalaną i zapłakaną do domu(a sama pojechała do
swojego chłopaka) i przez kilka następnych dni się spytała nawet jak się
czuję!! Jak sie juz jest dorosła osobą to trudno zaprzyjaźnić sie prawdziwie
z kimkolwiek! Czuję się po prostu samotna wśrod tych wszystkich ludzi:(
    • alpepe Re: muszę się wyżalić:( 13.02.06, 12:28
      jak się jest dorosłym, to się szuka rozwiązania problemu, a nie wyżala się na
      forum, zamiast wziąć persen czy coś innego na dobry humor.
    • bacha1979 Re: muszę się wyżalić:( 13.02.06, 12:29
      EE, uszka do góry.
      Pewnie to prawko Cię pogrązyło.
      Zdarza sie i powiem Ci, że ze swojej "kariery" w Wydziale Komunikacji(kiedyś
      tam pracowałm) pamiętam, że niektórzy zdawali po kilkanscie razy. Z prawkiem-
      dfo 3 razy sztuka. na czym poległas???:
      Ja za piewrsyzm razem na łuku (wstyd sie przyznać), ale drugi raz był spoko.
      Więc głowka do góry.
    • radaga Re: muszę się wyżalić:( 13.02.06, 13:01
      czasami tak bywa, ze bzdet nas zdołuje i trzeba się wygadać... moja psiapsiółka
      np kilka lat temu wyemigrowała i tylko telefoniczine możemy się sobie "w
      mankiet wypłakiwać" /co też nie jest komfortową sytuacją/...
      zobaczysz jutro moze zaświeci słońce i będzie dużo lepszy dzień /a mój jeden
      znajomy zdawał 4-krotnie, prawnik :D
      trzymaj się cieplutko :)

    • sama24 zima, zima, długa zima 13.02.06, 13:31
      Te baby... Twoja przyjaciółka jak prawie każda z nas oddała się swojemu
      męzczyźnie bez reszty i jeszcze przez chwile nikt inny nie bedzie miał dla niej
      większego znaczenia. Nie ma co rozpaczać! Pamiętam że sama tak się
      zachowywałam:), teraz szukam tych ludzi bo zaczynam tęsknić... A prawojazdy
      zdałam za 4 razem... bardzo mnie dołowały te niezdane egzaminy (zwłaszcza ze
      wczesniej nie doświadczyłam tego uczucia) ale jak już się udało byłam
      przeszczęśliwa, w zyciu bym się tak nie cieszyła po zdanym egzaminie za
      pierwszym razem... Także nie załamuj się, minie troche czasu i wszytko się
      ułoży... a i zima za chwile się skończy! Pozdrawiam.
    • horpyna4 Re: muszę się wyżalić:( 13.02.06, 14:12
      Wiesz, wydaje mi się, że ty rozpaczliwie potrzebujesz jakiegoś podparcia. Nie
      tędy droga. Trzeba wydorośleć i nauczyć się żyć. Nie można się uzależniać od
      przyjaciółki czy chłopaka. Dobrze, jak są, ale radzić trzeba sobie tak, jakby
      ich nie było. Brutalne, ale prawdziwe.
Pełna wersja