edytka20 16.02.06, 09:24 Dstalam od ukochanego na walentynki przepiekna, srebrna bransoletke i zgubilam ja dnia nastepnego!!!! Po prostu zeslizgla mi sie nawet nie wiem kiedy!! :(((( Co ja mam teraz zrobic, jak ja mam mu to powiedziec??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zanilk Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:26 może:kochanie,zgubiłam bransoletkę? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka20 Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:29 chyba by mi to nie przeszlo przez gardlo ;// Odpowiedz Link Zgłoś
zanilk Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:32 a co ci przejdzie przez gardło? ładny dziś dzień? no to powodzenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_tyczka he he 16.02.06, 09:39 takie sa wspolczesne mlode kobiety. niczego nie szanuja. idz i teraz odkup taka sama, zanim zapyta cie o nia. jak wydasz kase to docenisz. moze chlopak sobie musial od ust odjac,zeby ci kupic taki prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
moja_opinia1 Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:53 Po pierwsze: nie mówi się " zeslizgla" tylko " ześlizgnęła się". Po drugie: normalnie mu powiedzieć, a jak inaczej? Okłamywać go w takiej sprawie? To niezbyt dobrze by o tobie świadczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:58 Eee, mysłałam, że o inny prezent walentynkowy się rozchodzi. A jeśli to tylko bransoletka.. trudno, powiedz, człowiek musi za swoje gapiostwo płacić. Albo lepiej szybciutko leć do jubilera - niech dorobi taką samą. Istnieje bowiem sporo ryzyko, że jeśli luby dowie się o zgubie, następnych walentynek możecie razem nie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
ryfka84 Re: Zgubilam prezent Walentynkowy!!!!!!!!! 16.02.06, 09:58 Ja już czuje reakcję. Też bym się nieco obawiała. Powiedz, że chciałaś zmniejszyć bo Ci spadała, ale zanim doszłaś do jubilera, to już spadła na amen i nie wiesz kiedy. I się załam. Może Go rozmiękczysz. A tak na serio, to nie warto kłamać. Jak się dobrze rozumiecie i kochacie, to wszystko się ułoży, a będziecie mieli gorsze zmartwienia. Pomyśl co by było gdyby to był pierścionek zaręczynowy albo obrączka. :) A może jednak da się kupić taką samą? Odpowiedz Link Zgłoś