Proszę o radę

16.02.06, 11:47
Historia jest trochę zawiła i długa ale sama już nie wiem czy mam rację czy
ze mną jest coś nie tak. Mam starszą o 5 lat siostrę ( ja mam 21 lat).
Rodzice prowadzą małą firmę, postanowili że gdy jesteśmy w trakcie studiów
(siostra skończyła 3lata temu) nie musimy pracować i możemy mieszkać z nimi,
oni płacą za studia, my tylko musimy sie dobrze uczyć i pomagać w rodzinnym
interesie. Tylko że moja siostra skończyła juz studia i ma stałą pracę a mimo
tego mieszka z rodzicami, choć jest zaręczona i wyciąga od nich pieniądze.
Sytuacja finansowa w domu nie jest najlepsza. Ja na swoje drobne wydatki mam
stypendium. A gdy w domu zdaża sie dołek finansowy, to siostra twierdzi ze
ona nie ma pieniędzy i rodzice "pożyczają" ode mnie. Pożyczają ale wiadamomo
że i tak rzadko oddają. Wiem że płacą mi za studia ale dlaczego ja mam
oddawać ostatnią kase do domu, a siostra pracując jeszcze wyciąga od
rodziców. Kazda rozmowa na ten temat konczy się kłótnią, bo rodzice sądzą że
traktują nas sprawiedliwie. Chiałabym tylko, żeby ktoś mi napisał, czy
rzeczywiście tak jest tylko ja się czepiam?
    • zanilk Re: Proszę o radę 16.02.06, 11:54
      tzn. siostra ma prawo prosić o pożyczkę (prawo brzmi śmiesznie), ale wydaje mi
      się,a oczywiście jest to moja subiektywna opinia,że skoro rodzice mają kłopoty
      finansowe,Ty zbierasz kasę ze stypendium,a ona ma pracę to nie powinna rządać od
      nich pieniędzy. oczywiscie,jak jej braknie i nie będzie miała-ok,rozumiem.ale
      nie dla kaprysu.
    • dzikoozka Re: Proszę o radę 16.02.06, 11:55
      kulac napisała:
      siostra twierdzi ze
      > ona nie ma pieniędzy
      Siostra pracuje, czy dokłada sie do swojego utrzymania? Jeśli nie, to z nia
      porozmawiaj, nie z rodzicami. Rodzice muszą skadś wziąć pieniadze na życie,
      proszą siostrę, ona odmawia. proszą ciebie, ty nie odmawiasz...taka jest
      sytuacja z ich punktu widzenia. We wspólnym gospodarstwie kasę daje ten kto ma,
      bo chyba nie zaczniecie sobie wydzielać półeczek w lodówce?
      Prawdopodobnie rodzice nie maja odwagi poruszyć tego tematu z siostrą, wiec
      możesz pogadać ty.
      • kulac Re: Proszę o radę 16.02.06, 12:03
        Siostra zarabia ok 800-900zł. Może to nie az tak dużo, ale do domu się nie
        dokłada. Pieniądze wydaje na siebie (kosmetyki, ciuchy, filmy). Nawet na paliwo
        do swojego samochodu wyciąga od rodziców. Tylko sama nie wiem jak ją przekonać,
        gdy tylko zaczynam temat to ona od razu się wścieka. Ale dziękuję za radę. Będę
        próbować:)
        • bacha1979 Re: Proszę o radę 16.02.06, 12:11
          Nie chce być złośliwa, ale to poprsotu pasozyt. Nie jest to zawrotna kwota, ale
          jesli jej nie wystarcza na swoje wydatki, to pwoeim, ze sie troche dziwię. Ja
          do oszczednych nie należe, ale od czasu matury na swoje wydatki zarabiam sama.
          Za studia również sama płaciłam (zasuwałam w wakacje). Poprostu by mi było
          głupio gdybym wyciagała ręke po peiniadze na takie wydatki.
    • maialina1 Re: Proszę o radę 16.02.06, 12:26
      Nie pozyczaj, i po problemie.
      Zajmij sie swoim zyciem zamiast sledzic wydatki siostry i doszukiwac sie
      niesprawiedliwosci. Ciesz sie tym co ci daja (pisalas ze placa ci za studia) a
      siostry interesy to siostry interesy a nie twoje.

      "Chiałabym tylko, żeby ktoś mi napisał, czy
      > rzeczywiście tak jest tylko ja się czepiam? "
      Obawiam sie ze tak. Skoro siostra sie doprasza pieniedzy to znaczy ze ICH
      POTRZEBUJE. Wez to pod uwage. A na co ich potrzebuje to juz nie twoja sprawa.
      Nie bedziesz przeciez cale zycie prowadzic jej ksiazeczki przychodow i
      wydatkow. To rodzice jej daja a nie ty, wiec nie wnikaj.
      • kulac Re: Proszę o radę 16.02.06, 13:11
        maialina1 napisał:

        > Obawiam sie ze tak. Skoro siostra sie doprasza pieniedzy to znaczy ze ICH
        > POTRZEBUJE. Wez to pod uwage. A na co ich potrzebuje to juz nie twoja sprawa.
        > Nie bedziesz przeciez cale zycie prowadzic jej ksiazeczki przychodow i
        > wydatkow. To rodzice jej daja a nie ty, wiec nie wnikaj.

        Tylko trochę ciężko nie wnikać, jeżeli ona nic na daje "do domu", wydaje na
        siebie i jeszcze wyciąga od rodziców, a jak rodzice mają problem, bo np nie
        starcza na rachunki, to ona im nie pomaga, tylko ja. Bo ja nie potrafię okłamać
        rodziców i nie dać im pieniędzy.
        • ofelia1982 Re: Proszę o radę 16.02.06, 13:54
          nie czepiasz sie. Twoja siostra nie jest fair. sorry, ale jesli nie musi placic
          za czynsz, to majac 900 zl, moglaby np 400 dawac rodzicom na utrzymanie.bo
          jakie ona ma potrzeby jesli 900zl jej miesiecznie nie starcza???ja bym
          porozmawiala i z rodzicami i z siostra (usiadzcie wszyscy przy jednym stole) i
          powiedziala, ze albo znajdziecie consensus, albo juz wiecej nie pozyczysz kasy.
          wiem, moze to tak brutalnie brzmi, ale widac Twoi rodzice jacys mieccy do tej
          Twojej siostrzyczki, wiec musisz powalczyc o swoje. Life
    • radaga Re: Proszę o radę 16.02.06, 13:54

      masz dwa wyjścia:
      pierwsze - /ponieważ sytuacja nie jest wg mnie "sprawiedliwa"/ siadacie przy
      wspólnym stole i razem rozmawiacie o zaitniałej sytuacji, ze każdy powinien do
      tzw. wspólnego gara dokładać jak dojdzie do kryzysowych sytuacji;
      drugie - mówisz, ze nie masz i koniec i bez wnikania kto komu, ile i dlaczego
Pełna wersja