admina12 20.02.06, 13:39 W związkach nawet małżeńskich mają miajsce zdrady czy to ze strony kobiety czy mężczyzny.Jakie macie doświadczenia i opinnie czy taki związek przeżyje kryzys a potem ma szanse wyjść na prostą?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
khaki3 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 13:42 Patrzac na relacje w zwiazku moich znajomych da sie wyjsc z kryzysu, i jakos to naprawic. Myslac o tym, ze mnie to by moglo spotkac nie chcialabym juz z takim czlowiekiem zyc. Wielu ludzi stara sie "naprawic" zwiazek po zdradzie, jednym wychodzi innym nie. Zalezy od ludzi i od tego czy naprawde sa w stanie wybaczyc zdrade, i pozniej nie wypominac jej. Ja nie dalabym drugiej szansy po zdradzie. Wiec jesli chodzi o mnie to taki zwiazek nie bylo bu c.d.n Odpowiedz Link Zgłoś
admina12 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 13:56 czyli lepiej nie próbować i nie przeciagać sprawy a rozstać się.Ale czy obie strony zapomną o sobie?Ze względu na ból ale też ze względu na szczęśliwe lata które były?Co zrobić żeby mieć pewność że zrobiło się wszystko co się dało dla uratowania związku? Odpowiedz Link Zgłoś
hugolinka Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:00 Osobiście w takiej sytuacji nie byłam - a przynajmniej narazie nie dowiedziałam sie aby mój facet mnie zdradzał. Mam za to dwie kumpele które zostały zdradzone przez swoich facetów. Obie wróciły do nich. Jedna zaufała i teraz ponoć super im sie układa. A druga... no cóż jest z nim ale o wszystko go podejrzewa Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:01 Dla mnie zdrada oznacza koniec zwiazku. Wole byc nieszczesliwa przez jakis czas sama, niz ciagle myslec czy aby On nie jest w tym czasie z tamta. Takie ciagle niedowierzanie, strach, ze znowu by to zrobil. Nie moglabym byc z czlowiekiem, ktory mnie oklamal, zdradzil, zranil. Wiec rozstanie sie jest dla mnie najlepszym wyjsciem i najmniej krzywdzacym. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:00 To zalezy od zwiazkowcow. Sa tacy co sadza, ze zdrada uzdrowila ich pozycie. Jakos sobie tego nie wyobrazam, ale ponoc tak sie zdarza. Tak naprawde bycie z kims to ciezka i mozolna praca. Niektorzy o tym zdaja sie zapominac. Odpowiedz Link Zgłoś
admina12 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:05 Trudno nazwać zdrade uzdrowieniem.Jednak takie sytuacje mają miejsce.A co jeśli to kobieta zdradzi i to usilnie ukrywa? czy mężczyzna który kochał jest w stanie podjąć walke o ten związek? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:08 Czasami zdrada jest jak kubel zimnej wody dla kogos zaniedbujacego droga strone zwiazku. Czasami uswiadomienie tego co wazne dla zdradzajacego. A czasami kamienie tocza sie pod gore. Odpowiedz Link Zgłoś
admina12 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:13 Czyli można dostrzec jakieś minimum pozytywu ale tylko wtedy kiedy obie strony oceniają same siebie obiektywnie?Ale jeżeli bezustannie obwinają strone która dopuściła się zdrady to już blisko katastrofy? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:21 Moze nie tyle katastrofy co niemoznosci kontynuacji. Emocje, to slizki temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda6 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:29 sliski a wlasciwie ognisty Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:35 "Slisgawka", czy "slizgakwa?" Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda6 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 16:24 :)) slizgawka zdradzanie to slizgawka po cienkim, nie po goracym lodzie Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda6 Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:28 Moja odpowiedz - nie. Nawet, jesli nie dojdzie do rozstania, to juz nie bedzie ten sam zwiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 20.02.06, 14:35 A to akurat jest pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 15:02 mmagda6 napisała: > Moja odpowiedz - nie. Nawet, jesli nie dojdzie do rozstania, to juz nie bedzie > ten sam zwiazek. na pewno nie bedzie ale i co z tego? zostalam zdradzona i dalej z nim jestem. oczywiscie zanim mnie to spotkalo mowilam że nie ma opcji- gdyby sie cos takiego zdarzylo to niech sie zabiera. i...zostalam... to co jest teraz miedzy nami jest inne niż bylo. nie zapomnialam ale czas leczy rany i skoro podjełam decyzje,że zostaje to probuje nie wypominać. karanie faceta do końca życia nie ma sensu( męczy się i jedno i drugie) stało się, chcesz ciągnać dalej, pozwól być sobie szczęsliwą. nie dajesz rady- odejdź najwazniejsze to pozwolić zdradzonej osobie dokonac wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 15:44 Nie jest ci z tym ciezko? Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 16:13 grogreg napisał: > Nie jest ci z tym ciezko? przyznam, że czasami mam chwile zwątpienia. może zabrzmi głupio i naiwnie, ale po prostu wierze, że po tym jak sie napatrzył co przezywałam, wiecej tego nie zrobi. o jego zdradzie, jak mnie nachodzi jakaś złość, mówie bardzo otwarcie (np. przy jego kolegach) po to, żeby ci co wiedzą, nie traktowali mnie jak biedną, żyjącą w nieświadomości dziewczynke. zostałam mimo! -to moja decyzja! jeśli by mu sie zdarzyło jeszcze raz to włączyłaby sie na 100 % moja duma- trzeciej szansy nie bedzie!!! nikomu nigdy nie życzę. podziwiam te osoby, dla których konsekwencje zdrady są proste. ja byłam miękka, ale nie żałuje bo czy ktoś da sobie rękę uciąć, że nigdy w życiu nie zdradzi...? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 16:23 Czyli zdarza sie ci to wypominac? Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 16:53 grogreg napisał: > Czyli zdarza sie ci to wypominac? jasne! to ludzkie i nieuniknione... ale staram sie nie. sama to życie wybrałam, po co więc mam je zatruwać Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 16:57 Pielegnowane poczucie winy tez potrafi okaleczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 17:08 grogreg napisał: > Pielegnowane poczucie winy tez potrafi okaleczyc. w sensie- jego poczucie winy? masz racje, ale nie w naszym przypadku (nie bede wchodziła w szczególy) Odpowiedz Link Zgłoś
reddy_to_go Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 21:05 mam pytanie: czy to byla jednorazowa zdrada, czy romans? Skok w bok, po ktorym sie wraca, bylby do wybaczenia, jednak romans... Ten swiadczy o tym, ze w zwiazku brakowalo czegos naprawde istotnego, a tym czyms najpewniej jest milosc. Mysle tez ze skoro mezczyzna zakochal sie w kims raz, zdarzy mu sie to takze drugi. A nawet jesli zastosuje jakas blokade dla "dobra" rodziny na przyklad, to zycie po czyms takim, z watpliwosciami co do tego, kim sie dla partnera tak naprawde jest, moze byc nie do udzwigniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 20.02.06, 21:12 reddy_to_go napisała: > mam pytanie: czy to byla jednorazowa zdrada, czy romans? Skok w bok, po ktorym > sie wraca, bylby do wybaczenia, jednak romans... Ten swiadczy o tym, ze w > zwiazku brakowalo czegos naprawde istotnego, a tym czyms najpewniej jest > milosc. zdrada (wierze, że jednorazowa:) gdyby miał romans, widzielibyśmy się po raz ostatni Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 21.02.06, 07:44 Wiesz, jest roznica miedzy kara a znecaniem sie. Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 21.02.06, 15:34 to oczywiste - kara jest sprawiedliwa, zemsta niemoralna Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: dalam druga szanse i jestem szczesliwa 21.02.06, 15:44 tak naparwde trudno przewidziec swoja reakcję. Wiekszaośc osób mówi ze by nie wybaczyło, że to koniec związku, ale może lepiej nie stawiac takich pewników, dopóki nie znalazło się w konkretnej sytuacji. A do tego kazde okoliczności zdrady sa tak indywidualne... nie pokusiłabym sie po swoich przezyciach na mówienie czegos ”napewno”. Ciągłe karanie i wypominanie rzeczywuiscie nie ma sensu, bo jesli takie mamy nastawienie to lepiej od razu sie rozsatać. Jeśli postanowiło się z obu stron zostać ze sobą, to starania o odbudowe relacji potrzebne sa tez z obu stron. Bo skutkiem czego jest zdrada? Kryzysu związku, a za to odpowiedzialne są obie strony. życzę wszystkie dobrego, sobie tez Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:03 czasem zdrada im o tym przypomina. i paradoksalnie może uzdrowic związek, a to wymaga równie mozolnej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kate_mail Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 12:30 Da się uratować ale zaufania nie sądzę. Zdradę mozna wybaczyć ale nigdy się jej nie zapomni , i potrafi się ciągnąć . A brak zaufania to podstawa , bo inaczej całe życie w stresie ... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 12:34 Jestes pewna, ze nikt nie uwierzy po raz drugi? Odpowiedz Link Zgłoś
kate_mail Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 12:48 grogreg ,a jeśli ty komuś ufasz i zawiedziesz się na kimś to masz nadal takie zaufanie i wierzysz komuś? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 13:08 Nie, ale ja to ja. Sa lepsi na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:10 ja mu naprawde dalej ufam- moze glupia jestem, ale tak jest i już. swoją drogą cieszy mnie to, że ufam mimo zdrady, bo naprawde go kocham i chce z nim być( mnóstwo kobiet i bez zdrady zaufac nie potrafi i jego smsy czyta po kątach) jeśli się przejadę jeszcze raz to trudno. uznam, że nie było warto. jestem szcześliwa- to dla mnie najważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:14 Wiec po co mu o tym przypominasz? Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:27 grogreg napisał: > Wiec po co mu o tym przypominasz? to głownie w jakimś droczeniu sie wychodzi. typu "aha, dobra, dobra kotek...ten twój wieczor beze mnie pewnie skonczy sie jak wtedy..." no bo cos takiego staje sie elementem dalszego związku. nie ma co udawać,że się nie pamięta Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:29 Ale po co sypac sol na rany? Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:42 grogreg napisał: > Ale po co sypac sol na rany? czyjej rany? moją lecze mówiąc o tym otwarcie, u niego rany brak Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:54 Dałas druga szansę i to jest najwazniejsze. Kazdy może popęłnic bład, jeśli go zrozumie i wyciagnie z niego wnuioski, to szanse sa duze na odbudowanie relacji. ten związek po zdradzie nigdy nie będzie taki jak kiedyś i może całe szczęscie, bo finał był opłakany, ale może bedzie lepszy, bardziej dojrzały i świadomy. Jesli sie znowu zawiedziesz i tak wygrasz, bo ty ze swojej strony zrobiłas wszystko co nalezy. Jak dla mnie jestes Wielka Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:47 Zaufanie tez mozna odbudowac, wszystko zalezy jak bardzo obie strony rozumieja co wydarzyło sie w ich związku i czego jeszcze od niego oczekuja. Zdradę mozna wybaczyć, bez tego nie da się pójśc do przodu. Wybaczenie oczyszcza przede wszystkim osobe zdradzoną, i nie jest to równoznaczne z brakiem winy drugiej strony. Wina jest. A zapomniec sie nie da, ale to nie ma nic wspólnego z wybaczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:55 zależy od częstotliwości zdradzania. Jak to było jeden jedyny raz, lepiej prawdy nie znać i nie mówić. Pewności, że to był ostatni raz nigdy nie ma. Trzeba się starać(obie strony), żeby tego drugiego razu nigdy nie było i w ogóle żeby było miło i fajnie się razem żyło. Najbardziej to się musi starać ta strona, która nie była zdradzana, bo jak się mało w związku stara to takie są efekty. Najgorsze jest paplanie z poczucia winy - żeby lepiej sie poczuć. Nie chciałabym tego usłyszeć. W tym wypadku lepsza jest niewiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:59 niewiedza w tym przypadku, to kłamstwo, obłuda i brak szczerości. No i jest prosta, łatwa. A prawdziwe zycie takie nie jest. Wole się zmierzyć z gorzka prawda i swiadomie cos z tym dalej robic niz zyc w ”błogiej nieswiadomości” Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:02 a312a napisała: > niewiedza w tym przypadku, to kłamstwo, obłuda i brak szczerości. No i jest > prosta, łatwa. A prawdziwe zycie takie nie jest. Wole się zmierzyć z gorzka > prawda i swiadomie cos z tym dalej robic niz zyc w ”błogiej nieswiadomośc > i” Rozumiem, że Ty chciałabyś poznać wszystkie szczegóły. Miłego dalszego pożycia seksualnego i nie tylko życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:06 a kto tu mówi o szczególach. Chodzi o ogólna prawdę. O szczególach trzeba zapomnieć, bo przynoszą więcej szkody niz pozytku. Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:10 a312a napisała: > a kto tu mówi o szczególach. Chodzi o ogólna prawdę. Ja mam inne zdanie Oj, nie można być w życiu takimi ciekawskimi istotami. > O szczególach trzeba > zapomnieć, bo przynoszą więcej szkody niz pozytku. Jak zapomnisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:13 zapomniec znaczy ”zapomniec”, nie pytac, nie mówić. A ciekawośc zawsze jest, kwestia dojrzałości jak sobie z nią radzisz Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:16 a312a napisała: > zapomniec znaczy ”zapomniec”, nie pytac, nie mówić. Tak na przyszłość to Zapomnieć znaczy nie pamiętać. A ciekawośc jest kwestią niedojrzałości. Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:19 chyba się nie rozumiemy... nie ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:22 Bo na szczęście mamy inne zdanie. I dziwne by było, przekonywanie do własnego. Odpowiedz Link Zgłoś
opadniety_cycek Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 16:34 Nie mów dziewczynie, że jest Wielka. Bo jak dłużej będzie żyła w takim przekonaniu to osiądzie na laurach i wszystko w drobny maczek się rozleci. Jak ktoś był zdradzony to powinien się zastanowić dlaczego do tego doszło i dawać z siebie jak najwięcej. Dziwne jest nie robienie niczego i tylko opier..nie, że ktoś mnie zdradził, może mu czegoś brakowało, albo czegoś miał dosyć. Przede wszystkim do takich sytułacji się nie dopuszcza. To tak jak płakać nad rozlanym mlekiem. Admino12 dbaj o siebie i pracuj nad sobą to więcej takich ekscesów nie doświadczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
a312a Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 17:57 przeczytaj może wszystkie moje uwagi na ten temat. Napisałam że jest Wielka, bo dała człowiekowi druga szansę, mimo swojego bólu i zranienia. Prawdziwa szansę, a nie warunki i żadania. I tyle. Wszystko musza sobie sami wywalczyć, wypracowac, odbudować baaardzo bardzo mozolnie. Oni razem, nie ona i nie on w pojedynke. Ona dając mu szanse zrobiła pierwszy krok, ale nie ostatni. Jeszcze wiele razy bdzie musiała wyciągac rękę. Więc nie pisz że ja dziewczynie każe spoczac na laurach, czekac i patrzeć jak mąz się "cudownie" uzdrawia ich relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 18:00 A co w tym wielkiego, że dała mu szansę? Pewnie bała się samotności, jak większość w takich sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:56 Ja zdradzam i jestem z siebie dumna Odpowiedz Link Zgłoś
przed_nami Re: Czy po zdradzie związek jest do uratowania??? 21.02.06, 15:59 nattashaa napisała: > Ja zdradzam i jestem z siebie dumna a czemu dumna? Odpowiedz Link Zgłoś