gostr2
22.02.06, 12:05
teoretycznie jest możliwe zachowanie gatunku bez udziału mężczyzny. Tak sobie
wczoraj pomyślałąm, że gdyby kiedyś, pewnie nie wcześniej niż za 500 lat, do
władzy w jakimś supermocarstwie doszła fanatyczna feministka (taki "hitler w
spódnicy") mogłaby dążyć do eksterminacji mężczyzn. Postęp nauki i myśli
pewnie już za kilkaset lat umozliwi kobietom samorozmnazanie. co o tym
sądzicie? Seksmisja moze stanie się kiedyś rzeczywistością...