Jak sie nie poswiecac w seksie?

IP: *.lot.pl 24.11.02, 14:48
W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
Macie podobne problemy?
    • lalka74 Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 15:05
      chyba musicie szybko problem rozwiązać - bo może przybrać zbyt duże rozmiary i
      wtedy - krrrach. Powodzenia - i na pewno się nie poświęcaj - bo od poświęcenia
      krótka droga do utraty jakiejkolwiek ochoty na seks.
    • Gość: Krzysztof Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 16:10
      Moze Wam pomoc jakas poradnia malzenska, seksuolog, psycholog.
      Ale jak najszybciej bo poziom frustracji moze sie zwiekszyc do poziomu zbyt
      wysokiego.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam.
      Krzysztof
    • paw_dady on chce rano bo wtedy testosteron wysoki 24.11.02, 16:38
      Gość portalu: kocia napisał:
      >W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach

      ja mu sie nie dziwie, malo podniecajace.

      ale do rzeczy: jak ma stresujacy dzien do dlaczego ma
      sie kochac wieczorem? a moze ma nerwice (bo sie boi
      dnia) i MUSI sie kochac a nie dlatego, ze chce?

      lepiej niech pogada z kims od psyche, zeby sprawdzic czy
      to ma podloze seksualne czy psychiczne








      a on rano przed wyjsciem
      > do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie
      znalezlismy rozwiazania.
      > Macie podobne problemy?
    • Gość: KR$ Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 17:39
      Gość portalu: kocia napisał:

      > W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
      > Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
      > partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
      > do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
      > Macie podobne problemy?

      ----> Wszystko byloby idealnie gdyby nie ten seks? Jak mozna cos takiego
      powiedziec? Przeciez zwiazek bez seksu w ogole nie ma sensu, zwiazek z marnym
      seksem strasznie kuleje. A moze tak byscie kochali sie rano i wieczorem?
      Dlaczego nie masz ochoty kochac sie codziennie? Nie rozumiem - cos jest z toba
      chyba nie tak - jakas ozieblosc czy niedojrzalosc seksualna?
      • _kami Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 18:06
        Gość portalu: KR$ napisał:

        > ----> Wszystko byloby idealnie gdyby nie ten seks? Jak mozna cos takiego
        > powiedziec? Przeciez zwiazek bez seksu w ogole nie ma sensu, zwiazek z marnym
        > seksem strasznie kuleje.

        Do tego momentu się z Tobą zgadzam - faktycznie, kiepski seks niszczy związek.

        > A moze tak byscie kochali sie rano i wieczorem?

        No ale do tego oboje powinni mieć rano i wieczorem ochotę, prawda? A jeśli ona
        ma tylko wieczorem, a on tylko rano? Co wtedy?

        > Dlaczego nie masz ochoty kochac sie codziennie? Nie rozumiem - cos jest z
        toba
        > chyba nie tak - jakas ozieblosc czy niedojrzalosc seksualna?

        A tutaj to albo kpisz, albo masz 17 lat. Otóż bywa tak, że absolutnie dojrzała
        seksualnie kobieta nie będąca jednocześnie w żadnym razie oziębła nie musi mieć
        ochoty na codzienny seks. Czasem może mieć zły dzień w pracy, czasem może mieć
        bolesną miesiączkę i skurcze, które seks potęguje, czasem może mieć
        niestrawność i biegać co 20 minut do łazienki, czasem może mieć grypę i 39 st.
        gorączki, czasem może być smutna, czasem może mieć ochotę na przytulenie się i
        obejrzenie głupiej komedii, czasem może być zła na partnera. Zapewniam Cię, że
        wyznacznikiem normalności kobiety nie jest codzienna ochota na seks.

        K.

        P.S. Mam nadzieję, że żartowałeś.
        • Gość: KR$ Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 18:18
          _kami napisał:

          > Gość portalu: KR$ napisał:
          >
          > > ----> Wszystko byloby idealnie gdyby nie ten seks? Jak mozna cos takieg
          > o
          > > powiedziec? Przeciez zwiazek bez seksu w ogole nie ma sensu, zwiazek z mar
          > nym
          > > seksem strasznie kuleje.
          >
          > Do tego momentu się z Tobą zgadzam - faktycznie, kiepski seks niszczy związek.
          >
          > > A moze tak byscie kochali sie rano i wieczorem?
          >
          > No ale do tego oboje powinni mieć rano i wieczorem ochotę, prawda? A jeśli
          ona
          > ma tylko wieczorem, a on tylko rano? Co wtedy?
          >
          > > Dlaczego nie masz ochoty kochac sie codziennie? Nie rozumiem - cos jest z
          > toba
          > > chyba nie tak - jakas ozieblosc czy niedojrzalosc seksualna?
          >
          > A tutaj to albo kpisz, albo masz 17 lat. Otóż bywa tak, że absolutnie
          dojrzała
          > seksualnie kobieta nie będąca jednocześnie w żadnym razie oziębła nie musi
          mieć
          >
          > ochoty na codzienny seks. Czasem może mieć zły dzień w pracy, czasem może
          mieć
          > bolesną miesiączkę i skurcze, które seks potęguje, czasem może mieć
          > niestrawność i biegać co 20 minut do łazienki, czasem może mieć grypę i 39
          st.
          > gorączki, czasem może być smutna, czasem może mieć ochotę na przytulenie się
          i
          > obejrzenie głupiej komedii, czasem może być zła na partnera. Zapewniam Cię,
          że
          > wyznacznikiem normalności kobiety nie jest codzienna ochota na seks.
          >
          > K.
          >
          > P.S. Mam nadzieję, że żartowałeś.


          Oczywiscie, ze zartowalem - zazwyczaj zartuje. Rowniez nigdzie nie pisalem ze
          kazdy (wlaczajac w to kobiete) musi miec ochote codziennie o 17:30 lub 22:00
          ochote na seks - jestesmy ludzmi nie automatami. Jednak z jej wypowiedzi
          wysnuwam raczej wniosek iz ona bardziej sklania sie do seksu raz w tygodniu niz
          raz dziennie - a to juz nie jest calkiem normalne (przynajmniej ja - jak i
          zdecydowana wiekszosc facetow - nie chcielibysmy byc z taka kobieta).
          • _kami Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 18:42
            Gość portalu: KR$ napisał:

            > Oczywiscie, ze zartowalem - zazwyczaj zartuje.

            Ulżyło mi :-)

            > Rowniez nigdzie nie pisalem ze
            > kazdy (wlaczajac w to kobiete) musi miec ochote codziennie o 17:30 lub 22:00
            > ochote na seks - jestesmy ludzmi nie automatami.

            Ale jednak napisałeś, że musi być z nią coś nie tak, skoro nie chce codziennie.
            Bo _Ty_ tego nie rozumiesz, a skoro tak, to ona musi być oziębła lub
            niedojrzała seksualnie. Tak?

            > Jednak z jej wypowiedzi
            > wysnuwam raczej wniosek iz ona bardziej sklania sie do seksu raz w tygodniu
            > niz raz dziennie - a to juz nie jest calkiem normalne (przynajmniej ja - jak
            > i zdecydowana wiekszosc facetow - nie chcielibysmy byc z taka kobieta).

            Ale ona napisała, że nie ma siły ani ochoty kochać się niemal codziennie, a nie
            że max na jaki ona ma ochotę to raz w tygodniu, prawda? Od 'raz na tydzień'
            do 'niemal codziennie' jest kawałek. Nie sądzisz, że dokonałeś pewnej
            nadinterpretacji? A poza tym skoro piszesz, że większość facetów nie chciałoby
            być z kobietą chcącą się kochać raz na tydzień i uważasz, że to
            usprawiedliwione, to ja mogłabym napisać, że większość kobiet nie chce być z
            facetami, którzy ciągną je do łóżka codziennie, niezależnie od nastroju i
            samopoczucia (chociaż to nieprawda, i celowo przejaskrawiam). Widzisz brak
            logiki?
            A wracając do tematu - cała rzecz tkwi w romowie. W powiedzeniu sobie (jasno!),
            na co które ma ochotę i kiedy. I dogadaniu się, na ile każde może pójść na
            kompromis. Bez rozmowy nic się nie da zrobić. IMHO oczywiście.

            K.
            • Gość: KR$ Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.11.02, 20:18
              _kami napisał:

              > Gość portalu: KR$ napisał:
              >
              > > Oczywiscie, ze zartowalem - zazwyczaj zartuje.
              >
              > Ulżyło mi :-)
              >
              > > Rowniez nigdzie nie pisalem ze
              > > kazdy (wlaczajac w to kobiete) musi miec ochote codziennie o 17:30 lub 22:
              > 00
              > > ochote na seks - jestesmy ludzmi nie automatami.
              >
              > Ale jednak napisałeś, że musi być z nią coś nie tak, skoro nie chce
              codziennie.


              -----> moja dziewczyna zazwyczaj chce codziennie - a nawet czesciej i stuka sie
              w glowe po rozmowach ze znajomymi dla ktorych raz na miesiac to wystarczajaco
              czesto - obydwoje uwazamy ze raz dziennie (z malymi wyjatkami) jest normalnie.


              >
              > Bo _Ty_ tego nie rozumiesz, a skoro tak, to ona musi być oziębła lub
              > niedojrzała seksualnie. Tak?
              >
              > > Jednak z jej wypowiedzi
              > > wysnuwam raczej wniosek iz ona bardziej sklania sie do seksu raz w tygodni
              > u
              > > niz raz dziennie - a to juz nie jest calkiem normalne (przynajmniej ja - j
              > ak
              > > i zdecydowana wiekszosc facetow - nie chcielibysmy byc z taka kobieta).
              >
              > Ale ona napisała, że nie ma siły ani ochoty kochać się niemal codziennie, a
              nie
              >
              > że max na jaki ona ma ochotę to raz w tygodniu, prawda? Od 'raz na tydzień'
              > do 'niemal codziennie' jest kawałek. Nie sądzisz, że dokonałeś pewnej
              > nadinterpretacji? A poza tym skoro piszesz, że większość facetów nie
              chciałoby
              > być z kobietą chcącą się kochać raz na tydzień i uważasz, że to
              > usprawiedliwione, to ja mogłabym napisać, że większość kobiet nie chce być z
              > facetami, którzy ciągną je do łóżka codziennie, niezależnie od nastroju i
              > samopoczucia (chociaż to nieprawda, i celowo przejaskrawiam). Widzisz brak
              > logiki?
              > A wracając do tematu - cała rzecz tkwi w romowie. W powiedzeniu sobie
              (jasno!),
              >
              > na co które ma ochotę i kiedy. I dogadaniu się, na ile każde może pójść na
              > kompromis. Bez rozmowy nic się nie da zrobić. IMHO oczywiście.
              >
              > K.

              Tak napisano: "W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
              Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
              partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
              do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
              Macie podobne problemy?"

              Znaczy to, ze para ta nie kocha sie codziennie - kochaja sie niemal codziennie
              wiec zalozmy, ze 4 - 5 razy na tydzien. Dla tej pani jest to zbyt czesto -
              wnioskuje wiec, ze odpowiednio dla niej byloby 2 razy na tydzien. Od dwoch razy
              na tydzien znacznie blizej do raz w tygodniu niz do codziennie, prawda?

              Pozdrawiam dalej zartobliwie ;-)
    • liloom Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 18:33
      Gość portalu: kocia napisał:

      > W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
      > Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
      > partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
      > do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
      > Macie podobne problemy?

      A moze on musi PRZED praca? Moze to odruch Pawlowa, to wtedy niech zmieni prace
      na nocna, to bedzie pasowac:)
      * to oczywiscie zart

      ps. a moze by tak oboje na ustepstwo?


      • sexy_boy Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 20:23
        Tylko raz dziennie? Nuuuda. Ja robie to kilka razy dziennie. Ale fakt, ze dla
        mojej partnerki nie jest to problemem. Bo partnerek tez mam kilka dziennie.
        • poison_ Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 20:34
          sexy_boy napisała:

          > Tylko raz dziennie? Nuuuda. Ja robie to kilka razy dziennie. Ale fakt, ze dla
          > mojej partnerki nie jest to problemem. Bo partnerek tez mam kilka dziennie.

          A poza tym cos robisz? Bo myslec to chyba nie lubisz synku.
          • sexy_boy Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 24.11.02, 20:38
            Nie mam czasu na myslenie. Interesuja mnie tylko "te sprawy". Mam niezla
            prezencje i spore doswiadczenie. Mysle ze w swoim fachu jestem niezly. Nie
            sadze zeby musialo to byc powodem do zlosliwosci. Dostarczam kobietom sporo
            przyjemnych doznan. Jak dotad reklamacji nie bylo. Co w tym zlego?
            • winniepooh sexy_boy podaj swoje namiary i cennik 24.11.02, 21:55
              sexy_boy napisała:

              > Nie mam czasu na myslenie. Interesuja mnie tylko "te sprawy". Mam niezla
              > prezencje i spore doswiadczenie. Mysle ze w swoim fachu jestem niezly. Nie
              > sadze zeby musialo to byc powodem do zlosliwosci. Dostarczam kobietom sporo
              > przyjemnych doznan. Jak dotad reklamacji nie bylo. Co w tym zlego?

              żartowałam, nie potrzebuje wsparcia, chociaż może by tak na przyszłość, nigdy
              nic nie wiadomo...
              • sexy_boy Re: sexy_boy podaj swoje namiary i cennik 25.11.02, 15:10
                Czesc Kubusiu. Nie moglem wczesniej odpisac bo bylem zajety (no wiesz...),
                potem musialem to odespac. Mam dla ciebie dziwna wiadomosc - ja nie biore za to
                pieniedzy. Nie potrzebuje - jakos sam sobie daje rade. Dostaje czasami jakies
                prezenty, koszule, bizuterie, takie tam sprawy. Nie dam ci tez namiaru, bo moje
                partnerki spotykam w miescie, w restauracjach, w parkach, jak ma sie sprawne i
                wyrobione oko, wiadomo, kogo warto zaczepic. Tak wiec wychodz czesciej z domu,
                moze sie spotkamy.
                • winniepooh Re: sexy_boy podaj swoje namiary 26.11.02, 21:40
                  sexy_boy napisała:
                  >Nie dam ci tez namiaru, bo moje

                  > partnerki spotykam w miescie, w restauracjach, w parkach,
                  w których?
                  >jak ma sie sprawne i
                  > wyrobione oko, wiadomo, kogo warto zaczepic. Tak wiec wychodz czesciej z
                  domu,
                  > moze sie spotkamy.
                  jak sie trzeba prezentować, zeby zostać zaczepionym?

                  dość nietypowe jest to, co piszesz, wygląda jak prowokacja...
                  z drugiej strony miałam kolege, który prawie całe studia przemieszkał u pewnej
                  pani (sporo starszej od niego) żeby zaoszczędzić na utrzymaniu, nawet się z tym
                  specjalnie nie krył, z resztą ludzie nie bulwersowali się zbytnio. ja tego nie
                  oceniam, tylko próbuje zrozumieć.
                  bye
                  Kubuś
                  • sexy_boy Re: sexy_boy podaj swoje namiary 27.11.02, 14:32
                    Czesc Kubusiu. A czymze ja mialbym i kogo prowokowac? Jak sie trzeba
                    prezentowac? - no, jesli nie jestes zaczepiana, to raczej nie tak jak ty (bez
                    urazy). Nie jestem utrzymankiem, mam wystarczajaco duzo kasy, zeby robic to co
                    lubie za friko. Nie interesuja mnie tez sporo starsze partnerki.
                    • winniepooh Re: sexy_boy podaj swoje namiary 27.11.02, 15:13
                      sexy_boy napisała:

                      > Czesc Kubusiu. A czymze ja mialbym i kogo prowokowac? Jak sie trzeba
                      > prezentowac? - no, jesli nie jestes zaczepiana,
                      co to jest "zaszczepiana"?
                      to raczej nie tak jak ty (bez
                      > urazy). Nie jestem utrzymankiem, mam wystarczajaco duzo kasy, zeby robic to
                      co
                      > lubie za friko. Nie interesuja mnie tez sporo starsze partnerki.
                      ile to jest "sporo"?
                      pytam się z ciekwaości, bez obaw
                      pa
                      • sexy_boy Re: sexy_boy podaj swoje namiary 27.11.02, 15:22
                        Wobec osob, ktore lubie jestem szczery. I teraz tez bede szczery: nie
                        interesuja mnie starsze ode mnie partnerki.
    • melinek Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 00:55
      Gość portalu: kocia napisał:

      > Macie podobne problemy?

      Nie mamy podobnych problemów. Dlatego proponuje
      kompromis czysto teoretyczny. Proponuje taki grafik
      kochania się, by zadowalał was oboje
      i polegal na kochaniu się raz rano, raz wieczorem:
      w poniedziałek rano,
      we wtorek wieczorem,
      w czwartek rano,
      w piatek wieczorem,
      w niedziele rano.
      Przy takim układzie on ma seks piec razy w tygodniu
      a ty masz spore, 36godzinne przerwy miedzy stosunkami.
      Grafik nie musi być na siłe sztywny, wystarczy
      gdy sztywnieje wiadomy organ.
      Nie trzeba się go kurczowo trzymać, tego grafiku oczywiscie,
      można modyfikować w zależności od potrzeb i mozliwosci.
      • Gość: .................. Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 25.11.02, 01:20
        Tak, tak planujcie sobie seks, a przyjemnosci z planowanego seksu
        jest tle.................ze pewnie przejdziecie do regulaminu raz
        na miesiac i wtedy ten wasz problem sie pomniejszy a z czasem
        nawet zaniknie i caly seks pojdzie w zapomnienie. Po cos ty
        dziewczyno zamaz wychodzila skoro nie lubisz sie kochac? Wlasciwie
        to sie dziwie twojemu facetowi, ze chcial sie z toba ozenic, ale
        pewnie przed slubem to chcialo ci sie tyle razy ile on
        chcial. Taka kobieta mnie by napewno do szczescia nie byla
        potrzebna. Ja mam seks kilka razy dziennie (rzadko raz) z jedna
        i ta sama kobieta juz kilkanascie lat i ani jej ani mnie w
        niczym to nie przeszkadza, a wrecz odwrotnie. Lepiej pomysl nad
        tym coby zrobic zeby ci sie chcialo, a nie kombinowac zeby bylo
        po twojemu.
        • Gość: KR$ Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 25.11.02, 01:43
          Gość portalu: .................. napisał:

          > Tak, tak planujcie sobie seks, a przyjemnosci z planowanego seksu
          > jest tle.................ze pewnie przejdziecie do regulaminu raz
          > na miesiac i wtedy ten wasz problem sie pomniejszy a z czasem
          > nawet zaniknie i caly seks pojdzie w zapomnienie. Po cos ty
          > dziewczyno zamaz wychodzila skoro nie lubisz sie kochac?
          Wlasciwie
          > to sie dziwie twojemu facetowi, ze chcial sie z toba ozenic,
          ale
          >
          > pewnie przed slubem to chcialo ci sie tyle razy ile on
          > chcial. Taka kobieta mnie by napewno do szczescia nie byla
          > potrzebna. Ja mam seks kilka razy dziennie (rzadko raz) z
          jedna
          >
          > i ta sama kobieta juz kilkanascie lat i ani jej ani mnie
          w
          > niczym to nie przeszkadza, a wrecz odwrotnie. Lepiej pomysl nad
          > tym coby zrobic zeby ci sie chcialo, a nie kombinowac zeby bylo
          > po twojemu.


          Madrze prawi...
        • winniepooh Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 01:59
          Gość portalu: .................. napisał:

          > Tak, tak planujcie sobie seks, a przyjemnosci z planowanego seksu
          > jest tle.................ze pewnie przejdziecie do regulaminu raz
          > na miesiac i wtedy ten wasz problem sie pomniejszy a z czasem
          > nawet zaniknie i caly seks pojdzie w zapomnienie. Po cos ty
          > dziewczyno zamaz wychodzila skoro nie lubisz sie kochac?
          Wlasciwie
          > to sie dziwie twojemu facetowi, ze chcial sie z toba ozenic,
          ale
          >
          > pewnie przed slubem to chcialo ci sie tyle razy ile on
          > chcial. Taka kobieta mnie by napewno do szczescia nie byla
          > potrzebna. Ja mam seks kilka razy dziennie (rzadko raz) z
          jedna
          >
          > i ta sama kobieta juz kilkanascie lat i ani jej ani mnie
          >w

          pewie masz jeszcze fiuta jak stąd do Moskwy, takiego co nigdy nie opada


          > niczym to nie przeszkadza, a wrecz odwrotnie. Lepiej pomysl nad
          > tym coby zrobic zeby ci sie chcialo, a nie kombinowac zeby bylo
          > po twojemu.
          • Gość: .................. Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.11.02, 02:43
            winniepooh napisał:



            > pewie masz jeszcze fiuta jak stąd do Moskwy, takiego co nigdy nie opada
            * Pewnie nie mozesz i stad ten zazdrosny krzyk rozpaczy.
            • winniepooh Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 27.11.02, 15:23
              Gość portalu: .................. napisał:

              > winniepooh napisał:
              >
              >
              >
              > > pewie masz jeszcze fiuta jak stąd do Moskwy, takiego co nigdy nie opada
              > * Pewnie nie mozesz i stad ten zazdrosny krzyk rozpaczy.
              > * fajna rzecz taki net, prawda? można sie prezentować jak sie chce i miec
              adzieje na podziw po drugiej stronie kabla, niniejszym stwierdzam: jestem pod
              wrażeniem jak wszyscy diabli.
    • matrek Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 09:15
      Gość portalu: kocia napisał:

      > W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
      > Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
      > partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
      > do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
      > Macie podobne problemy?

      Nie bardzo wiem, co jest Twoim głownym problemem - to że za często, czy to, że
      Ty wieczorem, a on rano.
      W drugim porzypadku, to raczej nie jest poważny problem, a w pierwszym - cóż,
      sztuka kompromisów. Seks to jeszcze nie wszystko, jeśli tak świetnie - jak
      twierdzisz - funkcjonujecie razem, prędzej czy później dogadacie się.
    • pajdeczka Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 11:56
      Gość portalu: kocia napisał:

      > W moim zwiazku niemal wszystko byloby idealne gdyby nie ten seks.
      > Nie mam sily ani ochoty kochac sie niemal codziennie, czego oczekuje moj
      > partner. W dodatku ja wole wieczorem przy swiecach a on rano przed wyjsciem
      > do pracy. Rozmawiamy na ten temat ale na razie nie znalezlismy rozwiazania.
      > Macie podobne problemy?

      A przy jakich świecach on rano lubi siedzieć? Chyba przy zapłonowych.
    • Gość: baccar Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? IP: 213.231.15.* 25.11.02, 13:51
      Ciekawe co by było jakbyście mieszkali w Laponii. Pół roku dzień i pół roku
      noc. Nie zła jazda. co?
    • pajdeczka Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 13:53
      Ja tam se leże z rękami założonymi pod głowę , a facet się sam obsługuje.
      Najlepiej się robi zakupy w samoobsługowym.
      • winniepooh Re: Jak sie nie poswiecac w seksie? 25.11.02, 15:37
        pajdeczka napisał:

        > Ja tam se leże z rękami założonymi pod głowę , a facet się sam obsługuje.
        > Najlepiej się robi zakupy w samoobsługowym.

        niezły z ciebie towar; nie dość, że gratis to jeszcze wielokrotnego uzytku
      • murzynka sucha bulka 26.11.02, 23:14
        pajdeczka napisał:

        > Ja tam se leże z rękami założonymi pod głowę , a facet się sam obsługuje.
        > Najlepiej się robi zakupy w samoobsługowym.

        Czy to sie odbywa w tym samym pomieszczeniu czy w dwoch?
        To sie nazywa uczucie hahaha!
        To chyba to o co ona pytala na innym watku:))))))))))))

        • sexy_boy Re: sucha bulka 27.11.02, 14:50
          Obawiam sie, ze pani Pajdeczka jest jednorazowego uzytku. I ze ten jeden raz
          juz byl.
        • perturbacja Re: sucha bulka 27.11.02, 14:53
          Widzę, że zarówno ironia jaki i sarkazm są Waszym sercom bliskie.
          Rozpoznajecie od razu, co?
          • winniepooh Re: sucha bulka 27.11.02, 15:33
            perturbacja napisała:

            > Widzę, że zarówno ironia jaki i sarkazm są Waszym sercom bliskie.
            > Rozpoznajecie od razu, co?
            a Ty nie rozpoznajesz?
          • winniepooh Re: sucha bulka 27.11.02, 15:41
            perturbacja napisała:

            > Widzę, że zarówno ironia jaki i sarkazm są Waszym sercom bliskie.
            > Rozpoznajecie od razu, co?
            a Ty nie rozpoznajesz?

            czasami ktoś b.chce powiedzieć kawał i mówi, mówi, stara sie jak diabli i
            ludzie zaczynają się śmiać...tylko z czego?
Pełna wersja