Pomocy, mój brzuch! co się dzieje?

22.02.06, 22:14
Mój brzuch zrobil sie napięty i sterczący.
Mam tak od dwóch, trzech miesięcy, więc nie jest to wzdęcie.
Nie obżeram się, nie zmienilam diety, jestem raczej szczupla i nic ostatnio
nie przytylam (mam obsesję zdrowego odżywiania i ważę się prawie co dzień).
W ciąży też nie jestem.
Co to ma znaczyć?
Skąd ten wstrętny brzuchol?
Nawet nie mogę go już wciągnąć.
"i nadal rośnie"
:(
    • czekoladka_84 Prawdopodobnie 22.02.06, 22:16
      jesz za dużo błonnika i on ci pęcznieje w środku.
      • animowa-animka Re: Prawdopodobnie 22.02.06, 22:19
        Ojej!
        To od jutra eliminuję caly blonnik z mojej diety!
        Dobrze że od razu znalazl się ktoś kto wie :)
        Dzięki.
        • czekoladka_84 Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:22
          Tylko ogranicz nieco ilość owoców i warzyw, ale tylko troche.
          • czekoladka_84 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:22
            Błonnik ułatwia trawienie, więc jest potrzebny.
          • khaki3 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:23
            I powinnas racjonalnie ograniczyc warzywa i owoce. Odstawiajac wszystko mozesz
            pogroszyc stan swojego zdrowia.
            • animowa-animka Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:27
              Jej, nigdy bym nie pomyslala ze warzywa i owoce mogą zaszkodzić!
              Faktycznie, mnostwo ich wcinam!
              Nie mogę się doczekać aż ten paskudny brzuchol się zmniejszy.
              Nie mogę na niego patrzeć!
              W lustrze z profilu wyglądam jakbym byla w ciąży!
              • khaki3 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:28
                Wszystko nawet to co zdrowe moze zaszkodzic, dlatego powinnas odwiedzic
                dietetytka, zeby ustalil Twoja idealna diete, zdrowa, pozywna i przedewszystkim
                smaczna:)
                • czekoladka_84 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:29
                  No :)
              • czekoladka_84 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:28
                Po prostu za dużo jesz surowych produktów. Najlepiej jakbyś się skontaktowała z
                dietetykiem.
                • animowa-animka Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:32
                  A ja myslalam że się zdrowo odżywiam :( I jeszcze napisalam to dumnie, jak ta
                  glupia, na poczatku mojego wątku :(
                  A co mam jeść "w międzyczasie"? Mięso? Co mi pomoże od razu, zanim sie spotkam
                  z dietetykiem?
                  • khaki3 Re: Ejjj czekaj nie tak szybko 22.02.06, 22:34
                    Napewno odstawienie i zminimalizowanie pozywienia z zawartoscia blonnika. Jesli
                    w jednym posilku masz duzo produktow z blonnikiem powinnas go ograniczyc. Ale
                    musisz pamietac, ze blonnik jest niezbedny w zywieniu wiec nie mozesz go
                    wyrzucic z swojej diety codziennej. Minimalizowanie i dokladne dobieranie
                    produktow powinno przyniesc szybka pomoc. A wizyta u dietetyka jest niezbedna.
                    • jasmina_tdi Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:35
                      Nie odstawiaj więc błonnika :)
                      • animowa-animka Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:38
                        Nie, nie jestem. Mam regularne okresy.
                        Ok, fakt ze staramy sie akurat z mezem o dziecko, ale okresy ktore ostatnio
                        mialam, na pewno nie sa z tych "ciążowych" (okresy w ciąży podobno są krótsze,
                        mniej obfite i mniej bolesne, lub odwrotnie, a moje byly takie jak zwykle).
                        • khaki3 Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:40
                          Jesli staracie sie o dziecko tymbardziej powinnas zadbac o swoja diete.
                          Najlepiej odwiedzic dieteytka, on dobierze idealna diete do organizmu mlodej
                          kobiety, przyszlej matki, i przedewszystkim bedziesz miala o wiele lepsze
                          samopoczucie. W zdrowym ciele zdrowy duch ;)
                          • animowa-animka Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:44
                            Wybiorę się na pewno.
                            Do tej pory nie bylam, bo bylam przekonana że się świetnie odżywiam. :(
                            • khaki3 Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:49
                              Pamietam jak ja bylam swiecie przekonana, ze sie swietnie odzywiam:p
                              Wegetarianizmem wyniszczylam sobie ogranizm, i stracilam polowe wlosow, na
                              szczescie ktos mnie uswiadomil w pore, i nie musialam rezygnowac z swojej diety
                              bezmiesnej i wrocilam do poprzedniej formy. Dzisiaj spoleczenstwo jest slabo
                              wyedukowane w tej kwestii, i malo jeszcze wiemy co do zdrowego zycia, jednak na
                              szczescie z dnia na dzien dowiadujemy sie coraz wiecej:) Dietetyk napewno Tobie
                              doradzi najlepsza diete i juz za miesiac zobaczysz efekty i widoczna poprawe
                              zdrowia i wygladu:)
                              • animowa-animka Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:52
                                Za miesiąc? :(
                                Coż, biorę się za siebie.
                                • khaki3 Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:53
                                  Miesiac to naprawde malo:) Za jakis czas zobaczysz,ze chetniej wstajesz rano, i
                                  masz wiecej sily, cera sie poprawi na lepsze, wlosy beda ladniejsze, figura
                                  zacznie wracac do "dawnej" formy, bedziesz weselsza, zywsza. naprawde dobra
                                  dieta to podstawa.
                                  • animowa-animka Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:56
                                    Najchętniej poszlabym już jutro, ale pewnie dostanę wizytę na za tydzień, jak
                                    nie pozniej. :(
                                    • khaki3 Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 22:57
                                      Hmmm do tej pory zminimalizuj ilosc blonnika w diecie, pocwicz troszke,
                                      rozruszaj organizm, pij duuuzo wody mineralnej albo przegotowanej:)
                                      • leavemealone01 A może... 22.02.06, 22:59
                                        ten "brzuch" to tylko Twoja anoreksja?
                                        • animowa-animka Re: A może... 22.02.06, 23:01
                                          Ale ja nie mam zadnej anoreksji!!
                                          Wzrost 165 cm, waga 50 kg. To się nazywa idealna waga zdrowego czlowieka.
                                      • animowa-animka Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 23:00
                                        No wlasnie, nie pomyslalam o tym, ale przez tą glupią zime bardzo malo się
                                        ostatnio ruszam. To też musialo się przyczynić do mojej sylwetki
                                        typu "zaawansowana ciąża".
                                        Anyway, gorąco dziękuję za rady. :)
                                        • rak7 Re: Jesteś w ciąży. 22.02.06, 23:11
                                          Moim zdaniem masz problemy z jelitami ,coś na ten temat wiem bo sprawia mi to
                                          co jakiś czas kłopot.Jedynym ratunkiem na tą dolegliwość są otręby
                                          pszenne.Codziennie rano na czczo 2 łyżki otrąb zalej wrzącą wodą ,odcedź i
                                          dodaj troche miodu dla poprawy smaku.Włączyć można espumisan nawet 3 razy
                                          dziennie.Dobrym lecz dość drogim lekiem jest Colon .Pozdrawiam i życze zdrowia
    • isabelle7 Re: Pomocy, mój brzuch! co się dzieje? 22.02.06, 23:03
      spacerek z ukochanym jak sie skupisz na tym, a nie na brzuchu to szybciej
      schudniesz:)
      po co wogole zawracac sobie głowe
      • animowa-animka Re: Pomocy, mój brzuch! co się dzieje? 22.02.06, 23:07
        isabelle7 napisała:

        > spacerek z ukochanym jak sie skupisz na tym, a nie na brzuchu to szybciej
        > schudniesz:)

        Ale ja nie jestem gruba :((
        Jestem szczupla, tylko ten brzuchol!!! Ale waga mi sie nie zmienila od kiedy
        dostalam brzuchola.
    • gosia_kka Re: Pomocy, mój brzuch! co się dzieje? 22.02.06, 23:04
      To moze byc tez picia mleka, np. platki na mleku na sniadanie. Moja siostra tak
      miala wlasnie, kiedy probowala sie zdrowo odzywiac i jadla platki na mleku
      codziennie.
      • animowa-animka Re: Pomocy, mój brzuch! co się dzieje? 22.02.06, 23:06
        A nie, ja mleka nie ruszam pod zadną postacią :)
        Ok, od czasu do czasu jak mnie cos napadnie to zrobię sobie kakao, ale naprawdę
        rzadko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja